Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Produkcja w rafinerii ropy naftowej w Panczevie w centralnej Serbii została wznowiona - poinformowała w niedzielę Dubravka Djdović Handanović, minister górnictwa i energetyki Serbii. Prace zostały zawieszone w związku z objęciem NIS, właściciela rafinerii, sankcjami USA.
- Prawie 2 tys. pracowników pracuje nad produkcją, więc eurodiesel będzie dostępny na stacjach benzynowych od 27 stycznia – powiedziała Djedović Handanović.
USA wpisały Serbski Przemysł Naftowy (NIS) - koncern, w którym większość akcji należy do podmiotów rosyjskich - na listę sankcyjną w styczniu ubiegłego roku, aby – jak ogłoszono – zapobiec finansowaniu wojny w Ukrainie pieniędzmi pochodzącymi od rosyjskich koncernów naftowych i gazowych.
Sankcje amerykańskie
Restrykcje weszły w życie na początku października. Banki wstrzymały wówczas przetwarzanie płatności NIS, a chorwacki rurociąg JANAF – dostawy ropy do jej rafinerii. Administracja USA żąda wycofania rosyjskich podmiotów z NIS.
"Na tym się zarabiało poważne pieniądze". Biznesmen mówi o swoich pierwszych krokach
Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) departamentu skarbu (ministerstwa finansów) USA wydało NIS specjalną licencję na prowadzenie działalności operacyjnej do 23 stycznia. Transport ropy do rafinerii Panczevo – która z powodu braku surowca wstrzymała na początku grudnia pracę – został wznowiony 13 stycznia.
Węgierska Grupa MOL jest zainteresowana przejęciem rosyjskich udziałów w NIS, a serbscy urzędnicy wymienili państwową spółkę naftową Zjednoczonych Emiratów Arabskich ADNOC jako kolejną zainteresowaną stronę.
Urzędnicy Węgier i Serbii poinformowali wcześniej, że w niedzielę można spodziewać się sfinalizowania umowy kupna-sprzedaży rosyjskich udziałów i przekazania tego dokumentu do OFAC.
Od 2008 r. większościowymi udziałowcami w NIS są Gazprom i Gazprom Nieft, naftowa spółka Gazpromu, który jest właścicielem około 96 proc. jej akcji. Gazprom Nieft posiadał wówczas 50 proc. udziałów w NIS, państwo serbskie – 29,87 proc., a Gazprom – 6,15 proc. Pozostałe udziały należały do obywateli, obecnych i byłych pracowników oraz innych mniejszościowych akcjonariuszy.
Chociaż struktura własnościowa NIS była w ostatnim czasie kilkakrotnie zmieniana, koncern nadal pozostaje w większości w rękach rosyjskich firm. Gazprom wycofał się z NIS we wrześniu 2025 r., a jego udziały przejęła inna zarządzana przez niego firma: spółka Intelligence z Petersburga – wynika z danych Giełdy Papierów Wartościowych w Belgradzie.