Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Mateusz Ratajczak
Mateusz Ratajczak
|
aktualizacja

Koronawirus w Polsce i na świecie. Włosi z coraz większym problemem, Niemcy i Francuzi radzą sobie dużo lepiej

224
Podziel się:

Blisko 1,8 tys. nowych przypadków zachorowań na koronawirusa - to bilans ostatnich 24 godzin we Włoszech. Chorych nie tylko przybywa, nowych przypadków jest coraz więcej. Zdecydowanie lepiej radzą sobie z kolei Niemcy, Francuzi, Hiszpanie, którzy odwracają negatywny trend.

Koronawirus został zdiagnozowany w Polsce po raz pierwszy 5 marca - w Zielonej Górze
Koronawirus został zdiagnozowany w Polsce po raz pierwszy 5 marca - w Zielonej Górze (East News, Polska Press)

Jeden dzień i blisko 1797 nowych chorych. W ciągu 24 godzin liczba osób z koronawirusem we Włoszech podskoczyła do ponad 9 tys. Jak wynika z danych Uniwersytetu Johna Hopkinsa, w ostatnich dniach nowych przypadków koronawirusa we Włoszech przybywa coraz szybciej. Jeszcze cztery dni temu jeden dzień przyniósł około 800 nowych przypadków. 9 marca blisko 2,5 raza więcej.

Dane dotyczące przyrostu kolejnych chorych są istotną wskazówką, czy działania podjęte przez rządzących są skuteczne.

Na tle Włoch zdecydowanie lepiej wyglądają inne europejskie kraje - w ciągu ostatniej doby Niemcy, Hiszpanie i Francuzi odwrócili negatywny trend. Dla przykładu 8 marca w Niemczech służby odnotowały 241 nowych przypadków. 9 marca było to 136, czyli 105 mniej. Kolejne dni pokażą, czy to stała sytuacja i dobra informacja. Im mniej nowych zachorowań każdego dnia, tym lepiej radzą sobie służby.

Zobacz także: Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Jak chronić siebie i najbliższych?

W Niemczech pierwszy przypadek choroby pojawił się pod koniec stycznia. W ciągu dwóch tygodni liczba chorych podniosła się do 14. Po miesiącu liczba chorych podskoczyła do ponad 30. I od tego momentu każdego dnia rosła - najpierw osiągnęła poziom 130 (dokładnie 1 marca), by w ciągu tygodnia dobić do tysiąca potwierdzonych przypadków (8 marca).

Ostatnia doba zdecydowanie lepiej wyglądała również w Hiszpanii. W ciągu 24 godzin przybyło co prawda 400 nowych chorych, jednak jest to liczba mniejsza niż wcześniej. 8 marca było to ponad 570 nowych przypadków.

We Francji spadek liczby nowych zachorowań można zaobserwować od kilku dni. Szczyt był 6 marca, gdy w ciągu jednego dnia przybyło niemal 300 chorych. Przez poniedziałek przybyło 83 chorych - wynika z danych Uniwersytetu Johna Hopkinsa. W przypadku Niemiec, Francji i Hiszpanii istotne będą kolejne dni.

Pozytywnym przykładem jest ciągle Korea Południowa, która znacznie ograniczyła liczbę nowych zachorowań - i od dawna nie podąża już ścieżką Włoch. W szczytowych momentach liczba chorych w Korei Południowej rosła o tysiąc osób dziennie. Ostatnie dane mówią o zaledwie 164 nowych przypadkach.

Na świecie jest jednak kraj, który od początku doskonale sobie radzi. I jest to Japonia. W sumie jest tutaj 511 zachorowań, jednak dzienny wzrost nie przekroczył ani razu 50 przypadków. Zamiast tego przybywało kilka, kilkanaście przypadków.

Jak wygląda porównywanie wzrostu zachorowań? W danych uwzględnia się dzienny wzrost nowych chorych dla całego kraju, o ile ogólna liczba przekroczyła już 100 potwierdzonych przypadków. Dlaczego od tego poziomu? Do tego momentu w różnych krajach wzrost był diametralnie inny. Jedne osiągały ten poziom w kilka dni, inne w długie tygodnie. Skalę rozprzestrzeniania się choroby pokazuje się z kolei dzień po dniu.

Jak wynika z ostatnich danych Ministerstwa Zdrowia - w Polsce jest potwierdzonych 20 przypadków koronawirusa. W sumie przebadanych było 1,6 tys. próbek. Jednocześnie w szpitalach przebywa 467 osób, z kolei 1014 jest objętych kwarantanną. Służby są w kontakcie z 7 tys. osób. Ich stan jest monitorowany na bieżąco.

gospodarka
gospodarka polska
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(224)
Harry
2 lata temu
Zamykanie ma sens kiedy wszystko jest zamknięte,każdy liczy ile może stracić pieniędzy a o zdrowiu nie myśli .
ela
2 lata temu
Można nie wyjeżdżać, ale mieć kontakt osobą, która przywlokła zza granicy albo zaraziła się od kogoś. Wtedy nawet o tym nie wiemy, bo może się to zdarzyć w sklepie, autobusie, tramwaju. Kobieta, która zmarła w Poznaniu NIE była zagranicą, po prostu miała kontakt z osobą która była we Włoszech. to ona de facto ją zabiła nieświadomie.
Rr20
2 lata temu
Czemu nie napisaliście, co zrobiła Korea i Japonia? Przecież to najistotniejsze dla czytelnika...?
dbnju
2 lata temu
Zenuś ,Sławciu do roboty wasz wielbiciel dostał tyle kasy na rozpustę .Musicie pomóc bucowi je rozprowadzić
Emigrant
2 lata temu
Niemcy mają mniej nowych zachorowań bo nie przeprowadzają badań na obecność koronawirusa. To jest ich "radzenie sobie" z epidemia. Więc coś o tym bo mi odmówili badania i kazali czekać co najmniej tydzień czas (badanie zalecił lekarz ze względu na objawy). Rzeczywista ilość zarażonych w Niemczech jest co najmniej 10x większa niż podaja
...
Następna strona