Droga ekspresowa kończy się w polu. Czesi sygnalizują problemy po swojej stronie

Droga ekspresowa S3 to jedna z głośniejszych inwestycji ostatnich lat, ponieważ trasa prowadząca do granicy polsko-czeskiej kończy się w polu. Czesi budują autostradę, aby ten stan rzeczy zmienić, ale sygnalizują, że projekt ma problemy. Podają jednak stosunkowo niedaleki termin.

S3Droga ekspresowa S3 przy granicy polsko-czeskiej
Źródło zdjęć: © GDDKiA | © Krzysztof Pączkowski studiowizjer.pl
Jacek Losik

Droga ekspresowa S3 ma istotne znaczenie nie tylko dla Polski. To część szlaku, który docelowo połączy porty w Świnoujściu oraz Szczecinie z północnymi Włochami, przebiegając przez Czechy i Austrię.

Droga ekspresowa S3 na Dolnym Śląsku
Droga ekspresowa S3 na Dolnym Śląsku © GDDKiA | GDDKiA

W ubiegłym roku trasa GDDKiA dociągnęła trasę do granicy polsko-czeskiej. Odcinek Bolków Kamienna Góra w woj. dolnośląskim, który ze względu na widoki górskie okrzyknęliśmy "miss" dróg ekspresowych w Polsce, kosztowała 1 mld 785 mln zł.

Otwarty w lipcu 2024 r. odcinek o długości 16 km przyciąga uwagę nie tylko ze względu na krajobraz czy dwunawowy tunel. Bardziej tym, że kończy się w szczerym polu. Czesi realizują inwestycję, która ma ten stan rzeczy zmienić. Chodzi o przedłużenie autostrady D11, która jednak, jak podaje "Gazeta Wyborcza" z Wałbrzycha, przebiega z pewnymi problemami.

"Nikt sobie nie uświadamia". Porównał Polskę i USA

Kiedy koniec "drogi donikąd"?

Czeska inwestycja została podzielona na dwa etapy. Pierwszy, który nada sens trasie S3 po polskiej stronie, ma się zakończyć jesienią przyszłego roku. Całość – w 2028 r.

– Budowa autostrady jest technicznie bardzo wymagająca. Mamy problemy, zwłaszcza z konsolidacją nasypów i usuwaniem wyłomów związanych ze stabilnością skał – przyznał Radek Mátl, Dyrektor Generalny Dróg i Autostrad Republiki Czeskiej, podczas spotkania z przedstawicielami Polski.

Projekt po czeskiej stronie przewiduje powstanie 28 mostów, dwóch tuneli i trzech przejazdów kolejowych. Opóźnienia wynikają z odwołań złożonych przez konkurentów od decyzji o wyborze wykonawcy, ale i z odkryć archeologicznych.

"Według czeskich mediów (archeolodzy – red.) zgłaszają setki znalezisk. To odkrycia głównie związane z bitwami, które miały tam miejsce. Najważniejszym jest masowy grób, najpewniej pochodzący z XVIII wieku. Eksperci przypuszczają, że to mogiła żołnierzy, którzy zginęli w prusko-austriackiej bitwie pod Soor, do której doszło w 1745 roku" - informuje "GW" Wałbrzych.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Wybrane dla Ciebie