Getty Images

oprac. Witold Ziomek,24 maja 2020

Koronawirus stworzył "opłatę COVID". Poza Polską już bunt

Tweetnij Komentuj

We Włoszech sklepy i punkty usługowe doliczają do rachunków "Opłata Covid" - 2 do 4 euro. Dodatkowe opłaty pobierają też polscy przedsiębiorcy. Tłumaczą, że nie mają wyboru, bo dezynfekcja to dla nich olbrzymie koszty.

Dodatkowa opłata, jaką włoscy przedsiębiorcy doliczają do rachunków, wzbudziła uwagę tamtejszej organizacji chroniącej prawa konsumentów.

Opłatę doliczają głównie salony fryzjerskie, dodatkowe 2-5 euro ma pokryć koszty maseczek i środków do dezynfekcji. Organizacja Codacons nazywa to "Dzikim Zachodem".

"To prawdziwy, nielegalny Dziki Zachód, który można uznać za oszustwo. Codacons zawiadamia o nim Gwardię Finansową i Urząd Antymonopolowy" - czytamy w nocie stowarzyszenia.

Profesjonalna bankowość na miarę XXI wieku: profil zaufany

Pokaż...

Z dodatkową opłatą za dezynfekcję spotkamy się też w Polsce. Czasem jest to 200 zł, czasem 5 zł, a czasem 30 groszy.

Zupełnie jawnie opłatę "za koronawirusa" do ceny wizyty doliczają np. dentyści.

- Zgodnie z wytycznymi, powinnam po każdym pacjencie zmieniać nie tylko rękawiczki, ale nawet kombinezon. Przyłbica może być ta sama, choć powinna być zdezynfekowana. A tak naprawdę, to po każdym pacjencie powinnam brać prysznic. To oczywiście oznacza, że jednego dnia mogę przyjąć mniej pacjentów - a co za tym idzie, zarobić mniej. Dodatkowe, "koronawirusowe" koszty szacuję na przynajmniej 80 zł za każdą wizytę - mówiła money.pl dentystka z Pomorza, która zaznacza, że "opłata za koronawirusa" jest w tym przypadku koniecznością.

Salony fryzjerskie do kosztów usługi doliczają zwykle po kilka czasem kilkanaście złotych. Pojedyncze sklepy wprowadziły nawet opłaty za rękawiczki. W Zielonej Górze trzeba było zapłacić za nie 30 groszy, choć to raczej ewenement na skalę krajową.

Zdaniem ekspertów, takie dodatkowe opłaty przełożą się na inflację. Bo w dostosowanie się do nowej sytuacji zainwestowali wszyccy przedsiębiorcy, zarówno mali, jak i duzi. Koszty będzie musiał ponieść klient.

- Myślę, że już maju zobaczymy "opłatę za koronawirusa" we wskaźnikach inflacyjnych. Sądzę, że będzie odpowiedzialna za przynajmniej od 0,3 do 0,5 proc. wzrostu - mówi w rozmowie z money.pl ekonomista Marek Zuber.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: money.pl

Tagi: koronawirus odmrażanie gospodarki koronawirus kryzys handel

Komentuj artykuł

Wybrane dla Ciebie

< Przejdź na wp.pl
Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje Politykę prywatności .