Koniec ryczałtowego ZUS. To byłby drenaż przedsiębiorców

Rząd wysyła niejasne sygnały. Premier Mateusz Morawiecki deklaruje, że skończą się zryczałtowane składki dla przedsiębiorców. Minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz twierdzi z kolei, że ZUS od dochodu zapłacą tylko ci, którzy działają na mikroskalę. Sprawdziliśmy, ile wyniosłaby podwyżka w bardziej radykalnym wydaniu.

ZUS od dochodu oznaczałby dla najlepiej zarabiających przedsiębiorców, że co miesiąc na ich rachunkach zostanie mniej pieniędzy.
Źródło zdjęć: © PAP/Money.pl | Damian Słomski
Marcin Łukasik

Pracodawcy wpadli w popłoch. To reakcja na słowa premiera o szykowanych zmianach w ZUS-ie. - Po wprowadzeniu ZUS od przychodu, idziemy w kierunku liczenia ZUS-u od dochodu i takiego zagwarantowania, żeby było łatwiej tym, którzy mają niższe dochody, którzy się rozkręcają, inwestują – powiedział w sobotę premier Mateusz Morawiecki.

Dla najlepiej zarabiających przedsiębiorców oznaczałoby to, że co miesiąc na ich rachunkach zostanie mniej pieniędzy. O ile mniej? Sprawdziliśmy.

Po pierwsze, wyjaśnijmy, że większość spośród niemal 2,5 mln przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność opłaca składki ryczałtem. ZUS szacuje, że zaledwie 2 proc. płaci więcej.

Obejrzyj: PiS dokręca śrubę biznesowi. Co się stanie z pozyskanymi pieniędzmi

Oprócz podstawowego ryczałtu, są dwie preferencyjne możliwości dla przedsiębiorców. Po pierwsze "ulga na start", dzięki której przedsiębiorca może opłacać przez pół roku tylko składkę zdrowotną, która wynosi obecnie 342,32 zł. Po tym czasie nowy przedsiębiorca może przez dwa lata korzystać z preferencyjnych stawek. Podstawą ich naliczania jest 30 proc. minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w danym roku.

Podstawowa zryczałtowana składka zmienia się co roku. Jest waloryzowana m.in. na podstawie średniego wynagrodzenia. W tym momencie wynosi 1316,97 zł. W przyszłym roku – według założeń budżetowych – wzrośnie do 1435,42 zł.

Niewykluczone, że składka będzie jeszcze wyższa. Powód? W przyszłym roku może się zwiększyć składka zdrowotna, której wysokość zależy od przeciętnego wynagrodzenia w IV kwartale poprzedniego roku.

Przy tych założeniach okazuje się, że przedsiębiorca, który zarabia miesięcznie 2 tys. zł, zapłaciłby ZUS-owi składkę w wysokości 861,8 zł, a 2,5 tys. – 1077,25 zł. Tylko ta bardzo wąska, niewiele zarabiająca grupa przedsiębiorców, zyskałaby na zmianach.

Z kolei przy miesięcznych dochodach w wysokości 3 tys. zł składki wyniosłyby już 1554,6 zł, przy 5 tys. zł – 2154 zł, przy 10 tys. zł – 4309 zł, 20 tys. zł – 8618 zł. Z kolei zarabiający po 50 tys. zł oddaliby do systemu emerytalnego po 20 320 zł.

Sprawdziliśmy, ile wyniosą dopłaty w bardziej radykalnym wydaniu.
© PAP/Money.pl | Damian Słomski

- Zapowiedziana przez premiera Mateusza Morawieckiego proporcjonalność składek na ZUS ma dotyczyć tylko najmniejszych firm. Nie straszmy więc tych dużych gwałtownym wzrostem składek - skomentowała szefowa resortu. - Nie mówimy o zniesieniu ryczałtu - precyzowała w komentarzu dla money.pl.

Jaki miałby być zatem zakres zmian? Szczegółów jeszcze nie ma.

Osobną kwestią jest limit 30-krotności składek ZUS. Dziś etatowcy płacą składki emerytalne do momentu osiągnięcia w ciągu roku 142 tys. 950 zł, co daje miesięczną pensję brutto w wysokości 12 tys. zł. Ten zapis istnieje dlatego, aby najlepiej zarabiający wzięli swoją przyszłość w swoje ręce i aby ZUS nie musiał im wypłacać kosmicznie wysokich świadczeń, które mogłyby zrujnować system.

Tymczasem Ministerstwo Finansów oszacowało, a swoje szacunki zawarło w ustawie budżetowej, że zniesienie wspomnianego limitu dałoby kasie państwa dodatkowo 5 mld zł. Gdyby doszło do zniesienia ryczałtowego ZUS, dobrze zarabiającym etatowcom nie opłacałoby się przejść na jednoosobową działalność. Likwidacja limitu 30-krotności dotknęłaby także przedsiębiorców - każdy płaciłby bowiem wówczas składkę uzależnioną od dochodu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Ceramika z Bolesławca podbija świat. Wielkie pieniądze za małe kubki
Ceramika z Bolesławca podbija świat. Wielkie pieniądze za małe kubki
Węgry czekają na oficjalne wyniki wyborów. Orban pogratulował Magyarowi zwycięstwa
Węgry czekają na oficjalne wyniki wyborów. Orban pogratulował Magyarowi zwycięstwa
Rachunek za wojnę z Iranem. Rząd Izraela podał wstępny koszt
Rachunek za wojnę z Iranem. Rząd Izraela podał wstępny koszt
Tak chińskie marki aut podbijają polski rynek. Najnowsze dane
Tak chińskie marki aut podbijają polski rynek. Najnowsze dane
Donald Trump grozi Chinom. "Jeśli ich przyłapiemy, nałożę cło w wysokości 50 proc."
Donald Trump grozi Chinom. "Jeśli ich przyłapiemy, nałożę cło w wysokości 50 proc."
Musk oskarża RPA o rasizm i korupcję. "Nie dostanę licencji, bo nie jestem czarny"
Musk oskarża RPA o rasizm i korupcję. "Nie dostanę licencji, bo nie jestem czarny"
Rywalizacja o znak towarowy "Port Polska". Spółka CPK ma konkurentów
Rywalizacja o znak towarowy "Port Polska". Spółka CPK ma konkurentów
Oligarchowie na Węgrzech wyrośli pod rządami Orbana. "Kopia systemu z Rosji"
Oligarchowie na Węgrzech wyrośli pod rządami Orbana. "Kopia systemu z Rosji"
Orban gra na rosyjską ropę? Gotowa alternatywa leży na stole. Węgry ją odrzucają
Orban gra na rosyjską ropę? Gotowa alternatywa leży na stole. Węgry ją odrzucają
Luki w pakiecie CPN. Branża paliwowa apeluje do rządu o pilne zmiany. "Poważne straty"
Luki w pakiecie CPN. Branża paliwowa apeluje do rządu o pilne zmiany. "Poważne straty"
Wojna w Iranie. Kluczowy rurociąg na Bliskim Wschodzie znów działa
Wojna w Iranie. Kluczowy rurociąg na Bliskim Wschodzie znów działa
"To jest bandytyzm". Czarnek mówi o KSeF. System wprowadziło PiS
"To jest bandytyzm". Czarnek mówi o KSeF. System wprowadziło PiS