Komisja śledcza chce zarzutów dla Donalda Trumpa. Chodzi o szturm na Kapitol

Komisja śledcza Izby Reprezentantów, badająca wydarzenia wokół szturmu na Kapitol z 6 stycznia 2021 r., zarekomendowała prokuraturze federalnej postawienie zarzutów karnych byłemu prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Chodzi m.in. o podżeganie do dokonania przewrotu.

WASHINGTON, DC - OCTOBER 20: President Donald Trump walks on the south lawn of the White House on October 20, 2020 in Washington, DC. Trump is headed to a rally in Pennsylvania, first lady Melania Trump was to join him, but does not feel well and is  recovering from Covid-19, he last event was August's Republican National Convention speech at the White House. (Photo by Tasos Katopodis/Getty Images)Donald Trump może usłyszeć zarzuty w związku z atakiem na Kapitol (Photo by Tasos Katopodis/Getty Images)
Źródło zdjęć: © Getty Images | Tasos Katopodis

Podczas ostatniego publicznego posiedzenia komisja zarekomendowała resortowi sprawiedliwości, by postawił byłemu prezydentowi cztery zarzuty: podżegania lub pomocy w insurekcji, obstrukcji oficjalnych procedur Kongresu, zmowy w celu dokonania oszustwa oraz zmowy w celu poświadczenia nieprawdy.

Nigdy wcześniej komisja Kongresu nie domagała się postawienia zarzutów wobec byłego prezydenta.

Mamy pewność, że praca tej komisji pomoże opracować mapę drogową ku sprawiedliwości oraz że agencje i instytucje odpowiedzialne za zapewnienie sprawiedliwości użyją tych informacji w swojej pracy - powiedział szef komisji, Demokrata Benny Thompson.

Zawiadomienie formalnie nie obliguje prokuratury do postawienia zarzutów. Federalne śledztwo w sprawie wydarzeń wokół 6 stycznia toczy się od miesięcy, jednak nie zdecydowano dotąd o postawieniu zarzutów.

Trump i atak na Kapitol

Jak napisano w podsumowaniu końcowego raportu, przez ostatnie 18 miesięcy komisja zgromadziła "ogromną" liczbę dowodów na to, że Donald Trump, mając świadomość nieprawdziwości swoich twierdzeń o fałszerstwach wyborczych, prowadził wysiłki mające na celu odwrócenie wyników wyborów. Trump miał wywierać nacisk na władze stanowe i federalne, w tym wiceprezydenta, organizując próbę wybrania alternatywnych elektorów w Kolegium Elektorów, a także odmawiał przez długie godziny podjęcia działań, by powstrzymać tłum na Kapitolu.

- Każde z tych działań Donalda Trumpa zostało podjęte, by wspomóc wieloczęściową zmowę, by obalić legalne rezultaty wyborów 2020 r. - napisali członkowie komisji. Byłemu prezydentowi zarzucono też, że dzięki kłamstwom dotyczącym fałszerstw wyborczych zebrał ponad 250 mln dolarów od swoich sympatyków. Część z tych pieniędzy miała zostać przeznaczona na zapewnienie pracy dla świadków, którzy występowali przed komisją.

Żaden człowiek, który zachował się w ten sposób, w tym czasie, nie może służyć na jakimkolwiek stanowisku władzy w naszym kraju (...) Komisja dostrzega, że nasza praca dopiero się rozpoczęła i jest to tylko pierwszy krok w kierunku zmierzenia się ze staraniami prezydenta Trumpa, by nielegalnie pozostać na swoim stanowisku - podkreśliła w poniedziałek wiceprzewodnicząca komisji, Republikanka Liz Cheney.

Kongresmeni też pod ścianą

Komisja zgłosiła też skargi do komisji etyki Izby na czterech kongresmenów, którzy odmówili złożenia zeznań, w tym lidera Republikanów Kevina McCarthy'ego. Według zeznań kilku ze świadków McCarthy miał 6 stycznia wielokrotnie prosić Trumpa o wezwanie tłumu swoich sympatyków do rozejścia się, czego ten odmówił.

Ówczesny szef Pentagonu Christopher Miller zeznał, że prezydent Trump nie wydał żadnego rozkazu, by rozproszyć uczestników zamieszek. Natomiast najwyższy rangą dowódca gen. Mark Milley stwierdził, że decyzję o wezwaniu żołnierzy Gwardii Narodowej podjął wiceprezydent Mike Pence.

Mimo że Pence uznał, że działania Trumpa - który publicznie naciskał go, by unieważnił wyniki wyborów i podżegał swoich sympatyków przeciwko niemu - naraziły go na niebezpieczeństwo, w poniedziałek wypowiedział się przeciwko zarzutom dla byłego prezydenta.

"Jeśli chodzi o decyzję Departamentu Sprawiedliwości o stawianiu zarzutów w przyszłości, mam nadzieję, że nie postawią ich przeciwko byłemu prezydentowi" - powiedział Pence w wywiadzie dla Fox News.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat