Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
MLG
|
aktualizacja

Firmy transportowe toną w długach. Do oddania jest ponad miliard złotych

67
Podziel się:

Zaległości firm z sektora transportu, spedycji i logistyki wobec kontrahentów sięgają 1,13 mld zł - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Prawie 70 proc. zadłużonych firm z tego sektora stanowią jednoosobowe działalności gospodarcze.

Firmy transportowe toną w długach. Do oddania jest ponad miliard złotych
Przedsiębiorcy zajmujący się transportem i gospodarką magazynową mają do oddania średnio 40 tys. zł (PAP, Wojtek Jargiłło)

Sektor TSL (transport, spedycja, logistyka) jest jednym z najbardziej prężnych, ale i zadłużonych branż w polskiej gospodarce - zwrócił uwagę w rozmowie z PAP prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki.

Odpowiada za ok. 6 proc. PKB, ale jednocześnie jego zaległości wobec innych firm sięgają 1,13 mld zł - wskazał Łącki.

Według danych Krajowego Rejestru Długów zadłużeni przedsiębiorcy zajmujący się transportem i gospodarką magazynową mają do oddania średnio 40 tys. zł. Na koniec września br. w KRD widniało 28 139 firm z branży TSL. W ostatnim roku ich liczba spadła o ok. 3 proc. - dług pozostał jednak na zbliżonym poziomie (sektorowi udało się spłacić ok. 5,5 mln zł).

- W ciągu całego 2020 r. zaległości sektora TSL wzrosły o 1/4. Przybywało ich też w 2021 r. Wyraźną odwilż przyniósł dopiero czwarty kwartał ubiegłego roku. W kolejnych miesiącach poziom zadłużenia zaczął się stabilizować, by na koniec września tego roku wynieść 1,13 mld zł - powiedział Łącki.

Dodał, że branża "nie wróciła do formy, bo zadłużenie cały czas utrzymuje się na wysokim poziomie".

Co piąty dłużnik jest z Mazowsza

W dziale transportu i gospodarki magazynowej za największą sumę nieopłaconych faktur i rachunków odpowiadają przewoźnicy lądowi. Sięga ona niemal 1 mld zł (999 366 870 zł). Wiele tych zaległości należy do transportu drogowego (880,1 mln zł) - zwrócili uwagę eksperci KRD.

Najgorzej z regulowaniem zobowiązań radzą sobie przedsiębiorstwa TSL z Mazowsza, których zaległości sięgają 232,7 mln zł. W tym województwie działa blisko co piąty dłużnik z tego sektora. W pierwszej trójce dłużników są też firmy śląskie (135,9 mln zł) i wielkopolskie (124,7 mln zł).

Według analityków struktura wierzycieli branży transportu i gospodarki magazynowej pokazuje, że problemy z płatnościami w sektorze nie są przelotne. Na największą kwotę (321,7 mln zł) dłużnicy transportowi zalegają firmom windykacyjnym i funduszom sekurytyzacyjnym, które skupiły ich przeterminowane należności głównie od instytucji finansowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Olej popłynie rurociągiem do Polski? "Ta inwestycja po wojnie może nie mieć sensu"

Przedstawiciele TSL mają też problem z płatnościami za leasing (prawie 281,2 mln zł zaległości) oraz za paliwo (150,5 mln zł). Z kolei branżowy rekordzista – spółka magazynowa – ma ponad 11 mln zł zaległości, głównie za energię elektryczną.

Z kolei inne firmy - głównie spółki transportowe, handlowe oraz produkcyjne - są winne branży TSL 158,5 mln zł.

- Przedsiębiorcy nie powinni tracić czujności i na bieżąco sprawdzać kondycję finansową swoich kontrahentów. Tymczasem w trzecim kwartale bieżącego roku przewoźnicy pobrali zaledwie 89,5 tys. raportów na temat swoich obecnych i potencjalnych kontrahentów - wskazał Łącki. Zwrócił uwagę, że w Polsce działa 125 tys. firm transportowych i każda obsługuje kilku, kilkudziesięciu klientów.

Jednoosobowe działalności najbardziej zadłużone

Według danych KRD prawie 70 proc. zadłużonych firm TSL stanowią jednoosobowe działalności gospodarcze - jest ich 19 655. One powinny spłacić 2/3 kwoty zaległości sektora (704,6 mln zł). Jak wskazał prezes firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso Jakub Kostecki, jednym z największych problemów dla małych firm są długie terminy płatności w branży.

- Obserwujemy, że obecnie przewoźnicy szybciej zlecają przeterminowane faktury do windykacji. Bardzo zależy im na odzyskaniu należności za pracę, aby nie doprowadzić do zatorów płatniczych we własnej firmie – stwierdził.

Zdaniem ekspertów branży TSL, najbliższą przyszłość w transporcie drogowym będzie kształtować przede wszystkim koniunktura gospodarcza w Europie i na świecie, a także wynikająca z niej relacja między popytem na usługi transportowe a ich podażą. Na drugim miejscu, jako czynnik kształtujący przyszłość, prezes związku pracodawców Transport i Logistyka Polska Maciej Wroński wymienił rynek pracy "oraz wynikającą z braku kierowców presję na wzrost wynagrodzeń".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(67)
Baca
8 miesięcy temu
Wczoraj oglądałem tvp1 i tam godajo że jeet dobrze. To jo im wierza
pingu
9 miesięcy temu
Branża jest "prężna" , bo zakup ciągnika siodłowego za 50 tys. jest stosunkowo łątwo dostępny dla każdego.Dopiero potem pojawiają się problemy.
mnietek
9 miesięcy temu
przeczytałem z 300 ogłoszeń ,,praca dla kierowcy C+E '' wszędzie najniższa krajowa przez tyle lat PO PIS nic nie zrobili z tą patologią wyzysku i tak już zawsze będzie.
michal
rok temu
to prawda, Kaczmarski Inkasso najlepsi w kwesti windykacji
arek
rok temu
polecam Kaczmarski Inkasso, mega wsparcie i dzieki nim mam spokojna glowe :)
...
Następna strona