Kryzys na polach ryżu. Miliony mogą odczuć skutki

Wojna na Bliskim Wschodzie wywołała skok cen paliw i nawozów, paraliżując produkcję ryżu w Azji - pisze Bloomberg. Rolnicy ograniczają zasiewy, a eksperci ostrzegają: jeśli kryzys się przedłuży, zagrożone będzie bezpieczeństwo żywnościowe milionów ludzi.

A farmer prepare his rice field for planting season using a
NAKHON SAWAN, THAILAND - 2026/01/23: A farmer prepare his rice field for planting season using a tractor plough. (Photo by Chaiwat Subprasom/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)
SOPA Images
planting season, plough, rice farming, farming, rice fieldWojna podbija ceny paliw. Azja ryzykuje kryzys ryżowy
Źródło zdjęć: © Getty Images | SOPA Images
Karolina Wysota

Pola gotowe do zbiorów pozostają niewykorzystane, a część rolników rozważa rezygnację z kolejnych zasiewów. W Azji Południowo-Wschodniej narasta kryzys, który uderza w jeden z najważniejszych produktów żywnościowych świata - ryż. Jak informuje Bloomberg, powodem są gwałtownie rosnące koszty paliwa i nawozów, wywołane wojną w Iranie i zakłóceniami w globalnym handlu.

Problem dotyka dziesiątek milionów drobnych rolników. W wielu krajach regionu brakuje oleju napędowego potrzebnego do pracy maszyn rolniczych i pomp nawadniających, a ceny nawozów poszybowały do poziomów, które dla wielu gospodarstw są nieosiągalne. W Tajlandii część plantatorów pozostawia plony na polach, bo ich zbiór przestał się opłacać.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Blokada cieśniny Ormuz

Kluczowym czynnikiem jest niemal całkowite zablokowanie cieśniny Ormuz - jednego z najważniejszych szlaków transportowych dla paliw i nawozów. Jak podaje Bloomberg, mimo ogłoszonego zawieszenia broni, przepływ surowców wciąż jest poważnie ograniczony. To wywołuje efekt domina na globalnych rynkach i zwiększa ryzyko niedoborów żywności.

- Wielu rolników jest w panice - mówi Patrick Davenport z kambodżańskiej firmy BRM Agro, cytowany przez Bloomberga. W kraju, gdzie większość ludności żyje na obszarach wiejskich, skutki kryzysu odczuwa praktycznie każdy.

Ryż to podstawowy składnik diety dla ponad połowy światowej populacji. Tymczasem rolnicy muszą mierzyć się z podwójną presją: rosnącymi kosztami produkcji i utrzymującymi się niskimi cenami skupu. Według danych przytaczanych przez Bloomberga, cena referencyjna tajskiego ryżu białego przez długi czas utrzymywała się poniżej 400 dolarów za tonę – najniżej od dekady.

Eksperci ostrzegają, że skutki mogą być odczuwalne bardzo szybko. Główny ekonomista Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa, Máximo Torero, wskazuje, że przedłużające się blokady transportu mogą przełożyć się na realne niedobory żywności już w drugiej połowie roku. – Jeśli statki nie wrócą na ten szlak, nie ma prostego rozwiązania – podkreśla w rozmowie z Bloombergiem.

Kryzys ryżowy w Azji

W niektórych krajach widać już pierwsze twarde liczby. Na Filipinach produkcja ryżu może spaść w tym roku o co najmniej 10 proc., co oznacza ubytek nawet 2 mln ton – wynika z szacunków lokalnych organizacji rolniczych cytowanych przez agencję.

Najgorszy moment dopiero nadchodzi. W regionie trwa zbiór plonów z pory suchej, a jednocześnie rozpoczyna się sezon zasiewów na porę deszczową. To właśnie teraz rosnące ceny paliwa i nawozów najmocniej uderzą w decyzje rolników. Jak zauważa ekspert Międzynarodowego Instytutu Badań nad Ryżem, obecne zapasy jeszcze chronią rynek, ale sytuacja może się szybko pogorszyć.

W Wietnamie część rolników rozważa ograniczenie produkcji z trzech do dwóch zbiorów rocznie. W Tajlandii zbiory z pory suchej mogą spaść nawet o 19 proc. rok do roku – wynika z analizy Kasikorn Research Center przywołanej przez Bloomberga.

Rolnicy próbują się dostosować. Szukają tańszych alternatyw, przechodzą na mniej wymagające uprawy lub inwestują w rozwiązania ograniczające zużycie paliwa, jak pompy solarne czy nawozy organiczne. Jednak dla wielu z nich to za mało.

Źródło: Bloomberg

Wybrane dla Ciebie