"Korzystna dla świata". Prezydent Brazylii ogłasza sukces ws. umowy z Europą
Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva ocenił, że porozumienie państw UE–Mercosur jest sukcesem demokracji i współpracy wielu krajów. Podpisanie umowy zaplanowano na sobotę 17 stycznia, dzień po jego wspólnym wystąpieniu na konferencji z Ursulą von der Leyen w Rio de Janeiro.
Prezydent Brazylii podkreślił w piątek, że dopięte przez państwa Europy i Ameryki Południowej (poza Brazylią też Argentyny, Paragwaju i Urugwaju) porozumienie ma znaczenie przełomowe dla relacji obu kontynentów. Formalnie wieńczy ono ćwierćwiecze rozmów w tej materii, które przyspieszyły dopiero w ostatnich latach.
Umowa, która zostanie podpisana jutro w Asunción w Paragwaju, jest korzystna dla Brazylii, korzystna dla (państw) Mercosur , korzystna dla Europy. A przede wszystkim, jest korzystna dla świata i dla multilateralizmu - przyznał prezydent Brazylii.
- Ta umowa pokazuje siłę współpracy i otwartości - dodała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Szefowa KE zaznaczyła również, że porozumienie stworzy największą strefę handlową na świecie.
"Niemcom się to nie podobało". Mówi, jaki miał problem z biznesem za granicą
Umowa, której sprzeciwiało się kilka państw Europy, w tym Polska, zakłada preferencje celne dla części produktów rolnych Mercosuru, w tym wołowiny, drobiu, nabiału, cukru i etanolu. W zamian rynki Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju mają szerzej otworzyć się na towary przemysłowe z UE, jak samochody, maszyny i leki.
Ursula von der Leyen przypomniała, że negocjacje trwały 25 lat. Państwa UE przyjęły porozumienie 9 stycznia. przeciw głosowały Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu. Największe obawy dotyczą otwarcia rynku Europy na produkty rolne z Ameryki Południowej.
W fazie dopinania szczegółów umowy dochodziło do protestów rolników, w tym w Polsce. Komisja zapewniała o dodatkowych klauzulach ochronnych dla europejskich producentów na wypadek zakłóceń rynku związanych z umową. Minister rolnictwa RP Stefan Krajewski przyznał, że Polska wnosiła o taki rodzaj zabezpieczenia w sytuacji, gdyby towary z Ameryki w sposób "niekontrolowany "zalały rynki Europy.
Formalnie porozumienie wymaga jeszcze zatwierdzenia przez Parlament Europejski. Podpisanie w stolicy Paragwaju będzie formalnym krokiem otwierającym drogę do tej procedury.
Źródło: PAP