Gazprom uprzedził Niemców o ograniczeniach w dostawach? Sensacyjne doniesienia francuskiego magazynu

W ostatnich tygodniach Europa mierzyła się z problemami w dostawach rosyjskiego gazu, a ceny na giełdach mocno wzrosły. Według francuskiego magazynu "Opinion Internationale" niemieckie firmy wiedziały o planowanych ograniczeniach dostaw, bo zostały ostrzeżone przez Gazprom - tak, by niemieccy konsumenci nie zostali dotknięci przez politykę gazową Kremla.

Gazprom uprzedził Niemców o ograniczeniach w dostawach? Sensacyjne doniesienia francuskiego magazynu Gazprom uprzedził Niemców o ograniczeniach w dostawach? Sensacyjne doniesienia francuskiego magazynu
Źródło zdjęć: © East News | Maszewski/REPORTER

"Gazprom naciska na Europę i wykorzystuje jako dźwignię strategię polegającą na ograniczeniach w dostawach gazu. Dąży do destabilizacji europejskiego rynku gazu, aby zmusić Komisję Europejską do przyspieszenia procedury certyfikacji Nord Stream 2" – komentuje "Opinion Internationale".

"Firmy powiązane z Gazpromem z góry znały te plany i zdołały odbudować swoje zapasy gazu, aby konsumenci w Niemczech nie zostali dotknięci przez politykę gazową Kremla" – podkreśla magazyn.

"Opinion Internationale" wskazuje na brak rozbudowy dodatkowej przepustowości przez gazociągi Jamał i brak napełniania magazynów gazu w Europie, co spowodowało wzrost cen tego surowca. "Rosyjska strategia polega na ograniczeniu przesyłu w gazociągach, z wyjątkiem Nord Stream 1" – wyjaśnia magazyn.

Ceny energii rosną. Szykuje się zima pod kocem zamiast ogrzewania?

Obecnie Gazprom nie wykorzystuje całej dostępnej przepustowości istniejącej infrastruktury transportowej. Z dostępnych danych wynika, że wolumen przesyłu gazu spadł odpowiednio o 48 proc. w gazociągu jamalskim i 45 proc. w gazociągu "Przyjaźń" – podaje "Opinion Internationale".

Pomimo wyjaśnień strony rosyjskiej, że dostępność gazu jest obecnie ograniczona ze względu na zwiększone zapotrzebowanie krajowe, dostawy gazu do Turcji wzrosły ponad dwukrotnie w ciągu roku – zauważa magazyn.

"Mimo realizacji kontraktów długoterminowych Rosja przestała udostępniać dodatkowe wolumeny poprzez aukcje na rynku "spot". Spimex, rosyjska giełda energetyczna, wprowadził również 50 proc. limit wolumenu gazu – wskazuje "Opinion Internationale".

Gazprom chce rozdawać karty

"Cała dostępna produkcja, która nie została dostarczona klientom, jest kierowana do podziemnych magazynów gazu ziemnego (UNGS) Gazpromu w Rosji. Utrzymanie wysokich poziomów w rosyjskich UNGS daje gwarancję dostaw głównie do odbiorców krajowych, pozwalając również Gazpromowi na zachowanie pełnej kontroli nad dostawami zimowymi na rynek europejski – podsumowuje "Opinion Internationale".

Rosyjskie działania doprowadziły do 7,5-krotnego wzrostu cen kontraktów spotowych na rynku europejskim. Skala wzrostu rok do roku jest znacznie większa niż w kryzysach w latach 1973-1974 i 1978-1979. Podczas tych kryzysów wzrosty były odpowiednio 3,7- i 2,8-krotne.

Zgodnie z prawem wspólnotowym (art. 102 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej oraz dyrektywą o ochronie konkurencji i konsumentów) jest to nadużycie pozycji dominującej poprzez ograniczenie dostaw gazu ziemnego, skutkujące niezwykle wysokimi cenami - przekonuje magazyn.

W co gra Rosja

"Obecne działania Gazpromu na unijnym rynku dostaw są częścią znacznie większej strategii. Polega ona na stworzeniu wąskiego gardła, a następnie przedstawieniu rozwiązania problemu w postaci patronatu regulacyjnego, co ostatecznie ugruntuje dominującą pozycję gazowego giganta. Strategia ta została zastosowana w ostatnich dziesięcioleciach dwukrotnie w przypadku krajów Europy Środkowo-Wschodniej (2009-2014) oraz Naftohazu (2014-2019), ukraińskiej publicznej spółki dystrybucyjnej gazu" – podsumowuje magazyn.

Warto dodać, że na początku listopada Gazprom rozpoczął napełnianie gazem swoich magazynów w Niemczech. Działania rosyjskiego koncernu paliwowego to konsekwencja zapowiedzi Władimira Putina o tym, by więcej gazu przekazywać do państw na zachodzie Europy.

Wywołać panikę ograniczając sprzedaż gazu, a następnie podpowiedzieć, że gaz popłynie szerokim strumieniem, jeśli Unia Europejska zrezygnuje z przepisów antymonopolowych – tak wygląda schemat działania Gazpromu według analityka Michaiła Krutichina, który w październiku udzielił wywiadu rosyjskiej niezależnej "Nowej Gaziecie".

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
Wiceszef PFR dla money.pl: argumenty finansowe dotyczące SAFE są trudne do podważenia
Wiceszef PFR dla money.pl: argumenty finansowe dotyczące SAFE są trudne do podważenia
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem