Koronawirus w Polsce. Oto kolejne obostrzenia

Kwarantanna przedłużona do 19 kwietnia, zamknięcie szkół do 26 kwietnia i przesunięcie egzaminów. Do tego obowiązek zakrywania ust i twarzy w przestrzeni publicznej. Premier przekazał w czwartek nowe obostrzenia. Jak dodał, po świętach rząd przedstawi plan stopniowego powrotu życia gospodarczego.

Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformowali w czwartek o kolejnych obostrzeniach i zaleceniach w związku z koronawirusem
Źródło zdjęć: © East News | JACEK DOMINSKI/REPORTER
Jakub Ceglarz
oprac.  Jakub Ceglarz

W czwartek przedstawiciele rządu ogłosili kolejne restrykcje, które mają pomóc w walce z epidemią koronawirusa w Polsce.

Większość to dobrze znane Polakom ograniczenia. Obostrzenia mają trwać do 19 kwietnia. Mowa tu o zamknięciu galerii handlowych, zakładów fryzjerskich itd. Pozostają również limity osób przebywających w sklepach, aptekach czy kościołach.

Masz pytania dotyczące obostrzeń? Zadaj je przez dzieje się, a nasz ekspert odpowie na najczęściej pojawiające się

O tydzień dłużej ma potrwać zamknięcie szkół, przedszkoli oraz uczelni. Przesunięte zostały terminy matur oraz egzaminów ósmoklasisty. Nie odbędą się one wcześniej niż w czerwcu. Dokładny termin zostanie podany przynajmniej 3 tygodnie wcześniej.

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

W związku z tym przedłużony zostanie zasiłek opiekuńczy dla rodziców, którzy w związku z zamknięciem placówek oświatowych nie mają z kim zostawić swoich dzieci.

Do 3 maja z kolei ma potrwać obowiązek 14-dniowej kwarantanny dla osób powracających z zagranicy. Do tego czasu zamknięte pozostają również granice. Imprezy masowe natomiast nie będą odbywać się do odwołania. Rząd żadnej daty w tej kwestii jeszcze nie podał.

Jak powiedział Mateusz Morawiecki, po świętach rząd zamierza przedstawić szczegółowe rozwiązania dotyczące stopniowego powrotu do rzeczywistości gospodarczej.

Co ze świętami? - Proszę, aby pozostać w gronie najbliższej rodziny - zaapelował szef rządu. Powód? Brak takich zaleceń mógłby oznaczać kilkadziesiąt tysięcy zachorowań więcej.

Obowiązkowe zakrywanie ust i nosa od 16 kwietnia. "Może być szalik"

- Gdybyśmy spędzili święta razem ze wszystkimi, to za miesiąc mielibyśmy 30-40 tysięcy więcej osób chorych - poinformował minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Rząd wprowadza również obowiązek noszenia maseczek przez osoby, które wychodzą z domu. Ma on obowiązywać od przyszłego czwartku 16 kwietnia.

Jak tłumaczył minister Szumowski, wszystko po to, by ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa. Nie musi to być maseczka, może to być chustka lub szalik.

To już miesiąc utrudnień

Czwartkowa konferencja to kolejne restrykcje, ogłoszone przez rząd w związku z koronawirusem. Zaczęło się już prawie miesiąc temu, gdy odwołane zostały wszystkie imprezy masowe. Chwilę później, czyli 11 marca ogłoszone zostało zamknięcie szkół. Potem zostało ono przedłużone do Wielkanocy.

W połowie marca zakazano gromadzenia się w grupach większych niż 50 osób, a restrykcje dotyczyły również kościołów. W nabożeństwach uczestniczyć mogło nie więcej niż 5 osób, dotyczy to również pogrzebów. Z kolei w pojazdach komunikacji zbiorowej może podróżować tylko tylu pasażerów, ile wynosi połowa miejsc siedzących.

Najsilniejsze ograniczenia obowiązują od 1 kwietnia. To wtedy rząd zakazał przebywania na zewnątrz niepełnoletnim, a wszyscy wychodzący powinni zachować odległość 2 metrów od innych osób. Zamknięte zostały parki, bulwary, skwery i lasy, ale również galerie handlowe, gdzie wbrew zakazom gromadzili się ludzie.

Mocne utrudnienia czekały na klientów sklepów spożywczych. Najnowsze przepisy pozwalają na to, by jednocześnie w markecie pojawiały się 3 osoby na jedną kasę. Od 10 do 12 zakupy mogą z kolei robić tylko osoby powyżej 65. roku życia.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Wybrane dla Ciebie
9,3 tony narkotyków i 24 nielegalnych laboratoriów. Hisotryczna akcja policji
9,3 tony narkotyków i 24 nielegalnych laboratoriów. Hisotryczna akcja policji
Brzoska chwali się wynikami. "Rekordowy rok dla InPostu"
Brzoska chwali się wynikami. "Rekordowy rok dla InPostu"
Nawet 20 bomb jądrowych rocznie. Prezydent Li ostrzega świat
Nawet 20 bomb jądrowych rocznie. Prezydent Li ostrzega świat
Polacy masowo wracają z emigracji. Teraz padło na Holandię
Polacy masowo wracają z emigracji. Teraz padło na Holandię
Wall Street w cieniu Grenlandii. Groźby Trumpa wywołały najgorszą sesję od miesięcy
Wall Street w cieniu Grenlandii. Groźby Trumpa wywołały najgorszą sesję od miesięcy
Nie płacą czynszów. Polacy zalegają miliardy. Chcą zmian w prawie
Nie płacą czynszów. Polacy zalegają miliardy. Chcą zmian w prawie
Umowa UE-Mercosur. Producenci: ochroną objęto polskie alkohole, nie produkty regionalne
Umowa UE-Mercosur. Producenci: ochroną objęto polskie alkohole, nie produkty regionalne
Karnety na siłownię pod lupą urzędu. Klienci mieli dość. Są zarzuty dla Benefit Systems
Karnety na siłownię pod lupą urzędu. Klienci mieli dość. Są zarzuty dla Benefit Systems
Prognozy walutowe na lata 2026-27. Stabilizacja złotego w cieniu "grenlandzkiej bitwy" Trumpa
Prognozy walutowe na lata 2026-27. Stabilizacja złotego w cieniu "grenlandzkiej bitwy" Trumpa
Złoto bije rekord za rekordem. Na horyzoncie cena 7 tys. dolarów?
Złoto bije rekord za rekordem. Na horyzoncie cena 7 tys. dolarów?
Ulga na rynku mieszkań w USA. Trump podpisał dekret
Ulga na rynku mieszkań w USA. Trump podpisał dekret
Zakład upadł, miasto przejęło wielki teren. Teraz ujawnia plany
Zakład upadł, miasto przejęło wielki teren. Teraz ujawnia plany