"W najbliższych tygodniach na drogach pojawi się ciężki sprzęt. Czas powiedzieć sobie kilka twardych faktów, zanim komuś za kółkiem puszczą nerwy" - czytamy we wpisie rolników.
Przypominają oni kierowcom, że nowoczesny kombajn potrafi ważyć ponad 15 ton. Zestaw ciągnika z dwiema załadowanymi przyczepami to często nawet 40 ton żywej wagi. "Taki kolos nie zatrzyma się w miejscu na dystansie kilku metrów, bo ktoś w osobówce postanowił gwałtownie zahamować albo wymusić pierwszeństwo" - czytamy w poście.
Polacy mają fabrykę dronów w Ukrainie. Ile kosztuje jeden FlyEye?
Ograniczona widoczność. Operator w kabinie, mimo zestawu luster i kamer, ma ograniczone pole widzenia. Kurz, słońce i zmęczenie po kilkunastu godzinach pracy nie ułatwiają zadania. Wciskanie się na centymetry przed maskę czy wyprzedzanie "na trzeciego" tuż przed zakrętem to igranie ze śmiercią - alarmują rolnicy.
Proszą oni także o zwykłą cierpliwość.
"Dwie minuty nie zbawią świata. Trąbienie, mruganie światłami i agresja drogowa nie sprawią, że ciągnik nagle zniknie. Rolnicy nie wyjeżdżają na drogi publiczne, żeby robić komuś na złość. Przejeżdżają z pola na pole, często przepisowo ciągnąc za sobą na wózku wielometrowy heder" - podkreślają rolnicy.
"Czasem wystarczy po prostu zdjąć nogę z gazu, wykazać się odrobiną wyobraźni i delikatnie zjechać do krawędzi, by ułatwić mijanie. Te dwie minuty spędzone za rolniczym zestawem nikomu nie zepsują urlopu ani dojazdu do pracy, a operatorowi wielkiej maszyny pozwolą bezpiecznie wykonać swoje zadanie" - czytamy w komunikacie organizacji "Wybór rolników".
Na koniec przypominają, że prawo obowiązuje każdego. Dlatego apelują o wzywanie policji, gdy rolnicy łamią przepisy.
"Chcesz mieć rano świeży chleb na stole? Zaakceptuj fakt, że w żniwa wieś musi pracować na pełnych obrotach. Szacunek i zrozumienie na drodze uratują w tym sezonie niejedno zdrowie i życie. Safe harvest, Panowie!" - czytamy we wpisie rolników.