Pizza będzie albo droższa, albo mniejsza. Knajpy ostrzegają przed podwyżkami

Jeśli gastronomii nie zniszczyły lockdowny, cios mogą jej zadać kolejne podwyżki. Bary, kawiarnie i restauracje albo podniosą ceny, albo padną. - Boję się przyszłości - mówi money.pl pani Ania, właścicielka kawiarni.

gastronomia, knajpa, restauracja, pizza, jedzeniePizza będzie albo droższa, albo mniejsza. Knajpy ostrzegają przed podwyżkami
Źródło zdjęć: © Pixabay | bnenin
Konrad Bagiński

- Z miesiąca na miesiąc dostałam podwyżkę prądu o 40 procent. W tym roku za energię elektryczną i gaz płacę dwa razy tyle, co w poprzednim - wylicza pani Ania w rozmowie z money.pl. Inni przedsiębiorcy z branży, z którymi rozmawialiśmy, też mówią o potężnej fali podwyżek.

- Podwyżek wszystkiego. Ludzie wiedzą, że prąd drożeje, ale w tzw. gospodarstwach domowych i tak jest o wiele tańszy niż dla firm. A on jest droższy niemal z dnia na dzień - mówi z kolei pan Marcin, który prowadzi pizzerię.

Dziś gospodarstwa domowe płacą za energię ok. 300 zł za 1 MWh. Jeśli firmie uda się teraz kupić prąd za 450 złotych, właściciel czuje się, jakby złapał pana Boga za nogi - twierdzą nasi rozmówcy.

W Polsce drożej niż za granicą? Burmistrz Mielna: u nas obiad za 11 zł

Podwyżek nie odczuli ci przedsiębiorcy, którzy kupili energię w kontrakcie ze stałą ceną. Płaci się nieco więcej niż początkowa cena rynkowa, ale ma się za to pewność utrzymania tej ceny przez określony czas.

- Zgłosił się do mnie handlowiec z firmy energetycznej, skorzystałem z tej okazji i dobrze na tym wyszedłem - przyznaje money.pl Piotr, właściciel niewielkiej piekarni ze słodkościami. Ale dodaje, że rok 2022, kiedy nie będzie już obowiązywać dotychczasowa umowa, może być dla niego niemiłą niespodzianką.

Jeśli ceny prądu pójdą w górę o 40-50 proc. (a tak przewidują analitycy), wymusi to wzrost cen. Dziś jest to czwarty punkt na liście jego największych wydatków - po pensjach, ZUS-ie i czynszu.

Ceny prądu najbardziej uderzają w te biznesy, które potrzebują go sporo, choćby w pizzerie. Do tej pory uważane za biznes ze stosunkowo niskim kosztem wytworzenia posiłku, dziś jednak podnoszą ceny.

Nie tylko prąd drożeje

Przedsiębiorcy z branży gastronomicznej narzekają też na inne podwyżki cen. Choćby sprzętów gastronomicznych (bo podrożała stal nierdzewna), chemii czy produktów spożywczych.

- Zastanawiamy się, kiedy i o ile będziemy musieli podnieść ceny. Problem w tym, że przez to stracimy klientów, którzy już teraz narzekają, że jest drogo. Zresztą klientów po pandemii wcale nie jest jakoś dużo. Błędne koło - mówi pan Marcin.

- Wśród klientów panuje przekonanie, że u nas kawa jest bardzo droga, a np. we Włoszech kosztuje 1 euro. Otóż tam kawy już od dawna nie kupi się za 1 euro. W dużych miastach kosztuje przynajmniej 1,5-2 euro. I mowa o espresso, które w Polsce też nie jest przesadnie drogie, to podobna cena - przekonuje pani Ania.

Brakuje rąk do pracy

Inni przedsiębiorcy z branży zwracają też uwagę na kolejne problemy. To choćby trudności ze znalezieniem pracowników. A szczególnie za proponowane w branży stawki.

- My naprawdę nie mamy więcej pieniędzy, ale kandydaci podnoszą swoje oczekiwania. A jak znajdzie się pracownika za niską stawkę, to jego kompetencje i zaangażowanie również są niskie. Musimy płacić więcej, ale to będzie miało przełożenie na ceny - podkreśla pan Piotr.

Dodaje, że obecnie wiele osób z branży zastanawia się, kiedy podnieść ceny i o ile. I czy "za jednym zamachem", czy przyzwyczajać klientów stopniowymi podwyżkami.

Bo kolejne nastąpią - pewną datą jest początek przyszłego roku. Wtedy obowiązywać zaczną jeszcze wyższe ceny prądu i wyższa pensja minimalna. To dla wielu przedsiębiorców może oznaczać gwóźdź do trumny. A na razie nieznany jest jeszcze wpływ spodziewanej 4 fali pandemii na biznes.

Już dziś wiele osób stara się obniżać koszty przez zmniejszanie gramatury produktów. Jeśli więc w restauracji dostaniecie mniejszego schabowego, a surówki będzie znacząco mniej - nie ma się czemu dziwić. Pan Marcin już rozważa zmniejszenie swojej pizzy o kilka centymetrów. Dzięki temu zmniejszy koszty i nie podniesie cen - przynajmniej na razie.

Wybrane dla Ciebie
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację
Co z budżetem USA po decyzji sądu ws. ceł? Sekretarz skarbu składa deklarację
Spółka CPK otworzyła oferty na fundamenty terminalu lotniska Port Polska
Spółka CPK otworzyła oferty na fundamenty terminalu lotniska Port Polska
Donald Trump wprowadza nowe cła. "Mogę zniszczyć handel"
Donald Trump wprowadza nowe cła. "Mogę zniszczyć handel"
Bruksela, Londyn i Ottawa zabrały głos ws. unieważnienia większości ceł Trumpa
Bruksela, Londyn i Ottawa zabrały głos ws. unieważnienia większości ceł Trumpa
Po decyzji sądu ws. ceł Trumpa. Implikacje dla Wall Street, dolara i Fed
Po decyzji sądu ws. ceł Trumpa. Implikacje dla Wall Street, dolara i Fed
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.02.2026
Sąd unieważnia cła, Trump zapowiada nowe. Tak zareagował dolar
Sąd unieważnia cła, Trump zapowiada nowe. Tak zareagował dolar