Fundusze spójności w UE. Czy wszystkie kraje wykorzystują je właściwie?
Fundusze spójności to jeden z kluczowych elementów unijnego budżetu, odpowiadający za ponad 30 proc. wydatków Wspólnoty. W krajach Europy Środkowo-Wschodniej środki te stanowią często ponad 40 proc. całkowitych inwestycji publicznych. Czy jednak wszystkie państwa członkowskie wykorzystują te środki we właściwy sposób?
Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Choć większość funduszy jest wydawana zgodnie z prawem, efektywność ich wykorzystania różni się w zależności od kraju. W części państw, szczególnie tych o silniejszych instytucjach, środki te przyczyniają się do realnego rozwoju, w innych – fundusze są wykorzystywane w sposób mniej efektywny.
Fundusze na wagę złota
Fundusze spójności mają na celu wyrównanie różnic rozwojowych w Unii Europejskiej, wspierając m.in. budowę infrastruktury czy innowacje. Ich rola w krajach takich jak Polska czy Rumunia jest kluczowa – stanowią główny motor napędowy inwestycji publicznych. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że w niektórych państwach fundusze te odpowiadają nawet za połowę inwestycji publicznych. To ogromne pieniądze, które mogą zadecydować o dalszym rozwoju gospodarki.
Z kolei według Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO), mimo formalnej zgodności wydatków z przepisami, wciąż występują nieprawidłowości. W 2022 roku trybunał wskazał na błędy związane z niewłaściwym rozliczaniem projektów, naruszeniami zasad przetargowych czy pomocy publicznej.
Fundusze UE w Warszawie. Sprawdziliśmy wiedzę mieszkańców stolicy
Fundusze spójności w najlepszym przypadku mogą stanowić impulsy rozwojowe, które umożliwiają dynamiczny wzrost gospodarczy. W krajach z silną administracją i niskim poziomem korupcji środki są wydawane efektywnie, a inwestycje prowadzą do trwałego rozwoju. Z kolei w państwach o słabszych instytucjach często pojawiają się problemy z absorpcją funduszy i efektywnością wydatków.
Nieprawidłowości i błędy
Zgodnie z raportem Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, nieprawidłowości w wykorzystywaniu funduszy spójności dotyczą głównie błędów proceduralnych, a nie aktów korupcji. Często pojawiają się sytuacje, gdzie:
- projekty nie kwalifikują się do finansowania z funduszy,
- przetargi są przeprowadzane niezgodnie z przepisami,
- zasady pomocy publicznej są naruszane.
Zamiast klasycznych przypadków defraudacji, mamy więc do czynienia z nieprawidłowościami, które prowadzą do konieczności zwrotu części wydanych środków. Komisja Europejska wprowadziła system korekt finansowych, który wymusza na państwach członkowskich zwrócenie pieniędzy lub przesunięcie ich na inne, zgodne z przepisami projekty. Jak wskazuje ETO:
Nieprawidłowości związane z funduszami spójności wynikają głównie z błędów w zamówieniach publicznych oraz finansowania wydatków niekwalifikowalnych.
Problemy z administracją
Skala i jakość administracji publicznej w danym kraju mają kluczowe znaczenie dla efektywności wykorzystania funduszy spójności. W państwach z silną administracją procesy planowania i nadzoru nad projektami są przejrzyste, co umożliwia skuteczne wydawanie pieniędzy. Z kolei w krajach z mniej sprawną administracją – takich jak niektóre państwa Europy Środkowo-Wschodniej – mogą występować problemy z planowaniem i realizacją projektów, co skutkuje opóźnieniami czy koniecznością zwrotu funduszy.
Z tego powodu fundusze spójności w takich krajach nie zawsze przyczyniają się do trwałej poprawy sytuacji gospodarczej. Częściej niż w państwach zachodnioeuropejskich inwestuje się w projekty, które są łatwiejsze do rozliczenia, ale nie zmieniają fundamentalnie struktury gospodarki.
Przykłady nieprawidłowego wydatkowania
W krajach, które zainwestowały w silną administrację, fundusze rzeczywiście przyczyniają się do zrównoważonego rozwoju i poprawy konkurencyjności gospodarek. Z kolei w regionach z słabszymi instytucjami efekty są często krótkotrwałe i ograniczone do projektów infrastrukturalnych.
W ubiegłorocznym raporcie European Court of Auditors (ECA) wskazano, że poziom błędów w wydatkowaniu środków w ramach polityki spójności w UE przekracza dopuszczalny próg 2 proc. wydatków. Choć raporty nie zawsze podają pełną listę poszczególnych państw członkowskich, to w literaturze eksperckiej oraz analizach OECD i Clingendael wskazywane są kraje, w których występują szczególnie duże ryzyka błędów, opóźnień i nieprawidłowości – często w regionach Europy Środkowo‑Wschodniej.
Na przykład w raporcie Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju "Strengthening Governance of EU Funds under Cohesion Policy" wskazano, że takie wyzwania pojawiają się w m.in. Bułgarii i Chorwacji (zarówno jeśli chodzi o absorpcję funduszy, jak i jakość zarządzania).
Co dalej?
Wraz z nadchodzącym nowym budżetem UE oraz rosnącą presją na finansowanie obronności i walkę ze zmianami klimatycznymi, pytanie o przyszłość funduszy spójności staje się coraz bardziej aktualne. Podmioty płatnicze wskazują, że fundusze te powinny być skierowane na innowacje i trwały rozwój, a nie tylko na zaspokajanie bieżących potrzeb infrastrukturalnych. Jak zauważa Komisja Europejska, kluczowe będzie:
- poprawienie jakości instytucji w krajach korzystających z największych transferów,
- uproszczenie procedur,
- większe powiązanie funduszy z rzeczywistymi efektami gospodarczymi.
W przypadku funduszy spójności warto więc pamiętać, że nie chodzi tylko o ich wydanie, ale o mądre inwestowanie, które przyniesie trwałe efekty.