Koniec eldorado. Rynek pracy w IT się kurczy
Zwolnienia grupowe na stałe wpisały się w krajobraz branży IT, a niepewność utrzymuje się od kilku lat. Firmy ograniczają zatrudnienie, rośnie konkurencja o projekty, a próg wejścia do zawodu jest coraz wyższy. Eksperci mówią wprost: rynek zmienił się nie do poznania - opisuje "Gazeta Wyborcza".
Jak zauważa Piotr Jurek, współzałożyciel agencji rekrutacyjnej Next Technology, zwolnienia grupowe w IT przestały być zaskoczeniem i stały się elementem codziennej rzeczywistości biznesowej. Jego zdaniem branża żyje w stanie niepewności od około trzech lat, choć sam sektor dynamicznie się zmienia.
Część zadań jest przenoszona do tańszych lokalizacji, m.in. do Indii. Jednocześnie – jak podkreśla Jurek – niektórzy klienci, którzy zdecydowali się na outsourcing, wracają do polskich firm. Powodem są nie tylko koszty, ale też jakość współpracy i realizacji projektów.
Eksperci z portalu justjoin.it zwracają uwagę, że Polska przestała być postrzegana jako rynek tanich specjalistów. Stała się natomiast centrum zaawansowanych kompetencji technologicznych. To jednak oznacza ostrzejszą konkurencję – dziś polski inżynier rywalizuje bezpośrednio z programistami z Rumunii, Bułgarii czy Kolumbii, pracującymi w tej samej strefie czasowej.
"To się nie wydarzyło". Ekonomista: dlatego trwa dziś walka cenowa
Globalni klienci oczekują już nie tylko wysokiej jakości kodu, ale także samodzielności, umiejętności komunikacyjnych i zrozumienia biznesu. To dodatkowo podnosi wymagania wobec kandydatów.
Wraca widmo zwolnień
W ostatnich miesiącach znów głośno zrobiło się o redukcjach etatów. Pod koniec 2025 r. na zwolnienia grupowe zdecydowała się Nordea, co – według informacji "Wyborczej" – może objąć w Polsce maksymalnie 105 pracowników IT w trzech lokalizacjach.
Na podobny krok poszły także Fujitsu, które zgłosiło do zwolnień 834 osoby w Łodzi i Katowicach, oraz Alorica, gdzie redukcje objęły 56 pracowników. Skala tych decyzji budzi niepokój zarówno wśród doświadczonych specjalistów, jak i osób próbujących wejść do branży.
Początkujący mają najtrudniej
Relacje pracowników pokazują, że próg wejścia do IT znacząco się podniósł. Firmy coraz częściej automatycznie odrzucają CV kandydatów bez wykształcenia kierunkowego, a początkujący muszą konkurować z osobami posiadającymi kilkuletnie doświadczenie.
Według danych justjoin.it zaledwie 4,79 proc. ofert pracy w IT jest skierowanych do juniorów. Rynek stał się hermetyczny, a przebranżowienie – choć możliwe – wymaga dużych nakładów czasu, pieniędzy i determinacji.
Selekcja zamiast masowych rekrutacji
Z danych firmy Experis wynika, że w 2026 r. pracodawcy będą stawiać na wąskie, wyspecjalizowane kompetencje. Zamiast budowania dużych zespołów, firmy planują zatrudniać pojedynczych ekspertów, szczególnie w obszarach AI, chmury, cyberbezpieczeństwa i analizy danych.
Jednocześnie badanie Experis pokazuje, że 17 proc. firm z branży IT rozważa w najbliższym czasie redukcję zatrudnienia. Aż 71 proc. przedsiębiorstw wskazuje na spadek zapotrzebowania na niektóre stanowiska, a 29 proc. przyznaje, że automatyzacja ogranicza potrzebę zatrudniania pracowników. Taki sam odsetek firm nie uzupełnia wakatów po odejściu pracowników.
Źródło: Gazeta Wyborcza