Koronawirus we Włoszech. Zamykają centra handlowe, by w weekendy ludzie zostali w domu

Godzina policyjna w Lombardii, zamknięcie centrów handlowych w Piemoncie. Włochy nie chcą powtórki z wiosennej fali pandemii.

Zamknięcie centrów handlowych ma skłonić większą liczbę mieszkańców m.in. Turynu do pozostania w weekendy w domu
Źródło zdjęć: © Pixabay
Martyna Kośka

Bilans zmarłych od początku epidemii we Włoszech wzrósł we wtorek do 36705. Koronawirusa stwierdzono u 434 tys. osób, a wyzdrowiało 255 tys. Sytuacja robi się bardziej poważna niż wiosną. Władze regionalne nie czekają na rozwój wypadków i wprowadzają ograniczenia. W Lombardii obowiązywać będzie od 23 do 5 rano godzina policyjna, zaś w Piemoncie w weekendy zamknięte będą centra handlowe.

Gubernator regionu podkreślił, że zamknięcie centrów handlowych to "bardzo stanowczy krok przeciwko skupiskom ludzi", które - jak dodał - niosą duże ryzyko, informuje PAP.

Pod względem zakażeń Piemont jest na drugim miejscu, po Lombardii, na liście regionów Włoch o najwyższym dobowym wzroście nowych zakażeń. We wtorek zanotowano ich prawie 1400.

Koronawirus w Polsce. Artur Zaczyński o zabezpieczeniu medyków w szpitalu na Stadionie Narodowym

Wybrane dla Ciebie