Kazar nie znika z galerii handlowych. Jest stanowisko firmy

Po czwartkowym wywiadzie dla „Money. To się liczy” wiele mediów nadinterpretowało wypowiedzi prezesa spółki Kazar Artura Kazienko. W oświadczeniu przesłanym money.pl firma tłumaczy, że nie wycofuje się z centrów handlowych.

KazarKazar
Źródło zdjęć: © Kazar

- Kazar nadal zostaje w centrach handlowych. Jesteśmy świadkami historycznych zmian rynku retail i podejścia do wykorzystywania sklepów stacjonarnych. My ten trend zauważyliśmy wcześniej, oferując zakupy w modelu omnichannelowym - pisze w oświadczeniu Kazienko.

W czwartek w programie MTSL mówił, że jego spółka zrezygnowała z salonu w warszawskim centrum handlowym Promenada, ale także rozważa czy warto przedłużać część umów w innych miejscach. Część mediów opacznie zrozumiało te słowa jako całkowitą rezygnację ze sprzedaży w galeriach. Kazienko wyjaśnia, że z tego kanału sprzedaży nie rezygnuje.

- Chcemy być tam gdzie są nasi klienci - salony stacjonarne będą nadal odgrywać ważną rolę, ale w procesie transformacji niektóre z nich zmienią lokalizację, a niektóre powiększą swoją przestrzeń - przekazał money.pl.

Jak dodaje, nie oznacza to, że sytuacja rynkowa jest łatwa, a docelowo część salonów w sieci zostaje zamkniętych.

- W ich miejsce pojawią się nowe. Podkreślam jednak, że część gdyż po wczorajszym udzielonym wywiadzie dla money.pl nadinterpretowano nasze plany związane z zamknięciami. Nasza sieć w tej chwili liczy 57 salonów, kilka nowych otwarć przed nami, ale na zupełnie innych warunkach - warunkach dostosowanych do bieżącej sytuacji rynkowej - tłumaczy Kazienko.

Prezes firmy obuwniczej dodaje, że mimo kryzysu i lockdownu, firma ma nadal plany rozwoju. Szczególnie właśnie w kanale online.

- Dynamika wzrostu sprzedaży w online w sposób oczywisty pokazuje trend, gdzie nasi klienci kupują i nie mam wątpliwości, że nasze szanse rozwoju i zbudowanie skali wiążą się z pojawieniem się na największych platformach zakupowych Europy. W związku z tym za około dwa miesiące będziemy dostępni na 12 nowych rynkach europejskich - wyjaśnia. 

Kazar to polska marka istniejąca od 1990 roku. Firma produkuje i sprzedaje obuwie dla mężczyzn i kobiet oraz akcesoria, w tym torebki, paski, zegarki. Od blisko 10 lat rozwija się także poza Polską, a jego sieć sprzedaży obejmuje też Czechy i Węgry.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Atak dronów na rosyjski port nad Bałtykiem. Rosjanie nie pozostali dłużni
Atak dronów na rosyjski port nad Bałtykiem. Rosjanie nie pozostali dłużni