Fico ostrzega Kijów. "Grozi wstrzymaniem dostaw oleju napędowego"

Ukraińcy umieścili na liście sankcji rosyjski Łukoil, którego ropę dostawała rafineria w Bratysławie. Szef słowackiego rządu Robert Fico przestrzegł, że ograniczenie transportów dla rafinerii Slovnaft, może w konsekwencji oznaczać wstrzymanie dostaw oleju napędowego produkowanego dla Kijowa.

Slovak Prime Minister Robert Fico is being seen during the governmental consultations with the Ukrainian delegation in Michalovce, Slovakia, on April 11, 2024. Slovak Prime Minister Robert Fico, 59, is being reported to be in a stable but serious condition after being shot several times by a 71-year-old writer and pro-Russian activist Juraj Cintula on Wednesday in Handlova, doctors are saying. Initial investigation is finding ''a clear political motivation'' behind the assassination attempt. (Photo by Sergii Kharchenko/NurPhoto via Getty Images)Premier Słowacji Robert
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto

Szef słowackiego rządu Robert Fico rozmawiał w sobotę telefonicznie z premierem Ukrainy Denysem Szmyhalem między innymi o częściowo wstrzymanym tranzycie rosyjskiej ropy. Ukraińcy umieścili na liście sankcji rosyjski Łukoil, którego ropę dostawała rafineria Slovnaft w Bratysławie.

Zdaniem Ficy ukraińskie sankcje wobec rosyjskiego koncernu są bezsensowne i szkodzą nie tyle Rosji, ile niektórym państwom Unii Europejskiej.

Nie zamierza być zakładnikiem

Słowacki premier oznajmił, że jego kraj nie zamierza być zakładnikiem stosunków ukraińsko-rosyjskich.

Węgry, ropa
Węgry, ropa © Licencjodawca | JANAF

Przestrzegł, że ograniczenie transportów dla rafinerii Slovnaft, może w konsekwencji oznaczać wstrzymanie dostaw oleju napędowego produkowanego dla Kijowa. Według źródeł słowackiego rządu jest to jedna dziesiąta całej ukraińskiej konsumpcji paliw.

Fico już od kilku dni omawia tę kwestię z kilkoma członkami gabinetu oraz z przedstawicielami węgierskiej grupy petrochemicznej MOL, do której należy słowacka rafineria.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl