Iran zawiesił współpracę. Inspektorzy MAEA opuszczają kraj

Grupa inspektorów MAEA, która przebywała w Iranie również w czerwcu podczas konfliktu z Izraelem, opuściła kraj i jest w drodze do Wiednia. Jak podała agencja na platformie X, decyzja o wycofaniu inspektorów została podjęta ze względów bezpieczeństwa.

Prezydent Iranu Masud PezeszkianPrezydent Iranu Masud Pezeszkian
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2024 Getty Images
Magda Żugier

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) podjęła decyzję o wycofaniu swoich inspektorów z Iranu, co zostało potwierdzone przez dziennik "Wall Street Journal". Decyzja ta wynika z obaw o bezpieczeństwo w związku z rosnącymi napięciami wokół irańskiego programu nuklearnego.

Na platformie X, MAEA podkreśliła, że jej dyrektor Rafael Grossi zwraca uwagę na znaczenie przywrócenia współpracy z Teheranem. Tymczasem prezydent Iranu, Masud Pezeszkian, ogłosił, że ustawa o zawieszeniu współpracy z MAEA weszła w życie. Ustawa ta została przyjęta przez irański parlament 25 czerwca, po amerykańskim ataku na irańskie obiekty nuklearne.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Odniósł światowy sukces. Od byłego szefa usłyszał, że będzie spał pod mostem

12 czerwca Rada Gubernatorów MAEA zażądała od Iranu wyjaśnień dotyczących śladów uranu znalezionych w niezgłoszonych obiektach. MAEA oceniła, że Iran wzbogacił uran w ilości wystarczającej do budowy dziewięciu ładunków nuklearnych.

W odpowiedzi, w nocy z 12 na 13 czerwca, Izrael rozpoczął ataki na Iran, celując w obiekty atomowe i wojskowe. Premier Izraela, Benjamin Netanjahu, ostrzegał, że Teheran jest bliski uzyskania bomby jądrowej.

Iran utrzymuje, że jego program jądrowy ma wyłącznie cywilny i pokojowy charakter. Jednakże, wzbogacanie uranu do poziomów przekraczających potrzeby cywilne budzi wątpliwości społeczności międzynarodowej. W obliczu tych wydarzeń, MAEA stara się przywrócić dialog z Teheranem, co jest kluczowe dla stabilizacji sytuacji w regionie.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl