Trwa ładowanie...
bDoUtJeJ

Notowania

Przejdź na

Gorączka świątecznych zakupów. "Kupowanie na ostanią chwilę to nasza specjalność"

- Szczyt gorączki świątecznych zakupów jeszcze przed nami - powiedziała w programie „Money. To się liczy” Magdalena Frątczak, Sektor Handlowy CBRE. – Najbliższe dwa weekendy będą czasem intensywnych zakupów. Stanie w kolejkach i kupowanie na ostatnią chwilę to taka nasza polska tradycja. Jest także grupa klientów, którzy zakupy zaczęli robić w listopadzie, żeby odciążyć grudniową pensję.

Tranksrypcja:Pytanie, czy gorączka świąteczna już się rozpoczęła, czy to ...
rozwiń
Ciekaw jestem raczej, w jakim momencie tej gorączki jesteśmy?
Czy teraz osiągamy apogeum, czy to dopiero przed nami?
Myślę, że wszystko jeszcze przed nami.
Z badania, które przeprowadziliśmy, wynika, że dopiero część klientów zrobiła zakupy przedświąteczne, a część z nich jeszcze czeka na te najlepsze okazje.
Najlepsze? A może właśnie najgorszy moment?
Czyli moment, gdy wszyscy rzucą się do zakupów i będziemy obserwowali kolejki pełne ludzi, czekających do kas.
Może tego nie unikniemy, bo to taka nasza polska tradycja, żeby... Stanie w kolejkach? Trochę tak.
Zostawiania rzeczy, tak naprawdę na ostatnią chwilę.
Aczkolwiek są tacy klienci, którzy już przezornie zakupy zaczęli robić w listopadzie, po to, żeby odciążyć swoją grudniową pensję, po prostu.
To jak pani prognozuje, kiedy to apogeum nastąpi?
Myślę, że następne dwa weekendy to będzie taka, naprawdę bardzo intensywna zakupowa gorączka.
Przede wszystkim dlatego, że ona się rozłoży też na dwa weekendy, w których niedziele jednak będą handlowe.
Myślę, że nie starczy nam szczególnie w grudniu nie starcza nam po prostu czasu w tygodniu, żeby te zakupy zrobić w ciągu pierwszych sześciu dni.
Więc, tak. Te dwa następne weekendy, ten, który przed nami i kolejny będą trudne.
Tak mogą być trudne dla osób o słabych nerwach, jak rozumiem. Będą trudne, tak.
A jak centra handlowe przygotowują się na, no właśnie takie okazje?
Które jak rozumiem, są czasem żniw dla firm, dla producentów, no i dla samych sklepów, dystrybutorów.
Jeśli chodzi o centra handlowe, to muszę powiedzieć, że te przygotowania, one zaczynają się właśnie w okolicach połowy listopada, kiedy widzimy nowe dekoracje, muzyka świąteczna.
To wszystko daje nam takie poczucie, że te święta się zbliżają i przygotowuje atmosferę.
Natomiast, w tych takich właśnie najbardziej intensywnych dniach zakupowych, centra handlowe dbają też o to, żeby klientom było po prostu wygodnie.
Więc, jest trochę więcej ochrony, parkingi są inaczej organizowane - ten wyjazd z parkingu jest ułatwiany klientom, bo rzeczywiście ta intensywność zakupów w tych dniach jest bardzo istotna.
A z drugiej strony, wspomagają swoich najemców, którzy w centrach są.
Poprzez na przykład udostępnianie stron na Facebook'u z informacją o tym, gdzie są promocje, jakie kolekcje te przedświąteczne są organizowane przez poszczególnych najemców.
I to jest taka współpraca między właścicielem centrum handlowego, zarządcą i też najemcą, który, de facto jest dla klienta.
3 reakcje
0
0
3
Podziel się
Komentarze (3)
12-12-2019
Dee
Hej wszystkim. Mieszkam w uk od 12 lat i faktycznie wszyscy tutaj robią zakupy świąteczne we wrześniu. 24 grudnia w sklepach tylko Polacy. Bo to nasza narodowa...Czytaj całość
zobacz więcej komentarzy (3)
bDoUtJeV
KOMENTARZE
(3)
Dee
12 miesięcy temu
Hej wszystkim. Mieszkam w uk od 12 lat i faktycznie wszyscy tutaj robią zakupy świąteczne we wrześniu. 24 grudnia w sklepach tylko Polacy. Bo to nasza narodowa przypadłość.
tak
12 miesięcy temu
i znow problem...jak tu zyc....
heht74
12 miesięcy temu
Nie , to tylko poska specjalność ? A gdzie Niemcy Francuzi czy Belgowie ? Acha oni obchodzą Ramadan!
bDoUtJfn