Echa szturmu na Kapitol. Strażnicy chcą odchodzić z pracy

Zamieszki z 6 stycznia w budynkach amerykańskiego Kongresu do dziś budzą wiele emocji. Okazuje się, że wielu funkcjonariuszy straży Kapitolu rozważa przejście na emeryturę lub rozpoczęcie pracy w innych służbach - wskazują związki zawodowe.

Echa szturmu na Kapitol. Strażnicy chcą odchodzić z pracyEcha szturmu na Kapitol. Strażnicy chcą odchodzić z pracy
Źródło zdjęć: © Wikipedia

Wielu funkcjonariuszy uprawnionych do przejścia na emeryturę poważnie zastanawia się nad złożeniem stosownych dokumentów - przekazał Gus Papathanasiou, szef związku zawodowego zrzeszającego strażników.

Podkreślił przy okazji, że duża część młodszych strażników Kapitolu rozważa również przejście do innych służb mundurowych.

Za jedną z głównych przyczyn exodusu strażników wskazuje się brak zaufania do kierownictwa, które zdaniem funkcjonariuszy "wyraźnie zawiodło" 6 stycznia". W ocenie związkowca tylko zdecydowane zmiany w organizacji służby i poprawa warunków pracy może zastopować proces grupowych odejść.

To właśnie Straż Kapitolu jest krytykowana za reakcję na atak z 6 stycznia, gdy zwolennicy ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa siłą wtargnęli do gmachu amerykańskiego parlamentu.

W zamieszkach zginęło wówczas pięć osób, w tym oficer straży Kapitolu. Po szturmie dwóch funkcjonariuszy popełniło samobójstwo. W związku z atakiem zarzuty postawiono setkom osób - podaje Polska Agencja Prasowa.

Z zeznań byłych funkcjonariuszy wyłania się ochrona Kapitolu zaskoczona liczbą uczestników zamieszek 6 stycznia oraz ich przygotowaniem i komunikacją. Problem stanowił też przepływ między służbami informacji wywiadowczych, dotyczących ostrzeżeń przed szturmem.

Implozja Trump Plaza. Moment wysadzenia budynku Donalda Trumpa

Wybrane dla Ciebie