Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|
aktualizacja

List z informacją o podwyżce o 200 proc. "To wprowadzanie ludzi w błąd". Sprzedawca odpowiada

95
Podziel się:

Klienci Energi Obrót, należącej do Grupy Orlen, otrzymują listy z informacjami o nowych cennikach. Czytają w nich, że podwyżki sięgają aż 198 proc. - To jest skandaliczne wprowadzanie klientów w błąd, takiej metody jeszcze nie widziałem - mówią eksperci. Energa komentuje.

List z informacją o podwyżce o 200 proc. "To wprowadzanie ludzi w błąd". Sprzedawca odpowiada
Rząd zdecydował się na zamrożenie cen prądu, ale na razie tylko do czerwca tego roku (East News, Piotr Kamionka/REPORTER)

W tym roku gospodarstwa domowe będą musiały zmierzyć się z groźbą znacznych podwyżek cen energii. Rząd zdecydował się na zamrożenie taryf, ale na razie tylko do czerwca.

Tymczasem, jak informuje wyborcza.biz, klienci Energi Obrót z Grupy Orlen otrzymują faktury na nowy rok, a w nich informacja o "podwyżkach cennika standardowego do 1,225 zł brutto". Poinformował o tym w mediach społecznościowych Artur Dembny, ekspert od spraw energetycznych, pracownik Veoli, jednej z prywatnych firm energetycznych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Reklamodawcy zapłacą, choć nie chcą emisji reklam? "To kompromituje TV Republika"

- Otrzymałem pierwszą w tym roku fakturę, a wraz z nią dodatkowe pismo, w którym sprzedawca absolutnie kłamliwie informuje mnie, że do mojej umowy od 1 stycznia 2024 ma zastosowanie jakiś "Cennik standardowy dla konsumentów" z ceną sprzedaży 1,2250 zł/kWh, która taka jest, bo właśnie została zrabatowana. Ale jeśli mi się to nie podoba, to mogę wypowiedzieć tę umowę w ciągu 14 dni i (jakoś tak w domyśle) i uzyskać od sprzedawcy na stronie www inną ofertę - mówi ekspert rozmowie z serwisem.

Jak czytamy w artykule, w piśmie od Energi nie ma słowa, że obecnie klient korzysta z oferty, w której ceny są zatwierdzane przez Urząd Regulacji Energetyki i nie musi w związku z tym ani nic podpisywać. List jest jednak tak napisany, aby klient miał przeświadczenie, że prąd właśnie mocno podrożał i musi działać, by uniknąć wysokich cen.

Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiał serwis, celem takiego działania jest skłonienie klienta do rezygnacji z oferty taryfowej URE i przejścia na ofertę komercyjną, w której obowiązują dodatkowe opłaty, np. opłata handlowa w wysokości nawet kilkunastu złotych miesięcznie. - Tak chamskiej metody wprowadzania klientów indywidualnych w błąd jeszcze nie widziałem - przyznaje Dembny w rozmowie z wyborcza.biz.

Jego zdaniem jest to jawne "wprowadzanie w błąd i kłamanie, że nie ma się prawa do korzystania z ceny taryfowej".

Energa komentuje

Cena, która pojawia się w liście, jest nie tylko wyższa niż to, co zamroziły dwa kolejne rządy, ale też wyższa niż cena w taryfie, którą Enerdze zatwierdził Urząd Regulacji Energetyki - ta wynosi 0,91 zł brutto - przypomina wyborcza.biz.

Serwis wysłał pytania do spółki, ale odpowiedzi się nie doczekał. Do treści artykułu "GW" odniósł się jednak Krzysztof Kopeć, dyrektor biura prasowego Energii. "Stawki w cenniku Energi Obrotu na 2024 rok zostały obniżone w stosunku do tych z 2023 roku. Natomiast rzeczywiście nie ma potrzeby, aby informować klientów taryfowych o zmianie cennika, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca" - napisał w serwisie X.

Zamrożenie cen energii. Ale tylko do połowy roku

Przyjęta przez Sejm ustawa zakłada przedłużenie do połowy 2024 roku maksymalnych cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych na poziomie 412 zł za MWh netto (do obecnego poziomu limitu zużycia, pomniejszonego o 50 proc., ponieważ przepisy mają obowiązywać przez pół roku). Będzie to 1500 kWh dla gospodarstw domowych, 1800 kWh dla osób z niepełnosprawnością, a dla rolników i dla rodzin z Kartą Dużej Rodziny 2000 kWh. Powyżej limitu zachowana ma być stawka 693 zł za MWh jako cena maksymalna.

Jak oszacowali analitycy mBanku, gdyby w przyszłym roku nie obowiązywały żadne rozwiązania osłonowe i gdyby na takie taryfy zgodził się URE, inflacja zostałaby natychmiastowo podbita o dwa punkty procentowe.

Ponadto ustawa utrzymuje cenę maksymalną paliw gazowych oraz stawki opłat za świadczenie usług dystrybucji paliw gazowych. Podmioty objęte ochroną będą uiszczać opłatę za usługi dystrybucyjne w okresie 1 stycznia 2024 r. do 30 czerwca 2024 r. na poziomie wynikającym z taryfy zatwierdzonej przez prezesa URE dla operatora systemu dystrybucyjnego na 2022 rok.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(95)
Kaśka.
3 miesiące temu
"Celem takiej umowy jest przejście na ofertę komercyjną" Ludziom już wychodzi ta komercja wszystkimi bokami.
Tiry na Tory
3 miesiące temu
w dniu 25 i 26 grudnia 2023r. energetyka eksportowała ponad 4000 MW prądu w większości do Niemiec i Czech po 0,0 zł za kWh. Kto płacił za te wyeksportowane MWh podatek od emisji CO2, za przesył i koszt niepotrzebnie wytworzonego prądu w elektrowniach, dlaczego nie obniżono produkcji aby uniknąć tych dużych niepotrzebnych kosztów.
Tusio
3 miesiące temu
Tusio dziekuje swoim wyborcom podnosząc ceny energii,ale to nie koniec niespodzianek haha.
Osa
3 miesiące temu
Ja nie widzę problemu niech sobie rośnie cena czynnika podstawowego ALE ŻADNYCH OPŁAT POZOSTAŁYCH SKŁADOWYCH przesyłów stylów i innego syfu w tym ŻADNEJ OPŁATY HANDLOWEJ !!!! Płacę za prąd a nie składniki i guzik mnie obchodzi kto to dostarczy czy wyprodukuje, łącznie z dystrybucją,
Rudy
3 miesiące temu
Podwyżki - przecież muszę zapłacić Niemcom za ślad węglowy.
...
Następna strona