Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Koronawirus. Wciąż kupujemy na zapas, robi się jednak spokojniej

Koronawirus wpływa na zakupowe zachowania Polaków. Sklepy wciąż pustoszeją, ale zaczyna się robić spokojniej. Nielsen sprawdził, co najczęściej znikało z półek między 2 a 8 marca i porównał te dane z tym samym okresem 2019 roku. Dla przykładu, sprzedaż środków antybakteryjnych wzrosła o blisko 2 tys. proc.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Polacy wykupują żywność i środki antybakteryjne. Koronawirus wpłynął na koszyk zakupowy

Polacy kontynuują zakupy na zapas. Koszyk zakupów nadal rośnie, jednak już spokojniej - wynika z danych Nielsena. W dziesiątym tygodniu roku, czyli między 2 a 8 marca, wartość całego koszyka wzrosła o 13 proc. w porównaniu do tego samego tygodnia rok wcześniej.

Koszyk kosmetyków oraz chemii wzrósł nieco mocniej niż produktów spożywczych. W porównaniu do wcześniejszego tygodnia o 30 proc. spadła sprzedaż produktów antybakteryjnych, co jednak może wynikać z ich zmniejszonej dostępności. Jednak w porównaniu rok do roku ich sprzedaż wzrosła o blisko 2 tys. proc.

(Nielsen)

Porównując 10. tydzień 2019 i 2020 roku wzrosła również sprzedaż środków czystości: mydła o 153 proc. i papieru toaletowego - o 56 proc. Wzrosła także sprzedaż suchych produktów spożywczych: ryżu - o 127 proc., mąki - o 112 proc. i makaronu - o 92 proc.

Obejrzyj: Cios dla handlu. "Pomoc państwa będzie konieczna"

Nielsen zidentyfikował sześć etapów różnych zachowań konsumentów, w zależności od stadium rozwoju pandemii w danym kraju. Jak wynika z danych, wraz z pojawieniem się pierwszych przypadków zachorowań zaczynamy bardziej interesować się zdrowiem, kupujemy produkty sanitarne oraz artykuły spożywcze na zapas - tłumaczy Karolina Zajdel-Pawlak, dyrektor zarządzająca Nielsen Connect w Polsce.

Następnie, kiedy liczba zachorowań rośnie, a instytucje państwowe uruchamiają działania kryzysowe na szczeblu krajowym, konsumenci przygotowują się do kwarantanny. Objawia się on zmianą zachowań konsumentów, którzy rezygnują z przemieszczania się, częściej wybierają zakupy online i rzadziej odwiedzają sklepy stacjonarne.

Koronawirus został zdiagnozowany w Polsce po raz pierwszy 5 marca - w Zielonej Górze
Koronawirus w Polsce i na świecie. Analizujemy najnowsze dane

- Z kolei dla producentów i dystrybutorów to czas wyzwań związanych z zatowarowaniem i utrzymaniem ciągłości łańcucha dostaw. W tym czasie ważne jest elastyczne podejście. Detaliści balansują między zapewnieniem dostępności podstawowych produktów na półkach, jednocześnie przygotowując plany awaryjne dotyczące ewentualnych braków w dłuższej perspektywie - mówi Zajdel-Pawlak.

- Widzimy już przypadki reglamentowanej sprzedaży dla najczęściej kupowanych artykułów tak, aby ograniczyć ilość zapasów przypadających na jednego kupującego. Zarządzanie poziomami zapasów będzie miało kluczowe znaczenie, ponieważ w przypadku przedłużającego się braku dostępności, konsumenci będą zmieniać miejsce zakupu w celu znalezienia potrzebnych im produktów - dodaje.

Jak podkreśla, jeśli konsumenci będą musieli wybierać artykuły inne niż te, które kupowali wcześniej, lojalność wobec marki zostanie wystawiona na próbę. Będzie tak również w przypadku produktów "impulsowych" i mniej niezbędnych.

- W wielu przypadkach gromadzenie zapasów po prostu przyspieszyło przyszłe zakupy, szczególnie takich produktów jak: papier toaletowy, makaron, artykuły medyczne. Zatem w nadchodzących miesiącach nastąpi średnioterminowy spadek ich sprzedaży, ponieważ produkty te będą stopniowo konsumowane. Jednak sprzedaż takich kategorii jak: świeża żywność, produkty chłodnicze, dania gotowe, napoje może wzrosnąć ze względu na ich większą konsumpcję związaną z pobytem w domu oraz konieczność rezygnacji z jedzenia na mieście - podsumowuje Karolina Zajdel-Pawlak z Nielsena.

Poniżej opis sześciu etapów różnych zachowań konsumentów w zależności od stadium rozwoju pandemii, które opracował Nielsen:

  • proaktywne zainteresowanie zdrowiem: pierwsze przypadki potwierdzonych zachorowań - większe zainteresowanie produktami mającymi wpływ na zdrowie i dobre samopoczucie;
  • reaktywne zakupy produktów sanitarnych: pierwsze przypadki lokalnych zarażeń oraz zgon pacjentów - zakup produktów sanitarnych takich jak żele antybakteryjne oraz maseczki;
  • zakupy spożywcze na zapas: wzrost liczby zachorowań i zgonów - zakupy na zapas suchych produktów spożywczych i środków higienicznych;
  • przygotowanie do kwarantanny: znaczący procentowy wzrost liczby zachorowań i uruchomienie działań kryzysowych na szczeblu krajowym - wzrost zakupów online, mniej odwiedzin w sklepie, braki w zatowarowaniu, przerwy w łańcuchu dostaw;
  • życie z ograniczeniami: masowe zachorowania, kwarantanna lokalnych społeczności - znaczący spadek zakupów w sklepach, ograniczenia w dostępności zakupów online, niepokój związany z możliwością wzrostu cen;
  • nowa normalność: zniesienie kwarantanny - powrót do codziennej rzeczywistości (szkoła, praca) jednak większa ostrożność i uważność na kwestie zdrowotne, zmiany w łańcuchu dostaw, większe zainteresowanie e-commerce oraz higieną.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Tagi: zakupy, handel, koronawirus, sklepy, Covid-19, SARS-CoV-2, nielsen, raport, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
17-03-2020

j 23dzisiaj byłem w sklepach po pracy i byłem zaskoczony ludzi prawie nie było a towaru na półkach do oporu ,chyba teraz zjadają ludzie to co nakupowali w … Czytaj całość

17-03-2020

CherbatkaTak się kręci biznes na wirusie koronawirus Apteki mają tak drogo ze biedaka stać nie będzie nie długo . Woda utlenianie kosztuja 5 zł za szt. A … Czytaj całość

17-03-2020

SpokoJak ludzie zaczną zużywać porobione zapasy - sprzedaż spadnie.

Rozwiń komentarze (20)