Już dziś mogą przekształcać "śmieciówki" w etaty. "Paradoks przepisów"

Projekt zmian w PIP, nad którym prace wstrzymał premier Donald Tusk, zawiera przepisy, które już obowiązują. Prawo do zamiany formy umów ma Zakład Ubezpieczeń Społecznych - powiedział PAP Andrzej Radzisław, ekspert prawa pracy. I dodaje, że Zakład może o tym przesądzać niezależnie od woli stron.

ZUS już teraz może decydować o zmianie umowy "śmieciowej" w etatZUS już teraz może decydować o zmianie umowy "śmieciowej" w etat
Źródło zdjęć: © East News | Artur Szczepanski/REPORTER
Bartłomiej Chudy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Ekspert prawa pracy Andrzej Radzisław wskazał w rozmowie z PAP, że kluczowy mechanizm z projektu reformy PIP de facto działa już dziś. Zaznacza, że ZUS, korzystając z przepisów o podleganiu ubezpieczeniom, potrafi zakwestionować rodzaj kontraktu i przesądzić, że dana osoba jest pracownikiem lub zleceniobiorcą.

Z punktu widzenia przedsiębiorców krytykujących te rozwiązania największym zagrożeniem nie jest Państwowa Inspekcja Pracy, lecz Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który już obecnie korzysta ze swoich uprawnień do przekształcania np. umów B2B w umowy o pracę – podkreślił ekspert.

Na początku grudnia ub.r. projekt resortu pracy stanął na Stałym Komitecie Rady Ministrów. Jeszcze przed świętami padły głosy, że nie będzie dalej procedowany. We wtorek premier Donald Tusk oficjalnie potwierdził, że prace nad reformą w tym kształcie nie będą kontynuowane. Uzasadnił, że nadmierne kompetencje urzędników byłyby ryzykowne dla firm i miejsc pracy.

Zaliczył bankructwo i powrócił. Mówi szczerze, co go uratowało

Rząd czeka na nowy projekt z resortu kierowanego przez Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. Sprawa ma bowiem znaczenie w kontekście realizacji kamieni milowych w ramach Krajowego Planu Odbudowy, za którym idzie nawet 20 mld zł. Nasi rozmówcy w rządzie obawiają się też, że negocjacje z Komisją Europejską będą teraz bardzo utrudnione.

Radzisław tłumaczył PAP, że na jakiej podstawie już dziś działa ZUS, jeśli dostrzega konieczność przekształcenia umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę. - Przepis ten jest interpretowany w ten sposób, że ZUS może wydać decyzję stwierdzającą, iż dana osoba podlega ubezpieczeniom jako pracownik lub zleceniobiorca, nawet wbrew woli stron łączącego je stosunku prawnego - zaznaczył Radzisław.

Orzecznictwo sądowe poszło w tym kierunku, że uznaje się, iż ZUS de facto może kwestionować rodzaj zawartej umowy. Na przykład podczas kontroli inspektor ZUS dochodzi do wniosku, że osoba realizująca umowę o dzieło w rzeczywistości wykonuje umowę zlecenia, a więc podlega ubezpieczeniom – powiedział PAP ekspert prawa pracy.

I przypomniał sprawę z 2024 r., która miała swój finał przed Sądem Okręgowym w Łodzi. Kontrola PIP oceniła, że kontrakt miał cechy etatu, jednak nie mogła go zmienić. Inspekcja przekazała swoje ustalenia do ZUS, a ten wydał decyzję o podleganiu ubezpieczeniom jak pracownik. Sąd tę decyzję utrzymał.

Paradoks obowiązujących przepisów polega na tym, że organ odpowiedzialny za egzekwowanie prawa pracy, czyli Państwowa Inspekcja Pracy, ma dziś węższe uprawnienia niż ZUS – przyznał ekspert.

Projekt zakładał jedną zasadniczą różnicę

Różnica między projektem a stanem obecnym dotyczyła rygoru wykonalności. W pierwotnej koncepcji decyzje PIP miały być natychmiast wykonalne (potem zostało to usunięte - red.) czego decyzje wydane przez ZUS nie mają. – Przy umowach o pracę podstawą jest przychód — jeśli ktoś otrzymuje 20 tys. złotych, to od tej kwoty są naliczane składki. Tymczasem przy działalności gospodarczej składki są płacone od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia — zwrócił uwagę ekspert.

Radzisław wskazał, że uchwalenie zmian mogło przynieść daleko idące skutki finansowe, bo wiele branż opiera się na B2B lub umowach cywilnych. – Lekarze w szpitalach pracują na podstawie umów B2B, piloci latają samolotami na podstawie umów B2B, stewardessy podobnie – wymienił. I podsumował, że błędne przekonanie mają ci, którzy uważają, że temat przekształceń umów został zamknięty.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Sukces polskiej firmy. Pesa kupuje niemieckiego producenta tramwajów
Sukces polskiej firmy. Pesa kupuje niemieckiego producenta tramwajów
Kontrowersyjna umowa UE-Mercosur. Jest głos z Pałacu Prezydenckiego
Kontrowersyjna umowa UE-Mercosur. Jest głos z Pałacu Prezydenckiego
Umowa UE-Mercosur. Jest pierwsze pozytywne głosowanie
Umowa UE-Mercosur. Jest pierwsze pozytywne głosowanie
10 tys. zł za narodziny dziecka. Region rusza z programem
10 tys. zł za narodziny dziecka. Region rusza z programem
Umowa UE-Mercosur. Jest apel z rządu do prezydenta
Umowa UE-Mercosur. Jest apel z rządu do prezydenta
Prezydent zawetował podwyżkę akcyzy na alkohol. Oto ile straci budżet
Prezydent zawetował podwyżkę akcyzy na alkohol. Oto ile straci budżet
32 mln zł dotacji na parafie. 10 osób stanie przed sądem
32 mln zł dotacji na parafie. 10 osób stanie przed sądem
Nie tylko Romanowski. Węgry przyznały azyl kolejnym dwóm Polakom
Nie tylko Romanowski. Węgry przyznały azyl kolejnym dwóm Polakom
Tyle kosztowały weta prezydenta Nawrockiego. Minister podał kwotę
Tyle kosztowały weta prezydenta Nawrockiego. Minister podał kwotę
Umowa z Mercosur na finiszu. Rząd szykuje plan B dla rolników
Umowa z Mercosur na finiszu. Rząd szykuje plan B dla rolników
Ropa drożeje. Trump straszy Iran i miesza na rynku
Ropa drożeje. Trump straszy Iran i miesza na rynku
Co dalej z abonamentem? Minister kultury stawia sprawę jasno. "Nie ma sensu"
Co dalej z abonamentem? Minister kultury stawia sprawę jasno. "Nie ma sensu"