Gaz za pokój? Trump chce nowego układu z Putinem

Donald Trump chce otworzyć Rosji drogę do europejskiego rynku gazu. W zamian Władimir Putin miałby zgodzić się na rozejm obejmujący infrastrukturę energetyczną. Amerykański plan zakłada również udział pośredników i inwestorów z USA. Problem w tym, że Europa nie zamierza wracać do rosyjskich surowców - podaje "Gazeta Wyborcza".

Gaz za pokój? Trump chce nowego układu z PutinemGaz za pokój? Trump chce nowego układu z Putinem
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com
Magda Żugier

Wznowienie dostaw rosyjskiego gazu do Europy może stać się jednym z elementów porozumienia kończącego wojnę w Ukrainie. "Gazeta Wyborcza", która powołuje się na "Wall Street Journal", wskazuje, że administracja Donalda Trumpa opowiada się za szybkim przywróceniem przesyłu surowca przez ukraińskie gazociągi.

Amerykańscy negocjatorzy mają traktować możliwość powrotu Rosji na europejski rynek jako zachętę dla Kremla do zawarcia rozejmu obejmującego infrastrukturę energetyczną. W rozmowach pojawił się również pomysł, by w handlu gazem uczestniczyli amerykańscy pośrednicy.

Według źródeł gazety koncepcja była omawiana podczas rozmów przedstawicieli USA z Rosją i Ukrainą. Jared Kushner, zięć Donalda Trumpa, oraz Steve Witkoff mieli poruszyć tę kwestię podczas wrześniowych wizyt w Moskwie i Kijowie. Jak czytamy, podobnych planach wcześniej informowały także "New York Times" i Reuters.


WIDEO
Polak wraca do giganta AI. "To czas daleko idącej ostrożności"

Amerykańscy inwestorzy w grze

Plan zakłada nie tylko wznowienie dostaw gazu, ale również stworzenie możliwości zarobku dla amerykańskich firm. Udział pośrednika z USA miałby pozwolić na ominięcie europejskich ograniczeń dotyczących importu rosyjskiego surowca.

Na takim rozwiązaniu mogłaby skorzystać również Ukraina. Ponowne uruchomienie tranzytu oznaczałoby dla niej możliwość pobierania opłat za przesył gazu.

Jednocześnie amerykańska administracja ma szukać sposobu na ograniczenie korzyści finansowych Rosji z handlu surowcem. Jedna z propozycji zakłada przekazywanie pieniędzy ze sprzedaży gazu na specjalny rachunek powierniczy, tzw. escrow, w państwie trzecim.

Środki byłyby przechowywane zgodnie z określonymi zasadami, zamiast bezpośrednio trafiać do rosyjskiego budżetu. Waszyngton liczy także na to, że dodatkowe dostawy gazu pomogłyby ograniczyć wzrost cen energii przed zimą.

Europa nie chce zmieniać kursu

Największą przeszkodą dla amerykańskiego planu może być stanowisko europejskich państw. Unia Europejska przyjęła strategię całkowitego odejścia od rosyjskiego gazu do końca 2027 r. Propozycja wznowienia dostaw stoi więc w sprzeczności z dotychczasowym kierunkiem polityki Wspólnoty.

Europejscy przedstawiciele mieli już wyrazić sprzeciw wobec pomysłu Waszyngtonu. Jeden z wysokich rangą urzędników państwa nordyckiego miał ocenić, że ponowne zakupy rosyjskiego gazu są nie do pogodzenia z wartościami i polityką Europy.

Przedstawiciel dużego państwa europejskiego porównał proponowane ustępstwo wobec Moskwy do oddania Czechosłowacji Hitlerowi przed II wojną światową. W Waszyngtonie ma jednak panować przekonanie, że europejski opór można ostatecznie przełamać.

Zmiana kursu Trumpa

Powrót rosyjskiego gazu na europejski rynek oznaczałby zmianę podejścia Donalda Trumpa do rosyjskich surowców. Prezydent USA wcześniej krytykował Niemcy i inne państwa europejskie za uzależnienie od importu energii z Rosji.

Jeden z amerykańskich urzędników cytowanych przez "WSJ" wskazywał, że błędem Berlina było forsowanie budowy Nord Stream bez wcześniejszego uzgodnienia z Rosją szerszego porozumienia dotyczącego bezpieczeństwa.

Obecnie Waszyngton ma jednak postrzegać ewentualne ponowne uruchomienie Nord Streamu jako element szerszego układu. Jego celem miałoby być nie tylko zakończenie wojny w Ukrainie, ale również stopniowa normalizacja relacji między Europą a Rosją.

Ukraina znów atakuje rosyjskie rafinerie

Amerykańska inicjatywa została początkowo odłożona po tym, jak Ukraina pod presją Donalda Trumpa jednostronnie wstrzymała ataki na rosyjskie rafinerie.

W ostatnich dniach sytuacja się zmieniła. Ukraińskie siły ponownie zaczęły uderzać w rosyjskie obiekty, odpowiadając na kolejne ataki Moskwy na infrastrukturę energetyczną Ukrainy.

Według "Wall Street Journal" może to skłonić administrację USA do ponownego forsowania pomysłu wznowienia dostaw gazu. Dla Waszyngtonu rosyjski surowiec pozostaje więc nie tylko kwestią energetyczną, ale także potencjalnym narzędziem w negocjacjach dotyczących zakończenia wojny.

Wybrane dla Ciebie