Kradzież paliwa to plaga. Drastyczny wzrost i miliony złotych strat

Wartość skradzionego paliwa w 2022 r. wyniosła nawet 21,3 mln zł - wynika z danych Komendy Głównej Policji. To spory wzrost względem ubiegłego roku, gdy było to 13,5 mln zł. Kradzież paliwa to już prawdziwa plaga - informuje serwis dlahandlu.pl.

Drogie paliwo to jeden z powodów zwiększonej liczby kradzieżyDrogie paliwo to jeden z powodów zwiększonej liczby kradzieży
Źródło zdjęć: © PAP | �ukasz G�gulski

- Kradzież paliwa to duży problem dla firm budowlanych, transportowych, a nawet rolników – mówi w rozmowie z dlahandlu.pl Paweł Turniak, dyrektor ds. systemów GPS w Seris Konsalnet. – Złodzieje omijają i niszczą standardowe zabezpieczenia, kradną drogie paliwa, paraliżując pracę przedsiębiorstw i kierowców.

Słowa Turniaka potwierdzają policyjne dane. Wartość skradzionego paliwa i zniszczonych np. korków wlewu paliwa wyniosła 21,3 mln zł. Liczba zgłoszeń wzrosła o 7,7 proc. - z ponad 5,6 tys. do ok. 6,1 tys. Głównym powodem zwiększonej liczby prób kradzieży jest wysoka cena. Portal przypomina, że w styczniu 2021 r. kierowcy płacili ok. 4,5 zł za litr oleju napędowego, teraz cena przekracza 8 zł.

Kradzież paliw. Przestępcy są zuchwali

O kradzieżach paliw pisaliśmy już na money.pl. Krzysztof Bartuszek, prezes zarządu spółek Securitas w Polsce, cytowany przez Monday News, podkreślał, że przestępcy najczęściej podjeżdżają pod dystrybutor, tankują i odjeżdżają bez opłaty. Większa część pojazdów, którymi dokonują tych czynów, ma kradzione tablice rejestracyjne. Ewentualnie są one zupełnie zdjęte

- Wzrost liczby kradzieży nie jest związany z obniżeniem poziomu zabezpieczeń na stacjach paliw. Coraz droższe paliwa, inflacja i pogarszająca się sytuacja ekonomiczna sprawiają, że rośnie przestępczość. Dodatkowo staliśmy się państwem tranzytowym w czasie wojny w Ukrainie. W efekcie obserwujemy wzrost różnych niepożądanych czynników przestępczych na terenie Polski - komentował Krzysztof Bartuszek, prezes zarządu spółek Securitas w Polsce, cytowany przez Monday News.

Natomiast w czerwcu tego roku Tomasz Czajka, zastępca dyrektora kontraktu z firmy Banimex Będzin na Alei Wielkiej Wyspy we Wrocławiu, powiedział dla money.pl, że na samej kradzieży paliwa przy dużej inwestycji firma straciła wtedy 50 tys. zł.

- Ginie głównie paliwo ze sprzętów budowlanych, które są rozproszone po całej realizacji inwestycji oraz stal, potrzebna choćby do budowy obiektów mostowych - powiedział Czajka.

Wybrane dla Ciebie