Notowania

gospodarka polska
10.01.2019 07:40

E-PIT, czyli kłopot dla pracodawców. Mało czasu na wysłanie dokumentów do skarbówki

Wygoda dla pracowników, ale kłopot dla pracodawców. Tak według "Rzeczpospolitej" wygląda rzeczywistość rocznych zeznań podatkowych wypełnianych przez urzędników. Problem polega głównie na krótkim terminie wysyłania danych o wynagrodzeniach do urzędu skarbowego.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Tradycyjne zeznania podatkowe były przyjaźniejsze dla pracodawców. (Fot: Krystian Dobuszynski/REPORTER)

Już nie do końca lutego, jak dotychczas, lecz jedynie do końca stycznia firmy muszą wysłać do skarbówki elektroniczne informacje PIT-11 o wynagrodzeniach pracowników.

Taki jest efekt wprowadzenia e-PIT-ów, czyli zeznań podatkowych, które z założenia mają oznaczać dla obywateli same ułatwienia. Za wygodę pracowników muszą większą uciążliwością muszą jednak zapłacić pracodawcy.

- Zatrudniamy kilkaset osób, tyle samo jest na zleceniach i dziełach. W sumie wypełniam prawie 2 tys. informacji PIT-11. Wcześniej miałam na to 2 miesiące, teraz jeden, muszę więc wykonać całą pracę dwa razy szybciej - mówi gazecie pracowniczka działu kadr jednej ze spółek akcyjnych.

Eksperci podatkowi wskazują, że pracodawcy zostali zaskoczeni przez rząd skróceniem terminu na informacje o wynagrodzeniach, bo nowelizacja przepisów pojawiła się dopiero w listopadzie.

Najmniejsi przedsiębiorcy nie są gotowi wysyłać informacji o dochodach swoich pracowników do Urzędów Skarbowych online.
Nowe zasady wysyłki PIT-ów. Przedsiębiorcy są przerażeni - twierdzą, że nie zdążą na czas

Konieczność wypełnienia informacji o wynagrodzeniach nałożyła się na dotychczasowe styczniowe obowiązki księgowych związanych między innymi z zamykaniem roku.

- Nowe zasady rocznych rozliczeń były wprawdzie reklamowane przez Ministerstwo Finansów jako profit dla pracowników, ale o większych obciążeniach dla pracodawców nie mówiono - zwraca uwagę Łukasz Czucharski, ekspert Pracodawców RP. - Część, zwłaszcza małych firm, w ogóle nie wie o skróceniu terminów - dodaje.

Brak terminowego dostarczenia PIT-11 przez pracodawcę może zostać uznany nawet za przestępstwo skarbowe. A to zagrożone jest grzywną w wysokości do 180 stawek dziennych. Szybka kalkulacja wskazuje zatem, że maksymalna kara to... 5 mln 400 tys. zł!

W razie uznania niedopełnienia obowiązku jedynie za wykroczenie, grzywna zatrzyma się na dziesięciokrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli 22 500 zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gospodarka polska, e-pit, zeznania podatkowe
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
10-01-2019

777Chore państwo.Obywatel i podatnik traktowany jest jak śmieć.W tym roku są wybory.Pamiętajcie szanowni państwo o tym przy urnach.

10-01-2019

ewkaBójcie sie" wadzy "Polacy!!!potrzebna kasa na ławki niepodległości,dla kościoła-ktoś na to musi dać!!

10-01-2019

kartofelto wszystko po to zeby zgarnąć 1% i rozdać pisowskim swojakom.

Rozwiń komentarze (152)