Gorąco wokół Wenezueli. Ceny ropy rosną
Ceny ropy naftowej rosną w kontekście obaw o stabilność dostaw z Wenezueli. Chodzi o napięcia między reżimem Nicolasa Maduro a Białym Domem. Oprócz czynników geopolitycznych, rynek znajduje się pod wpływem potencjalnej nadpodaży surowca w 2026 roku.
W Nowym Jorku baryłka ropy West Texas Intermediate na luty podrożała o 0,73 proc., osiągając poziom 57,84 dol., natomiast cena ropy Brent na marzec na ICE wzrosła o 0,69 proc., osiągając 61,27 dol. za baryłkę.
Napięcia wokół Wenezueli
Wzrost, jak wskazują analitycy, to efekt m.in. napięć geopolitycznych między USA a Wenezuelą. Administracja Donalda Trumpa naciska na prezydenta Nicolasa Maduro, aby ustąpił. Waszyngton nałożył w środę sankcje na cztery firmy i powiązane z nimi tankowce, które, jak twierdzi Biały Dom, działają w wenezuelskim sektorze naftowym.
Dodatkowo, według "New York Times", Rosja zaapelowała do USA o zakończenie pościgu za tankowcem, który płynął do Wenezueli w celu zabrania ropy, ale teraz ucieka przed Strażą Przybrzeżną w pościgu przez Ocean Atlantycki.
W co inwestować w 2026? Doradca ujawnia
Wcześniej Stany Zjednoczone przeprowadziły atak rakietowy na cele w Wenezueli, gdzie według Białego Domu rzekomo miały być produkowane narkotyki.
Tymczasem Nicolas Maduro w wenezuelskiej telewizji zadeklarował gotowość do rozmów ze Stanami Zjednoczonymi o walce z narkobiznesem i współpracy gospodarczej.
Napięcia na Bliskim Wschodzie
Na Bliskim Wschodzie z kolei rosną napięcia między OPEC, Arabią Saudyjską i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi w sprawie Jemenu. Kryzys pogłębił się po tym, jak w czwartek wstrzymano loty na lotnisku w Adenie.
Inwestorzy w tle z niecierpliwością czekają na spotkanie OPEC+. "Rok 2026 będzie ważnym rokiem dla oceny decyzji OPEC+ w zakresie równoważenia podaży" – powiedziała June Goh, starsza analityczka w Sparta Commodities, dodając, że Chiny będą kontynuować gromadzenie zapasów ropy w pierwszej połowie roku, co zapewni dolną granicę cen ropy.
Analitycy przewidują umiarkowany ruch cenowy w nadchodzących miesiącach, z cenami ropy Brent wahającymi się w przedziale 60-65 dol. za baryłkę.
"Na razie spodziewamy się dość nudnego roku dla cen ropy Brent, utrzymujących się w przedziale 60-65 dolarów za baryłkę" – prognozuje Suvro Sarkar z DBS.
Natomiast Priyanka Sachdeva z Phillip Nova ocenia, że "stonowane wahania cen odzwierciedlają walkę między krótkoterminowymi ryzykami geopolitycznymi a długoterminowymi fundamentami rynkowymi."
Źródło: PAP