MiGi-29 za drony. Ministra mówi, co dalej po ogłoszeniu Roku Upa
Lwowska Rada Obwodowa zdecydowała, że rok 2027 będzie poświęcony Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romanowi Szuchewyczowi, a także Ołehowi Olżyczowi. Ta inicjatywa wywołała polityczną burzę i ostrą reakcję polskich władz, które przypomniały, że Szuchewycz był naczelnym dowódcą Ukraińskiej Armii Powstańczej w okresie Rzezi Wołyńskiej i ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za zaplanowanie, wydanie rozkazów i przeprowadzenie masowych mordów na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceministra obrony narodowej, została zapytana w programie "Teraz WP", co musiałoby się stać, żeby poprawiła się atmosfera na linii Kijów-Warszawa i powrócił temat umowy drony za MiG-i. – Definitywne ucięcie i zakończenie sprawy. Powiedzenie: to był błąd, nie ma tego, wycofujemy się, zależy nam na dobrych relacjach z Polską. Jeśli region lwowski nie wycofa się z honorowania Szuchewycza, to – zdaniem Sobkowiak-Czarneckiej – "prawdopodobnie będzie się to odbywało jak było to w poprzednich miesiącach po decyzji prezydenta Zełenskiego". Ministra dodała, że z powodu politycznej burzy "tempo rozmów nad różnymi projektami jest dużo wolniejsze". Wiceszefowa MON mówiła też, co dalej ze wsparciem systemów Patriot dla Ukrainy.