Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. WZI
|

Lockdown na Warmii i Mazurach. "Olsztyn to strefa wyklęta"

438
Podziel się:

Na Warmii i Mazurach wracają obostrzenia. Zamknięte będą m.in. hotele i centra handlowe. Właściciele biznesów załamują ręce. - Straty będę w stanie odrobić najwcześniej w 2026 roku - mówi jeden z olsztyńskich przedsiębiorców.

Lockdown na Warmii i Mazurach. "Olsztyn to strefa wyklęta"
Galerie i domy towarowe w Olsztynie będą zamknięte.

W środę minister zdrowia zakomunikował zmiany w obostrzeniach. Tym razem lockdown dotyczy jednak tylko jednego regionu - województwa warmińsko-mazurskiego. Zamknięte zostaną m.in. hotele, baseny oraz centra handlowe. Wszystko dlatego, że region jest obecnie największym ogniskiem zakażeń, również tzw. brytyjską odmianą koronawirusa, bardziej zaraźliwą niż poprzednie.

- Nasze branże - handlowa, hotelarska i kultury - z pewnością odczują nowe obostrzenia, ale celem nadrzędnym jest nasze zdrowie, dlatego rozumiemy kierunek działań - komentuje Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna.

Zobacz także: Lockdown, ale regionalny. Czy to skuteczne?

Informuje też, że na środowej sesji rada miejska przyjęła uchwałę zwalniającą restauratorów z opłaty za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż alkoholu. Zdaniem przedsiębiorców jednak stało się to zdecydowanie za późno, bo branża gastronomiczna jest jedną z najbardziej dotkniętych lockdownem.

- Jesteśmy jedynym miastem w Polsce, w którym restauratorzy muszą płacić za koncesję na alkohol - twierdzi Witold Mynarczyk, olsztyński przedsiębiorca. Prowadził w mieście cztery lokale gastronomiczne, w tym jeden z największych klubów muzycznych, dwa musiał zamknąć z powodu pandemii. - Przy takich wynikach, jakie osiągaliśmy w 2019 roku, w 2026 dopiero wyjdę na zero - dodaje.

Winna jest nie tylko pandemia i lockdown, ale i specyfika samego Olsztyna, który prowadzenia biznesu opartego na rozrywce nie ułatwia.

"Strefa wyklęta"

Choć Olsztyn to przedsionek Warmii i Mazur, do samego miasta turyści zaglądają raczej rzadko. Sezon trwa trzy - cztery miesiące i bazuje głównie na osobach, które zatrzymują się w stolicy województwa, jadąc dalej w głąb Krainy Wielkich Jezior.

- Miasto jest położone nad czternastoma jeziorami. Ale co z tego, skoro wykorzystywane są dwa? - mówi Młynarczyk. - Lokalny ruch jest niewielki, bo jesteśmy w zasadzie najbiedniejszym regionem Polski. Podlaski Białystok i podkarpacki Rzeszów już dawno nas wyprzedziły, nie jesteśmy w stanie nałożyć takich marż, jak w innych miastach. Dlatego żyjemy trochę jak małe miejscowości nad morzem. Musimy zarobić ile się da w sezonie, żeby przetrwać trudny okres.

Sezon jeszcze się co prawda nie zaczął, ale na przedsiębiorców już padł blady strach. Boją się, że jeśli Warmię i Mazury ogłosi się teraz "czarną strefą", to turyści odwołają rezerwacje i nie będą chcieli przyjeżdżać.

Galerie handlowe do zamknięcia

Lockdown dotyka jednak nie tylko przedsiębiorców z branż bliskich turystyce. Galerie handlowe w woj. warmińsko-mazurskim działały zaledwie dwa tygodnie. Teraz znów będą musiały się zamknąć.

- Trudno mówić, że jesteśmy zaskoczeni czymś, co staje się coraz bardziej regularne - mówi Bogdan Pietrasik, zarządca olsztyńskiego centrum handlowego "Dukat". - W pewnym stopniu zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że tak może być, aczkolwiek mieliśmy nadzieję, że tak nie będzie.

Na razie w "Dukacie" pustych lokali nie ma. Nie wiadomo jednak, który lockdown będzie tym ostatnim.

- Nasi najemcy za każdym razem, kiedy ogłaszana jest taka decyzja, mówią, że nie dadzą już rady. Rząd testuje, ile jesteśmy w stanie wytrzymać - mówi Pietrasik.

Fikcyjna pomoc

Wielu olsztyńskich przedsiębiorców już bankrutuje, a kolejny lockdown tylko pogorszy sprawę.

Na zamknięcie klubu Qźnia Muzycznych Klimatów Witold Młynarczyk zdecydował się już w maju. Straty były niemożliwe do odrobienia, bo obostrzenia wpłynęły też na branżę muzyczną, bez której lokal nie mógł się utrzymać.

- Wielu moich znajomych muzyków, i to czołowych, chwyta się teraz różnych zajęć, bo okazało się, że bez koncertów nie są w stanie wyżyć z muzyki - mówi Młynarczyk. - W takim miejscu jak Olsztyn bez koncertów gwiazd nie przyciągniemy klientów.

Gdy pytam o tarczę antykryzysową, słyszę śmiech.

- Dostaliśmy 5 tys. złotych pożyczki. Samego ZUS-u muszę zapłacić 45 tys. Na zwolnienie ze składek się nie załapaliśmy, bo żeby je dostać, nie można zalegać w ZUS. A jak mam nie zalegać, skoro nie zarabiam? - mówi Młynarczyk. - Banki nam już nie chcą pożyczać, bo jesteśmy branżą zagrożoną. Z tego samego powodu odrzucono mój wniosek o unijną dotację.

Lokalny lockdown w województwie warmińsko-mazurskim będzie obowiązywał od 27 lutego. Na razie nie wiadomo, czy przedsiębiorcy z Warmii i Mazur dotknięci kolejnymi obostrzeniami będą mogli liczyć na dodatkowe formy wsparcia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(438)
Trenot
rok temu
To i tak wszystko wina Obajtka.
Ludzik
rok temu
W Olsztynie Tylko Fabryka marzeń ! cały czas potrzeba do pracy ludzi a chętnych brak ;(
Tuuro
rok temu
Mam 67 lat Astra zenecą się nie zaszczepię bo nie jest dla mnie, szkoda mojego cierpienia przy skutkach ubocznych szczepionki i szkoda życia i czasu na małoskuteczną szczepionkę, ktora za moment będzie zmieniona i wejdzie na nasz rynek więcej mRNA i innych skuteczniejszych a ja już będę ujęta w statystyce że zostałam zaszczepiona. Zaszczepią nimi młodych bo starszych będą mieli z głowy. Mówią że powikłania po zarażeniu mimo szczepienia Astrą będą nieciężkie. Jakież to lekceważące, średnich też nie chcę. Nie przyjmę więc darmowej szczepionki, chce kupić tą właściwą, bo nie można na nikogo liczyć tylko na siebie. Jestem człowiekiem nie statystyką. Niech rząd to umożliwi, żyjemy w demokratycznym przecież kraju. Nas wyborców w tej grupie jest bardzo dużo, miliony.
Turo
rok temu
Mam 67 lat Astra zenecą się nie zaszczepię bo nie jest dla mnie, szkoda mojego cierpienia przy skutkach ubocznych szczepionki i szkoda życia i czasu na małoskuteczną szczepionkę, ktora za moment będzie zmieniona i wejdzie na nasz rynek więcej mRNA i innych skuteczniejszych a ja już będę ujęta w statystyce że zostałam zaszczepiona. Zaszczepią nimi młodych bo starszych będą mieli z głowy. Mówią że powikłania po zarażeniu mimo szczepienia Astrą będą nieciężkie. Jakież to lekceważące, średnich też nie chcę. Nie przyjmę więc darmowej szczepionki, chce kupić tą właściwą, bo nie można na nikogo liczyć tylko na siebie. Jestem człowiekiem nie statystyką. Niech rząd to umożliwi, żyjemy w demokratycznym przecież kraju. Nas wyborców w tej grupie jest bardzo dużo, miliony.
Turo
rok temu
Mam 67 lat Astra zenecą się nie zaszczepię bo nie jest dla mnie, szkoda mojego cierpienia przy skutkach ubocznych szczepionki i szkoda życia i czasu na małoskuteczną szczepionkę, ktora za moment będzie zmieniona i wejdzie na nasz rynek więcej mRNA i innych skuteczniejszych a ja już będę ujęta w statystyce że zostałam zaszczepiona. Zaszczepią nimi młodych bo starszych będą mieli z głowy. Mówią że powikłania po zarażeniu mimo szczepienia Astrą będą nieciężkie. Jakież to lekceważące, średnich też nie chcę. Nie przyjmę więc darmowej szczepionki, chce kupić tą właściwą, bo nie można na nikogo liczyć tylko na siebie. Jestem człowiekiem nie statystyką. Niech rząd to umożliwi, żyjemy w demokratycznym przecież kraju. Nas wyborców w tej grupie jest bardzo dużo, miliony.
...
Następna strona