Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. WZI
|

Drożyzna w sklepach. Za te produkty trzeba zapłacić więcej

31
Podziel się:

Jak wynika z "Indeksu cen w sklepach detalicznych" opublikowanego przez UCE RESEARCH, Hiper-Com Poland i Grupę AdRetail, w październiku ceny w polskich sklepach wzrosły o średnio 4,4 proc. W górę poszły m.in. ceny papieru toaletowego, cukru, masła i oleju. Znacząco zdrożała też sól.

Drożyzna w sklepach. Za te produkty trzeba zapłacić więcej
Ceny znowu poszły w górę. (WP, Mateusz Madejski)

Jak wynika z raportu, najbardziej w stosunku do zeszłego roku zdrożały produkty tłuszczowe. Sam olej roślinny zdrożał był droższy o 58,8 proc. niż w październiku zeszłego roku.

O ponad 23 proc. zdrożała margaryna do pieczenia, a o ponad 20 proc. masło. Jak mówi Karol Kamiński z Centrum Analiz Grupy AdRetail, za wzrosty cen artykułów tłuszczowych odpowiada zwiększony popyt na komponenty służce do produkcji biopaliw.

W górę wyraźnie poszły też ceny soli. Jak wynika z raportu, w ciągu roku zdrożała o 39,3 proc. Wyższe są też ceny mięsa - wołowiny o 9,5 a drobiu aż o 16,5 proc.

Zobacz także: Ceny w sklepach wciąż w górę. Czy drożyzna może obalić rząd?

Droższy papier toaletowy

W ciągu roku zdrożała nie tylko żywność. Jak wynika z październikowego "Indeksu cen w sklepach detalicznych", w górę poszły także ceny artykułów kosmetycznych.

Najbardziej zdrożał papier toaletowy - o 15,8 proc. w stosunku do października ubiegłego roku. O prawie 11 proc. w górę poszły ceny pasty do zębów, a płyn do mycia naczyń jest droższy o średnio 4,1 proc.

Inflacja szaleje

Inflacja osiąga w tym roku wartości, jakich nie widzieliśmy od 20 lat. Ze wstępnych wyliczeń GUS wynika, że w październiku ceny urosły o 6,8 proc.

Inflacja nie zatrzymuje się, a nawet przyspiesza. Jeszcze miesiąc temu urzędnicy raportowali wzrost cen na poziomie 5,8-5,9 proc., w sierpniu wyniósł 5,5 proc., a w lipcu 5 proc. Z perspektywy czasu okazuje się, że odnotowywane rok temu podwyżki na poziomie 3 proc. były bardzo łagodne.

Najbardziej odczują to osoby z najniższymi dochodami, bo zazwyczaj skala podwyżek ich pensji jest mniejsza niż wzrost cen w sklepach. Do tego żyjący skromniej Polacy i tak zwykle poświęcają większą część dochodów na podstawowe produkty, więc już nie mają na czym oszczędzić.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(31)
lol
rok temu
i co psiorki- za te 500+ teraz wszyscy mamy pod górkę, a ludzi, którzy nie dostają jest cała masa, najbliższe wybory wiecie jak się skończą, co cwaniaczki?
Małgocha
rok temu
Dużo jest produktów co podrożały. W artykule jest mowa o papierze toaletowym, akurat jego dużo kupować nie musze bo w łazience mamy zamontowany biobidet do podmywania. Ale podwyżki cukru czy masła to mój portfel już odczuł.
Rolniczka
rok temu
Nie kupuję oleju rzepakowego bo kosztuje 10zł za 1litr, nie kupuję cukierków bo potwornie podrożały, zmieniłam pastę do zębów na tańszą, nawet chleba nie kupuję jak dotychczas bo podrożał o złotówkę. Na szczęście mam swoje mrożone warzywa i owoce. Masło przestałam kupować. Niestety nie mam ani 500+ ani 13 czy 14. Bieda a na dodatek może być wojna.
Ula
rok temu
Jeszcze w sierpniu masło kosztowało 4-5zł. Wczoraj zapłaciłam 9,60 w tym samym sklepie za to samo masło.
Marcus
rok temu
Eksperyment Glapińskiego się udał tylko pacjent zszedł. Tak to jest jak soę mówi że inflacja jest niezależna od tego co on robi. Ktoś na forum poddał myśl PiS : może zrzucić na cyklistów bo Tusk już się przejadł i nawet najgorliwsi wyznawcy PiS widzą że nie on do tego doprowadził. Prosto mówiąc nawet idiocie śmierdzi zwalanie inflacji na Tuska jak za jego kadencji była minimalna lub nawet deflacja
...
Następna strona