Inflacja w USA na rękę Trumpowi. Rynki rosną po danych za grudzień
Amerykańska gospodarka zwalnia tempo wzrostu cen, co wywołuje optymizm na światowych parkietach. Grudniowy odczyt inflacji bazowej okazał się niższy od oczekiwań analityków, co inwestorzy odebrali jako sygnał do kontynuacji hossy mimo trwającej od lat walki Fed z drożyzną.
Najnowsze dane z amerykańskiej gospodarki przyniosły inwestorom wyczekiwaną ulgę. W grudniu wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) w Stanach Zjednoczonych wzrósł o 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym oraz o 2,7 proc. w skali roku. Choć roczna dynamika cen utrzymała się na poziomie odnotowanym w listopadzie, kluczowe znaczenie dla rynków miał odczyt inflacji bazowej.
Wskaźnik ten, który nie uwzględnia najbardziej zmiennych cen żywności oraz energii, wzrósł o 0,2 proc. w stosunku do listopada i o 2,6 proc. rok do roku. Wyniki te okazały się lepsze od prognoz rynkowych, które zakładały odpowiednio wzrost o 0,3 proc. oraz 2,7 proc. Głównym czynnikiem napędzającym miesięczną presję cenową pozostały koszty utrzymania mieszkań, które poszły w górę o 0,4 proc., a także drożejąca żywność oraz energia. Z drugiej strony, przeciwwagą dla tych wzrostów były spadki cen w kategorii samochodów używanych, usług komunikacyjnych oraz wyposażenia domów.
Wielki powrót polskiej marki. Prezes ujawnia, co go uratowało
Dezinflacja w cieniu decyzji Fed
Analitycy platformy inwestycyjnej Portu podkreślają, że grudniowe dane mają jednoznacznie pozytywny wydźwięk. Rozwiały one obawy części ekspertów, którzy spodziewali się negatywnego zaskoczenia po niepełnych danych z listopada, co było pokłosiem czasowego zawieszenia pracy części administracji federalnej (shutdownu). Mimo optymizmu, sytuacja makroekonomiczna pozostaje złożona. Przypomnijmy, że inflacja w USA utrzymuje się powyżej celu wyznaczonego przez Rezerwę Federalną już od 58 miesięcy, co znacząco ogranicza pole manewru dla bankierów centralnych w kwestii luzowania polityki pieniężnej.
Przy solidnym wzroście gospodarczym, względnie stabilnym rynku pracy oraz szybko rosnącej wydajności pracy trudno znaleźć argumenty za szybkimi obniżkami stóp procentowych – oceniają eksperci Portu.
Według obecnych wycen rynkowych, inwestorzy spodziewają się dwóch obniżek stóp o 25 punktów bazowych, ale dopiero w 2026 roku. Dzisiejszy odczyt prawdopodobnie nie zmieni tego scenariusza, a przyszłe decyzje Fed będą ściśle uzależnione od trwałości trendów dezinflacyjnych oraz kondycji rynku pracy w drugiej połowie roku.
Giełdy wspinają się po murze zmartwień
Reakcja rynków finansowych na dane o inflacji była natychmiastowa i pozytywna. Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy zaczęły zyskiwać na wartości – S&P 500 rósł o 0,26 proc., a technologiczny Nasdaq o 0,3 proc. Podobne nastroje panowały w Europie, gdzie niemiecki DAX oraz paneuropejski Euro Stoxx 50 notowały wzrosty. Zjawisko to jest określane przez strategów jako "wspinaczka po murze zmartwień". Mimo licznych napięć geopolitycznych, m.in. w relacjach z Iranem czy Wenezuelą, oraz obaw o wysokie wyceny akcji, optymizm inwestycyjny pozostaje silny.
Stratedzy z BlackRock Investment Institute wskazują, że fundamentem tych wzrostów są solidne zyski przedsiębiorstw oraz marże wspierane przez stabilny wzrost gospodarczy. Zwracają oni uwagę na istotną zmianę strukturalną na rynku: różnica w dynamice zysków między gigantami technologicznymi z tzw. Wspaniałej Siódemki a resztą spółek zaczyna się zmniejszać. Warto zauważyć, że w ostatnich dniach to mniejsze podmioty radziły sobie lepiej niż szeroki rynek – indeks Russell 2000 zyskał 6 proc. w ciągu zaledwie siedmiu pierwszych sesji 2026 roku, dystansując S&P 500.
Na poziomie poszczególnych spółek sytuacja była jednak zróżnicowana. Akcje banku JPMorgan rosły o 0,2 proc. po publikacji wyników kwartalnych, które mimo obciążeń kosztowych związanych z przejęciem partnerstwa kart kredytowych od Apple, przebiły oczekiwania analityków. Znacznie gorzej radził sobie sektor lotniczy – Delta Air Lines zanotowała 4-proc. spadek po słabszych od prognoz przychodach, co pociągnęło za sobą również notowania United Airlines i American Airlines. Z kolei producenci procesorów, tacy jak Intel i AMD, zyskiwali po podniesieniu rekomendacji przez analityków KeyBanc.
Pozytywne nastroje widać było również na rynku kryptowalut, gdzie Bitcoin umocnił się powyżej poziomu 91 900 dolarów. Jednocześnie na rynku surowców obserwowano wzrosty cen ropy naftowej o około 2 proc., co wiąże się z utrzymującym się ryzykiem geopolitycznym. Dolar amerykański pozostał stabilny, nieznacznie osłabiając się wobec koszyka głównych walut, podczas gdy rentowności amerykańskich obligacji skarbowych odnotowały niewielkie spadki.