Górnictwo wymaga pilnych zmian. Branża oczekuje planu ratunkowego

Mimo licznych zapowiedzi rząd wciąż nie przedstawił strategii dla branży górniczej. Górnicy tracą cierpliwość.

Górnictwo wymaga zmian. Czas pili.
Źródło zdjęć: © East News
Przemysław Ciszak

PGG grozi utrata płynności finansowej - pisze "Rzeczpospolita". Ale i cała branża węglowa wymaga pilnych zmian. Górnicy czekają od miesięcy na zapowiadany przez Ministerstwo Aktywów Państwowych plan ratunkowy.

Te jednak wciąż nie przedstawiło żadnych rozwiązań. Wpierw kampania prezydencka, a teraz dowiedział się nieoficjalnie dziennik, brak porozumienia ze spółkami węglowymi i energetycznymi co do kierunków zmian w górnictwie.

Obejrzyj: Odnawialne źródła energii. "Udział węgla w miksie energetycznym będzie malał"

– Prace trwają. Jak program będzie dopięty, nie będziemy zwlekać z jego publikacją – zapowiedział "Rz" Karol Manys, rzecznik MAP.

Mówi się o wydzieleniu specjalnej spółki, która miałaby zarządzać kopalniami. Zakładać można przekazanie kopalń PGG i Tauronu do państwowego Węglokoksu ze znalezieniem inwestora. Jest również próba wynegocjowania w Komisji Europejskiej dopłat do funkcjonowania nierentownych kopalń wraz ze wskazaniem terminów ich zamknięcia - wylicza "Rzeczpospolita".

Żadna z tych propozycji nie została jednak oficjalnie przedstawiona górnikom. Eksperci, z którymi rozmawiał dziennik, twierdzą jednak, że trzeba brać pod uwagę zamykanie część kopalń przynoszących największe straty.

Wybrane dla Ciebie