Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Konrad Bagiński
Konrad Bagiński
|

Pizza będzie albo droższa, albo mniejsza. Knajpy ostrzegają przed podwyżkami

761
Podziel się:

Jeśli gastronomii nie zniszczyły lockdowny, cios mogą jej zadać kolejne podwyżki. Bary, kawiarnie i restauracje albo podniosą ceny, albo padną. - Boję się przyszłości - mówi money.pl pani Ania, właścicielka kawiarni.

Pizza będzie albo droższa, albo mniejsza. Knajpy ostrzegają przed podwyżkami
Pizza będzie albo droższa, albo mniejsza. Knajpy ostrzegają przed podwyżkami (Pixabay, bnenin)
bEBUlFJx

- Z miesiąca na miesiąc dostałam podwyżkę prądu o 40 procent. W tym roku za energię elektryczną i gaz płacę dwa razy tyle, co w poprzednim - wylicza pani Ania w rozmowie z money.pl. Inni przedsiębiorcy z branży, z którymi rozmawialiśmy, też mówią o potężnej fali podwyżek.

- Podwyżek wszystkiego. Ludzie wiedzą, że prąd drożeje, ale w tzw. gospodarstwach domowych i tak jest o wiele tańszy niż dla firm. A on jest droższy niemal z dnia na dzień - mówi z kolei pan Marcin, który prowadzi pizzerię.

Dziś gospodarstwa domowe płacą za energię ok. 300 zł za 1 MWh. Jeśli firmie uda się teraz kupić prąd za 450 złotych, właściciel czuje się, jakby złapał pana Boga za nogi - twierdzą nasi rozmówcy.

bEBUlFJz
Zobacz także: W Polsce drożej niż za granicą? Burmistrz Mielna: u nas obiad za 11 zł

Podwyżek nie odczuli ci przedsiębiorcy, którzy kupili energię w kontrakcie ze stałą ceną. Płaci się nieco więcej niż początkowa cena rynkowa, ale ma się za to pewność utrzymania tej ceny przez określony czas.

- Zgłosił się do mnie handlowiec z firmy energetycznej, skorzystałem z tej okazji i dobrze na tym wyszedłem - przyznaje money.pl Piotr, właściciel niewielkiej piekarni ze słodkościami. Ale dodaje, że rok 2022, kiedy nie będzie już obowiązywać dotychczasowa umowa, może być dla niego niemiłą niespodzianką.

bEBUlFJF

Jeśli ceny prądu pójdą w górę o 40-50 proc. (a tak przewidują analitycy), wymusi to wzrost cen. Dziś jest to czwarty punkt na liście jego największych wydatków - po pensjach, ZUS-ie i czynszu.

Ceny prądu najbardziej uderzają w te biznesy, które potrzebują go sporo, choćby w pizzerie. Do tej pory uważane za biznes ze stosunkowo niskim kosztem wytworzenia posiłku, dziś jednak podnoszą ceny.

Nie tylko prąd drożeje

Przedsiębiorcy z branży gastronomicznej narzekają też na inne podwyżki cen. Choćby sprzętów gastronomicznych (bo podrożała stal nierdzewna), chemii czy produktów spożywczych.

bEBUlFJG

- Zastanawiamy się, kiedy i o ile będziemy musieli podnieść ceny. Problem w tym, że przez to stracimy klientów, którzy już teraz narzekają, że jest drogo. Zresztą klientów po pandemii wcale nie jest jakoś dużo. Błędne koło - mówi pan Marcin.

- Wśród klientów panuje przekonanie, że u nas kawa jest bardzo droga, a np. we Włoszech kosztuje 1 euro. Otóż tam kawy już od dawna nie kupi się za 1 euro. W dużych miastach kosztuje przynajmniej 1,5-2 euro. I mowa o espresso, które w Polsce też nie jest przesadnie drogie, to podobna cena - przekonuje pani Ania.

Brakuje rąk do pracy

Inni przedsiębiorcy z branży zwracają też uwagę na kolejne problemy. To choćby trudności ze znalezieniem pracowników. A szczególnie za proponowane w branży stawki.

bEBUlFJH

- My naprawdę nie mamy więcej pieniędzy, ale kandydaci podnoszą swoje oczekiwania. A jak znajdzie się pracownika za niską stawkę, to jego kompetencje i zaangażowanie również są niskie. Musimy płacić więcej, ale to będzie miało przełożenie na ceny - podkreśla pan Piotr.

Dodaje, że obecnie wiele osób z branży zastanawia się, kiedy podnieść ceny i o ile. I czy "za jednym zamachem", czy przyzwyczajać klientów stopniowymi podwyżkami.

Bo kolejne nastąpią - pewną datą jest początek przyszłego roku. Wtedy obowiązywać zaczną jeszcze wyższe ceny prądu i wyższa pensja minimalna. To dla wielu przedsiębiorców może oznaczać gwóźdź do trumny. A na razie nieznany jest jeszcze wpływ spodziewanej 4 fali pandemii na biznes.

Już dziś wiele osób stara się obniżać koszty przez zmniejszanie gramatury produktów. Jeśli więc w restauracji dostaniecie mniejszego schabowego, a surówki będzie znacząco mniej - nie ma się czemu dziwić. Pan Marcin już rozważa zmniejszenie swojej pizzy o kilka centymetrów. Dzięki temu zmniejszy koszty i nie podniesie cen - przynajmniej na razie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEBUlFKa
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(761)
Jan
26 min. temu
To przez to ze nie chodzicie do kosciola i nie wierzycie w Boga.
Kiedyś
1 godz. temu
w cenniku pizzy była osobno pizza z serem a osobno z mozarellą (prawdziwym serem). Teraz już w większości jest, że z serem, czyli gastronomiczną podróbką sera. W pizzy znajdzesz wszystko co najtańsze i niezdrowe, więc ceny już są za wysokie. Dobra pizzeria to rzadkość.
hwdpiSS&kukiz
2 godz. temu
PiSS w 5 lat dołożył już ponad 60 podatków, paliwo, woda i prąd najdroższe w historii, szykuje się kolejna podwyżka ZUS to i zwykła pizza to juz 30pln. Miska ryżu co raz bliżej. Czego nie rozumiecie?
bEBUlFKb
qweq
3 godz. temu
ja bym uzupełnił tytuł jeszcze o datkowe możliwości tj. albo droższa albo mniejsza, albo cieńsza albo mniej składników...
rrr
5 godz. temu
Pewnie tak, skoro trzeba osiągać marżę na poziomie 500 - 800%. Gdybym osiągał marżę na poziomie 200% byłbym "rich men"
...
Następna strona