Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. WZI
|

Leszek Czarnecki nie będzie aresztowany. Sąd zdecydował

485
Podziel się:

W czwartek warszawski sąd okręgowy nie przychylił się do wniosku o areszt dla Leszka Czarneckiego - informuje adwokat Roman Giertych. Sąd oddalił zażalenia prokuratury i obrony w tej sprawie. Biznesmen jest podejrzany o przestępstwa związane z aferą GetBack.

Leszek Czarnecki nie będzie aresztowany. Sąd zdecydował
Afera GetBack. Prokuratura domagała się aresztu dla Leszka Czarneckiego. (PAP, Andrzej Grygiel)

O oddaleniu zażalenia przez warszawski SO napisał na Twitterze adwokat Roman Giertych i podkreślił, że orzeczenie jest prawomocne. Ponadto sąd nie zastosował żadnych środków zapobiegawczych wobec Leszka Czarneckiego.

"Sąd w uzasadnieniu ustnym miażdży wniosek prokuratury słusznie stwierdzając, że L. Czarnecki nie odpowiadał za dystrybucję obligacji Getback" - pisze dalej Roman Giertych.

Warszawski SO oddalił zarówno zażalenie prokuratury, jak i obrony w tej sprawie. Podzielił stanowisko Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, który to w grudniu ubiegłego roku nie przystał na wniosek o tymczasowy areszt dla Leszka Czarneckiego.

- Uważamy, że przedstawione przez prokuraturę tezy i dowody na ich poparcie nie uzasadniają popełnienia przez pana Leszka Czarneckiego przestępstwa - powiedział PAP obrońca Leszka Czarneckiego mec. Jakub Wende. Podkreślił też, że obrona nie kwestionowała rozstrzygnięcia sądu, a jego uzasadnienie.

- Decyzja taka została podjęta, mimo że sądy obu instancji uznały, że zachodzi duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa zarzucanego Leszkowi Cz. Chodzi przy tym o czyn zagrożony wysoką karą aż do 15 lat pozbawienia wolności, co stanowi samoistną przesłankę stosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania - przekazał Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Prokuratura uważa, że Leszek Czarnecki się ukrywa

To kolejne posiedzenie sądu w sprawie aresztowania Leszka Czarneckiego. Wcześniej sąd rejonowy uznał, że nie ma potrzeby stosowania takiego środka zapobiegawczego. Decyzję zaskarżyła zarówno prokuratura, jak i obrona.

- Nie kwestionujemy rozstrzygnięcia sądu co do zastosowania środka zapobiegawczego, gdyż uznajemy je za słuszne. Kwestionujemy uzasadnienie rozstrzygnięcia, bowiem uważamy, że przedstawione przez prokuraturę tezy i dowody na ich poparcie nie uzasadniają popełnienia przez pana Leszka Czarneckiego przestępstwa - powiedział mec. Jakub Wende, jeden z pełnomocników biznesmena.

Z kolei zdaniem prokuratury biznesmena należało aresztować.

Zobacz także: Nowy Ład blokuje reformę OFE? Prezes PFR wyjaśnia

- Podejrzany w dalszym ciągu ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości i ma możliwość wpływania na świadków i podejrzanych w sprawie tzw. afery GetBack w celu ukrycia swojego udziału w przestępczym procederze dystrybucji obligacji GetBack w kierowanym przez niego Banku - mówi rzecznik Prokuratury Regionalnej, prok. Marcin Saduś.

Afera GetBack. Zarzuty dla Leszka Czarneckiego

W lipcu prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Leszkowi Czarneckiemu zarzutów związanych z aferą GetBack.

Zdaniem śledczych, Czarnecki "poprzez wyrażanie zgody umożliwił zorganizowanie i prowadzenie sprzedaży obligacji GetBack S.A. w sieci Idea Bank S.A.", czym naraził klientów na duże straty, bo wprowadzano ich w błąd informując o ryzyku inwestycji.

Zarzutów Czarneckiemu oficjalnie nie przedstawiono, bo biznesmen mieszka za granicą. Kilkakrotnie odmówił stawienia się na przesłuchaniu z powodu problemów zdrowotnych, które uniemożliwiają mu podróż między Polską a Monako.

W listopadzie biznesmen udzielił wywiadu "Newsweekowi". Twierdził w nim, że jest niewinny a władza próbuje zrzucić na niego odpowiedzialność za aferę GetBack.

W sprawie tzw. afery GetBack prokuratura zabezpieczyła w sumie od wszystkich podejrzanych mienie, gotówkę, obligacje itp. o wartości 400 mln zł.

Śledztwo w sprawie tzw. afery GetBack zostało wszczęte 24 kwietnia 2018 r. po zawiadomieniach przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego.

Postępowanie dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenia ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji. Straty szacuje się nawet na 2,6 mld zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(485)
antyPOPiSuar
9 miesięcy temu
PiS to w zasadzie nie są nawet ludzie
sjdfhjskdfhsk
rok temu
kto uwierzy ze on w monako ukrywa sie haha
jsghkjdfglg
rok temu
nie wiedza gdzie jest? Nie moze podrozowac ze stanu na zdrowie? DZIECINADA ale coz celebrytow prawo nie dotyczy
Marek
rok temu
Kiedy postawienie zarzutów p. Ziobro . doczeka się tego na pewno .
Czarek
rok temu
Banasiu bierz się do roboty.
...
Następna strona