Źródło wideo: © money.pl
Łukasz Kijek

"Dzwonią drugi raz". Nowe metody oszustów

Przestępcy w sieci automatyzują oszustwa za pomocą sztucznej inteligencji, a firmy i banki nie nadążają z obroną – uważa Mateusz Chrobok, ekspert od cyberbezpieczeństwa i systemów antyfraudowych, w programie Biznes Klasa. Jakie są nowe metody oszustów? Zobacz fragment rozmowy.

Mateusz Chrobok od lat pracuje przy rozwiązaniach, które mają zatrzymywać przestępców. Sygnały nowej epoki dostrzegł w darknecie już półtora roku temu. – Pojawiły się takie w darknecie komentarze, że to jest złota era dla fraudsterów (oszustów – red.), bo oni mogą automatyzować swoje działania – mówi ekspert.

Według Chroboka przestępcy sięgają po modele AI, które nie mają żadnych ograniczeń. Za ich pomocą przeczesują bazy z wycieków i masowo sprawdzają skradzione dane.

– Znajdują jakieś listy wycieków, próbują się włamać na czyjeś konto za pomocą tego wycieku, bo co chwilę coś wycieka. Mają dane z kart kredytowych, debetowych, testują je automatycznie – wylicza.

Łatwiej ukraść milion niż zarobić 100 tys. zł

Przestępcy wykorzystują też to, co sami publikujemy. Ekspert opisuje automaty podłączone do LinkedIna: gdy ktoś ogłasza nową pracę, dostaje na WhatsAppie wiadomość rzekomo od szefa z prośbą o kupno kart podarunkowych. Ten schemat działa głównie w USA. W Polsce popularne są oszustwa "na dziecko na koloniach", które pisze z nowego numeru i prosi o BLIK.

Rada Chroboka jest prosta. – Oddzwoń na normalny numer. Sprawdź, czy to się naprawdę stało – radzi.

Oszuści dzwonią do ofiary drugi raz

Według Chroboka polskie banki są technologicznie nowoczesne, więc większość kradzieży z kont to inżynieria społeczna. Ktoś dzwoni jako funkcjonariusz CBA albo policji i każe przelać pieniądze na "konto techniczne", nie rozłączając się. Oszuści pracują według gotowych skryptów.

– Oni mają po prostu schemat jak na infolinię, bo de facto to jest infolinia – mówi ekspert.

Podobnie działają oszustwa na miłość. Samotne osoby poznają w sieci idealnego partnera, który w końcu prosi o pieniądze na bilet albo wizę. Chrobok zna przypadek klientki, której bank wstrzymał przelew, bo odbiorca był znanym przestępcą. Kobieta usłyszała to w oddziale, ale odpowiedziała, że go kocha. Bank nie może odmówić wykonania takiego przelewu.

Po pierwszej stracie przychodzi druga runda. Ofiara widzi reklamę kancelarii, która rzekomo ujęła szajkę i odzyska pieniądze po wpłacie zabezpieczenia. Za nią stoją ci sami albo kolejni przestępcy, którzy kupili dane ofiary.

– Przestępcy bardzo lubią dzwonić jeszcze raz do osób, które raz dały się nabrać, bo wiedzą, jak ich podejść – podkreśla Chrobok.

Im więcej danych o nas wycieknie z mediów społecznościowych czy dokumentacji medycznej, tym lepiej oszuści dopasowują historię do ofiary. Dlatego ekspert zachęca, by nie oddawać kontroli nad własnymi danymi.

Więcej wideo
"Dobry prognostyk". Wiceszefowa MON mówi o Forcie Trump w Polsce"Dobry prognostyk". Wiceszefowa MON mówi o Forcie Trump w Polsce
MiGi-29 za drony. Ministra mówi, co dalej po ogłoszeniu Roku UpaMiGi-29 za drony. Ministra mówi, co dalej po ogłoszeniu Roku Upa
Przewlekły stres. Jak z nim walczyć? Neurobiolożka wyjaśniaPrzewlekły stres. Jak z nim walczyć? Neurobiolożka wyjaśnia
Minister finansów z awansem? Lewica nie ma wątpliwościMinister finansów z awansem? Lewica nie ma wątpliwości
Wicepremier nie gryzie się w język. Ujawnił, co robią internetowi giganciWicepremier nie gryzie się w język. Ujawnił, co robią internetowi giganci
"Wróciliśmy z tarczą". Europa ma sposób na Chiny?"Wróciliśmy z tarczą". Europa ma sposób na Chiny?
Wraca drożyzna? Członek RPP cierpliwie czeka. "Będę obserwował"Wraca drożyzna? Członek RPP cierpliwie czeka. "Będę obserwował"
Wybrane dla Ciebie