Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Koronawirus. Seniorzy nie chcą płacić kartą. Wystawiają siebie i innych na ryzyko

Wciąż wielu seniorów nie korzysta z kart płatniczych czy bankowości elektronicznej. W czasie pandemii koronawirusa sami narażają się na ryzyko. Eksperci apelują do bliskich, bo to na nich ciąży rola przekonania starszych osób do zmiany i pomocy w jej wdrożeniu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Seniorzy wciąż płacą gotówką. Stare przyzwyczajenia są dla nich zagrożeniem

Wybór karty zamiast gotówki to zalecenie Światowej Organizacji Zdrowia, wydane ze względu na pandemię koronawirusa. Jednak stare przyzwyczajenia seniorów biorą górę. Nie przyjmują twardych argumentów, że płacenie kartą to dużo bezpieczniejszy sposób niż płacenie gotówką. Oczywiście tam, gdzie jest to możliwe - nie zawsze bowiem płatność kartą jest możliwa, bo nie każdy sklep ma terminal.

Jeśli jednak można zapłacić "plastikiem", to warto. Nie tylko bowiem samo płacenie przy kasie stanowi ryzyko. Żeby w ogóle mieć tę gotówkę, starsze osoby najpierw muszą pójść do banku i ją wypłacić. Ustawiają się więc w kolejkach, czego w obecnej sytuacji lepiej unikać. Kasjerzy nie wiedzą, jak przekonać ich do korzystania z kart.

- Próbujemy już nieco na siłę wciskać im karty płatnicze, ale wielu wciąż tego nie chce. Tłumaczymy, że to bezpieczne, ale oni nie słuchają. Chcą płacić gotówką i nic ich nie przekonuje – mówi money.pl anonimowo pracownik jednego z dużych banków.

- Tłumaczymy, że banknoty mogą być nośnikiem wirusa, że karty są bezpieczniejsze. Ale oni twardo stoją przy swoim. Więc pojawiają się w banku, by wypłacić gotówkę, z którą później idą do apteki czy na zakupy – dodaje.

Obejrzyj: Koronawirus uderza w gospodarkę. "Duży szok, ale z tego wyjdziemy"

- Specjalne szyby w naszej placówce dopiero będą montowane. A codziennie stykamy się z klientami, szczególnie w podeszłym wieku, którzy przychodzą, nie zachowują odległości między sobą, podchodzą bardzo blisko do nas i chcą wypłacić gotówkę - opisuje nasz rozmówca.

W rozmowie z money.pl Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors, przyznaje, że problem jest trudny i niekiedy niemożliwy do rozwiązania. Jednak próbę warto podjąć.

- Nie dotyczy to tylko kart, ale i w ogóle kont w banku. Gdyby nie epidemia, to przekonanie seniorów byłoby niemalże misją niemożliwą, aczkolwiek czasem się udaje. Teraz mamy mocne argumenty: zdrowie, a nawet życie. Seniorzy są bardzo narażeni - podkreśla Sadowski.

- Z banknotami jest taki problem, że nigdy nie wiemy, kto ich przed chwilą dotykał, kto na nie kichnął, kaszlnął. Zdecydowanie bezpieczniej jest płacić kartą, tym bardziej że podniesiono limit płatności bez PIN-u do 100 zł - dodaje.

Zdaniem eksperta pracownik banku może próbować używać tych argumentów, ale to nie jest właściwa osoba. Najważniejsze to dotarcie do rodziny czy bliskich seniorów.

Rodzina może pomóc

- Być może oni będą mieli większy dar przekonywania. Oni też od razu mogą wytłumaczyć, jak to działa. Nie tylko aktywować, ale pójść z taką osobą do sklepu i pokazać, jak się płaci. Ustawić limity bezpieczeństwa. Dlatego warto apelować do bliskich osób starszych, zwłaszcza tych osób, które są już w bardzo podeszłym wieku - mówi Jarosław Sadowski.

Problem nie jest jednostkowy. Co prawda są w Polsce seniorzy korzystający zarówno z kart płatniczych, jak i bankowości elektronicznej. Sprawnie radzą sobie też z e-zakupami. Jednak spora część z nich przyzwyczajeń nie zamierza zmieniać, bo boi się nowych technologii.

Rozmawialiśmy z 76-letnim panem Andrzejem. Do konta w banku dojrzał około dekady temu, na kartę płatniczą wciąż się nie zgadza. Nawet gdy bank mu ją wydaje, on chowa ją w szufladzie i nie korzysta. "Nie chcę i nie będę miał". Żaden argument nie trafia.

- Jak mam gotówkę w kieszeni, to wiem, ile mam. Czuję, że te pieniądze są u mnie - tłumaczy pan Andrzej. I dodaje, że "nie ufa tym wynalazkom", więc przyzwyczajeń nie zmieni, nawet w dobie rozprzestrzeniającego się koronawirusa.

- Kiedyś kolega korzystał z karty, zapomniał kodu i ją zablokował. Został bez gotówki, nic nie mógł zrobić. I tak musiał iść do banku. To ja już wolę iść, wypłacić gotówkę w kasie i nią rozporządzać. Tak jest dla mnie wygodniej – podsumowuje senior.

Jest rozwiązanie

Jak podkreśla w rozmowie z money.pl Jarosław Sadowski, warto uświadamiać takie osoby, żeby jednak zrezygnowały z korzystania z gotówki.

- Jeśli są do niej przywiązani, niech trzymają ją w bezpiecznym miejscu w domu, na wszelki wypadek. Jednak przy płatnościach za codzienne zakupy warto przekonać ich do płacenia kartą. Dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie posiadają konta w banku, może być podpowiedzenie im, by założyły sobie podstawowy rachunek płatniczy - mówi ekspert.

- Zgodnie z ustawą każdy bank musi oferować takie rachunki i w każdym banku ta oferta jest dokładnie taka sama. Konto jest bezwarunkowo bezpłatne, tak samo wydanie i korzystanie z karty. Do tego 5 darmowych przelewów w miesiącu, które można wykonać przez infolinię, nie trzeba mieć komputera - wyjaśnia Sadowski.

Jak dodaje, dzięki temu senior nie musi też iść na pocztę, by opłacić rachunki. Co więcej, bezpłatnie i bez limitów można dokonywać wypłat z bankomatów należących do banku, w którym założony jest taki rachunek, a z pozostałych można dokonać 5 darmowych wypłat w miesiącu.

- To bardzo korzystne rozwiązanie. Niektóre z tych rachunków można otworzyć przez internet, inne wymagają obecności w placówce. To przez pandemię koronawirusa mogło się zmienić, warto najpierw skontaktować się z bankiem. Jednak jedna wizyta w banku jest i tak lepsza niż częste odwiedziny - podkreśla Sadowski.

Dla osób starszych pewną barierą jest też obsługiwanie e-płatności. Tym, którzy mają komputer z internetem, bliscy powinni wyjaśnić, jak się tym posługiwać.

- Zawsze jest obawa, że coś źle zrobią, pieniądze znikną. Jeśli taka osoba będzie miała wsparcie, to z pewnością się uda. Jednak zdecydowanie nie jest to proste, bo tych wieloletnich przyzwyczajeń trudno się wyzbyć - mówi główny analityk Expandera.

Jak podkreśla, jeżeli użyjemy argumentów o zdrowiu i bezpieczeństwie, ale też pomożemy, a nie zostawimy takiej osoby samej sobie i tylko jej "nagadamy", że korzystanie z gotówki jest niebezpieczne, to może się udać. - Pewnie nie w każdym przypadku, ale co którąś osobę z pewnością da się przekonać - dodaje.

Jarosław Sadowski przypomina też seniorom, że warto, by pamiętali PIN do karty, bo - mimo podniesienia limitu płatności bez potwierdzania kodem PIN do 100 zł - może zdarzyć się sytuacja, w której wpisanie PIN-u jednak będzie konieczne (to efekt nowych regulacji unijnych). Nawet przy płatności zbliżeniowej i nawet przy niewielkich kwotach. A już konieczne będzie podanie PIN-u, gdy seniorzy będą chcieli zrobić większe zakupy.

- Od czasu do czasu PIN może być wymagany. Warto więc pamiętać, że terminal też może być nośnikiem wirusów, więc należy w miarę możliwości, jak najszybciej umyć ręce czy zdezynfekować. Co warto zresztą robić niezależnie od tego, czy musieliśmy korzystać z terminalu, czy nie - podsumowuje ekspert.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
28-03-2020

krzysPLN jest nadal waznym srodkiem platnosci w PL, tylko Gotowka, nie jeden na Karcie sie juz przejechal, tylko Gotowka i rece myc.

28-03-2020

koloJak upadły bank zabierze ci LEGALNIE pieniądze z konta, ta karta stanie się tylko kawałkiem plastiku.

28-03-2020

detoxprecz z kartami płatniczymi, precz z mordercami WHO, precz z rządem światowym NWO, precz z dr Mengele w mediach, MANIPULACJA

Rozwiń komentarze (991)