Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Piotr Bera
|
aktualizacja

Rosną ceny paliw, rośnie liczba kradzieży. "Mogą nas okraść każdego dnia"

187
Podziel się:

- Straciliśmy nawet 50 tys. zł na kradzieży paliwa - mówi Money.pl Tomasz Czajka, zastępca dyrektora kontraktu z firmy Banimex Będzin na Alei Wielkiej Wyspy we Wrocławiu. To nie jest jednostkowy przypadek. W pierwszym kwartale roku liczba kradzieży na stacjach wzrosła o 67 proc.

Rosną ceny paliw, rośnie liczba kradzieży. "Mogą nas okraść każdego dnia"
Złodzieje kradną paliw z maszyn budowlanych przy budowie dróg Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER Wojciech Strozyk/REPORTER (EAST_NEWS, Wojciech Strozyk/REPORTER)

Nasza czytelniczka, tak jak każdego dnia, zaparkowała samochód na podjeździe swojego domu w Zduńskiej Woli. Gdy rano podeszła do samochodu zauważyła zniszczony bak. Ocena mechanika była krótka: paliwa nie ma, a sam bak jest do wymiany.

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego zwraca uwagę, że w pierwszym kwartale 2022 r. liczba kradzieży na stacjach paliw wzrosła o 67 proc. (wzrost z 11 do 18 tys.). Ale narażone są nie tylko stacje paliw.

Nie dziwi mnie już, kiedy pierwszą usłyszaną informacją po przyjściu do pracy jest ta, że znów ktoś włamał się do maszyny i ukradł paliwo - zauważył w rozmowie z portalem czasswiecia.pl Tomasz Jaśkiewicz ze spółki Kobylarnia.

- Ludzie przychodzą nawet po 5-10 litrów, ale czasem mogą się znacznie bardziej obłowić, bo w zbiorniku może być aż kilkaset litrów. Na szczęście nie dochodzi do takich sytuacji codziennie - dodał kierownik budowy drogi ekspresowej S5 na odcinku drugim (Dworzysko-Aleksandrowo).

Kobylarnia należy do grupy kapitałowej Mirbud S.A. Jej przedstawiciel Paweł Bruger odpowiada jednak, że "w ostatnim czasie nie zaobserwowano wzmożonej liczby tego typu przypadków, co oczywiście nie oznacza, że się nie zdarzają".

- Do końca maja liczba kradzieży oraz kradzieży z włamaniem wzrosła o 25 proc. - wyjaśnia podkom. Joanna Tarkowska z policji w Świeciu. Zaznacza jednak, że policja nie prowadzi rozróżnienia w statystykach związanych z kradzieżami. Jest jeden rejestr, w którym może znaleźć się i kradzież roweru, i paliwa. Policja zauważa jednak tendencję wzrostową przy pozyskiwaniu benzyny w nielegalny sposób. - Otrzymywaliśmy dość częste zgłoszenia z terenu budowy S5, gdzie kradzione jest paliwo. Chodzi głównie o maszyny już zaparkowane, gdy praca ustępuje - tłumaczy podkom. Tarkowska.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Niestabilny rynek paliw. "Te ceny zostaną z nami na dłużej"

Kradzież paliwa to codzienność

Wspomniana Aleja Wielkiej Wyspy we Wrocławiu, która budowana jest za 234 mln zł, będzie mieć 3,4 km długości. Jest to tzw. inwestycja liniowa, co oznacza, że prace prowadzone są na dużym obszarze i nie można ogrodzić całości. A w takiej sytuacji łatwiej o kradzieże.

Ginie głównie paliwo ze sprzętów budowlanych, które są rozproszone po całej realizacji inwestycji oraz stal, potrzebna choćby do budowy obiektów mostowych – zaznacza Tomasz Czajka.

Dlaczego rozrzucony sprzęt na długości całej budowy nie jest na koniec dnia transportowany do miejsc, w których przebywa ochrona lub zainstalowano monitoring?

Po pierwsze, zarówno ochrona fizyczna, jak i monitoring, nie zawsze zapewniają 100-proc. zabezpieczenie zaplecza. Po drugie transport sprzętu, który nie może się samodzielnie poruszać po drogach publicznych może przewyższać koszt skradzionego paliwa - dodaje Czajka.

Dlatego wykonawca liczy się z tym, że do kradzieży może dojść każdego dnia.

Kradzież paliwa - wykroczenie lub przestępstwo

Policja podkreśla, że niezwykle istotna jest skala kradzieży. Do 500 zł wartości jest to wykroczenie, a powyżej już przestępstwo, za co grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. To może się jednak zmienić. Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", może dojść do zmian w Kodeksie karnym zakładających, że każda kradzież paliwa na stacji będzie przestępstwem. Bez względu na kwotę.

Tak jest w przypadku podejrzanego o kradzież 40 l oleju napędowego z ciężarówki Volvo w Kielcach. Jak donosi serwis kielce.naszemiasto.pl, zrabowano też dwa akumulatory. Łączne straty oszacowano na 2,3 tys. zł.

Podkom. Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach dodaje, że od 1 maja w powiecie było tylko jedno zgłoszenie dotyczące spuszczenia paliwa ze zbiornika. Dodatkowo raz próbowano dokonać kradzieży ze stacji benzynowej na kwotę powyżej 500 zł i 50 razy poniżej tej kwoty, co jest wykroczeniem. Tutaj policja operuje pełnymi danymi, gdyż stacje paliw są zobowiązane do zgłaszania każdej sytuacji, gdy ktoś tankuje i odjeżdża bez płatności.

Zdarza się, że ktoś po prostu się zamyślił i odjechał bez płatności. Tak też tłumaczą się kierowcy. Ci, co kradną z premedytacją, raczej się tłumaczyć nie chcą - mówi podkom. Macek. - Gdy jednak spojrzymy na to obrazowo, 50 zdarzeń na terenie powiatu oznacza, że do kradzieży paliwa dochodzi codziennie.

Autor: Piotr Bera, dziennikarz money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(187)
Brawo
3 miesiące temu
Czy może być fajniejszy kraj niż Polska nawet mamy NORMĘ ZA ILE KRAŚĆ BY BYŁO TO WYKROCZENIE CZYLI MANDAT W RAZIE WPADKI
Emeryt.
3 miesiące temu
Zamyślił się i odjechał,nie płacąc????Ha,ha,ha!!!
Bat na kierow...
3 miesiące temu
Podatki, mandaty to tnie kradzież?
cogito
3 miesiące temu
w porownaniu do geszeftu rządzących starozakonnych to pikuś
rzeszowiak
3 miesiące temu
U nas w zakladzie zdarzaly sie przypadki ze samochody zostawaly okradzione z paliwa w nocy. Jak sie pozniej okazalo to straznik mial spole ze zlodziejami i pilnowal jak kradli aby nie zostali nakryci. No ale to nie byl straznik z naszego zakladu bo parkowalismy na terenie obcego zakladu.
...
Następna strona