I po Davos. Przywódcy ostrzegali przed barierami, biznes zapatrzony w rozwój AI 

Tegoroczny szczyt w Davos zdominowały ostrzeżenia o słabnącej konkurencyjności Zachodu oraz zapowiedzi technologicznej rewolucji napędzanej przez sztuczną inteligencję. Politycy mówili o barierach wzrostu, wojnie i zaufaniu do instytucji, a liderzy biznesu – o sztucznej inteligencji i robotyzacji. Oto podsumowanie najważniejszych wypowiedzi.

Elon Musk w DavosElon Musk w Davos
Źródło zdjęć: © Getty Images | Krisztian Bocsi
Bartłomiej Chudy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Jednym z najmocniejszych głosów ze strony europejskich polityków była wypowiedź kanclerza Niemiec. Friedrich Merz otwarcie skrytykował Unię Europejską za nadmiar regulacji, które - w jego ocenie - coraz częściej działają jak hamulec dla innowacji i inwestycji. - Zarówno Niemcy, jak i Europa zmarnowały w ostatnich latach ogromny potencjał wzrostu, ociągając się z reformami i niepotrzebnie, nadmiernie ograniczając swobodę przedsiębiorczości i odpowiedzialność osobistą. Teraz to zmienimy – stwierdził.

Europa pod presją regulacji

Friedrich Merz zaproponował wprowadzenie "awaryjnego hamulca" jako środka zatrzymującego nowe regulacje, oraz zasadę niekontynuowania nieaktualnych przepisów.

W Davos wątek geopolityczny poruszył też prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Wypomniał Zachodowi, że wystraszył się prezydenta Rosji wstrzymując inicjatywę z przekazaniem Ukrainie "zamrożonych rosyjskich aktywów". – Kiedy przyszedł czas, by użyć tych aktywów do obrony przed rosyjską agresją, decyzja została zablokowana. Putin zdołał zatrzymać Europę – mówił Zełenski.

W tej branży brakuje tysięcy pracowników. "Problem będzie narastał"

I podkreślał, że "jeśli Putin ma pieniądze, w Europie trwa wojna". - Europa powinna robić więcej, aby jej sankcje blokowały działania Rosji z większą siłą - przyznał. Zwrócił także uwagę, że możliwość obchodzenia przez Rosję sankcji umożliwia jej nieustanne zbrojenia.

Uwagę przykuło również wystąpienie premiera Kanady. Marc Carney dał jasno do zrozumienia, że dotychczasowy porządek świata skończył się, a średnie państwa, takie jak Kanada, muszą tworzyć własne sojusze. Uzasadniał to tym, że najsilniejsi gracze coraz mocniej stawiają na mechanizm podporządkowywania sobie słabszych państw i ich gospodarek. Jego zdaniem suwerenność małych i średnich państw będzie się teraz wyrażała poprzez zdolność do "wytrzymywania nacisku".

Zapytany, czy Kanada zamierza zapłacić 1 mld dolarów za wejście do proponowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju, Carney odpowiedział znamiennie, że Kanada "wypisałaby czeki", by poprawić sytuację mieszkańców Strefy Gazy.

Christine Lagarde, szefowa Europejskiego Banku Centralnego, ostrzegała w piątek przed problemem niewłaściwej dystrybucji bogactwa. Dostrzegając przyspieszenie bogacenia się najbogatszych zaznaczyła, że "musimy uważać na dysproporcje, które stają się coraz głębsze i większe". - Jeśli nie będziemy na to zwracać uwagi, zmierzamy ku prawdziwemu kataklizmowi — wskazała.

Christine Lagarde
Christine Lagarde, szefowa EBC © EPA, PAP | GIAN EHRENZELLER

Lagarde ostrzegła także, że ​​boom na sztuczną inteligencję może się zahamować, jeśli świat stanie się mniej skłonny do współpracy. - Jesteśmy od siebie zależni — zaznaczyła, nawiązując wprost do ostatnich tarć między USA i UE ws. Grenlandii.

Szef Palantira: AI zmieni rynek pracy szybciej niż myślimy

Davos to jednak nie tylko wystąpienia przywódców, którzy wyrażają interesy swoich państw. W Szwajcarii zjawili się też liderzy światowego biznesu, w którym szczególną uwagą cieszyły się wyzwania związane z rozwojem sztucznej inteligencji. Szef Palantir Technologies Alex Karp ostrzegł, że AI nie tylko zwiększy produktywność, ale w konsekwencji jej rozwoju radykalnie przetasuje rynek pracy.

Karp wskazywał, że ludzie świadczący pracę biurową – zwłaszcza opartą wyłącznie na analizie tekstu i pracy koncepcyjnej – mogą zostać wyparci przez algorytmy. Jednocześnie podkreślał, że gospodarka będzie coraz mocniej premiować kompetencje techniczne i praktyczne, a rządy oraz firmy powinny już teraz przygotowywać się na społeczne skutki tej transformacji.

Trudno mi dziś wyobrazić sobie potrzebę dużej skali imigracji, jeśli nie mówimy o bardzo wyspecjalizowanych umiejętnościach – stwierdził Karp, odpowiadając na pytania o wpływ AI na rynek pracy.

Roboty jako nowy filar gospodarki?

Jeszcze dalej w swoich prognozach poszedł Elon Musk. Szef Tesli i SpaceX przyznał, że w przyszłości robotów będzie więcej niż ludzi. Według Muska robotyzacja, w połączeniu z AI, doprowadzi do gwałtownego spadku kosztów pracy i produkcji, o czym wspominał jeszcze przed szczytem w Davos.

Musk akcentował plany masowego wdrażania humanoidalnych robotów oraz dalszy rozwój autonomicznych aut Tesla. Jego zdaniem to właśnie roboty i sztuczna inteligencja staną się w kolejnych latach jednym z głównych motorów wzrostu globalnej gospodarki, choć jednocześnie wymuszą debatę o nowym modelu pracy i podziale dochodów.

Wybrane dla Ciebie
Media: Bundeswehra wykorzystuje polsko-fińskie satelity ICEYE
Media: Bundeswehra wykorzystuje polsko-fińskie satelity ICEYE
Chcą więcej fotoradarów w Warszawie. Będzie spotkanie z GITD
Chcą więcej fotoradarów w Warszawie. Będzie spotkanie z GITD
Polska firma chce remontować ciężkie pojazdy opancerzone z USA. Jest umowa
Polska firma chce remontować ciężkie pojazdy opancerzone z USA. Jest umowa
Polskie wsparcie dla Ukrainy. Szef MAP ujawnił, o jakich pieniądzach mowa
Polskie wsparcie dla Ukrainy. Szef MAP ujawnił, o jakich pieniądzach mowa
ElectroMobility Poland bez wiceprezesa. Został odwołany
ElectroMobility Poland bez wiceprezesa. Został odwołany
Kolejarze zapowiedzieli rozwój polskiej bramy na Nowym Jedwabnym Szlaku
Kolejarze zapowiedzieli rozwój polskiej bramy na Nowym Jedwabnym Szlaku
Cła odwetowe na USA zawieszone na dłużej. "Ukłon" w stronę Donalda Trumpa
Cła odwetowe na USA zawieszone na dłużej. "Ukłon" w stronę Donalda Trumpa
Ropa wyraźnie zmienia cenę. "Armada" płynie w stronę Iranu
Ropa wyraźnie zmienia cenę. "Armada" płynie w stronę Iranu
Reset licznika. Przedsiębiorcy mogą wrócić do niższych składek ZUS
Reset licznika. Przedsiębiorcy mogą wrócić do niższych składek ZUS
Będą crocsy wyglądające jak klocki Lego. Cena? 150 dolarów
Będą crocsy wyglądające jak klocki Lego. Cena? 150 dolarów
Drugie podejście do "wolności słowa w internecie". Rząd szykuje nie jeden, a dwa projekty
Drugie podejście do "wolności słowa w internecie". Rząd szykuje nie jeden, a dwa projekty
Nadchodzi zwrot na stacjach paliw? Wyraźne wzrosty cen hurtowych
Nadchodzi zwrot na stacjach paliw? Wyraźne wzrosty cen hurtowych