Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gospodarka
14.10.2020 17:39

Mały "lockdown" jest już pewny. Polska świeci się na czerwono

Niemal co drugi mieszkaniec Polski powinien szykować się na życie w tzw. czerwonej strefie. W czwartek Ministerstwo Zdrowia ogłosi nową listę powiatów, w których będzie obowiązywał podwyższony reżim sanitarny. Niemal na pewno "czerwona rzeczywistość" pojawi się w Warszawie. A to dla mieszkańców stolicy oznacza spore zmiany.

Podziel się
Dodaj komentarz
(KPRM)
Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski będą rozważać nad nowymi obostrzeniami

Jak wynika z analizy money.pl, w sumie w strefach czerwonych może się znaleźć ponad połowa Polaków. Pojawią się w największych województwach: na Pomorzu, w Wielkopolsce, na Mazowszu, Małopolsce i na Śląsku.

Biorąc pod uwagę dane dot. zakażeń z ostatnich dwóch tygodni (a taki właśnie okres bada resort zdrowia) czerwone strefy mogą pojawić się w aż 120 powiatach. Resort przelicza liczbę nowych zakażeń na każde 10 tys. mieszkańców.

Na liście dużych miast (które również mogą wylądować w czerwonej strefie) są Gdańsk, Gdynia, Sopot, Częstochowa, Kielce, Poznań i Kraków. W tej chwili to właśnie w dużych aglomeracjach pojawia się najwięcej zakażeń. I to duże aglomeracje będą się mierzyć z największymi restrykcjami.

Rekord zakażeń? "Nie ma się co oszukiwać, będzie coraz gorzej"

Warto przypomnieć, że tydzień temu blisko 120 powiatów spełniało wymagania, by trafić do dwóch stref: żółtej i czerwonej. Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski zdecydowali jednak, że to cały kraj będzie "żółty". Epidemia jednak nie zwolniła ani o krok. Dziś taka sama liczba powiatów może być już tylko "czerwona".

Nową listę Ministerstwo Zdrowia zaprezentuje na popołudniowej konferencji prasowej w czwartek. Wcześniej - tego samego dnia - pojawi się też projekt, który zawiera wstępną listę miejsc. Jak wynika z informacji money.pl, tuż po ogłoszeniu czwartkowych wyników zakażeń zbiera się Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. Będzie na nim obecny i premier Mateusz Morawiecki, i minister zdrowia.

Jak wynika z naszych informacji, to właśnie na jutrzejszym spotkaniu RZZK będą zapadać decyzje dotyczące ewentualnych nowych obostrzeń. Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz nie chce zdradzać, które rozwiązania są brane pod uwagę. - Wachlarz rozwiązań jest szeroki. O wszystkim będzie informował premier i minister zdrowia - mówi.

Jednocześnie do tej pory nie pojawiły się na rozmowach zespołów propozycje, by całe województwa objąć jedną - czerwoną strefą. Takiego pomysłu nie było.

Już dziś jednak można wskazać, które obszary są na progu wejścia do czerwonej strefy.

Gdzie mogą pojawić się czerwone strefy?

Dane z poszczególnych powiatów niemal od początku epidemii zbiera młody grafik komputerowy - Michał Rogalski. I robi to całkowicie społecznie: dla siebie, po prostu dla kompletnego zbioru danych. Ani resort zdrowia, ani wojewódzkie stacje sanitarno-epidemiologiczne nie publikują codziennie pełnych informacji o zakażeniach. Nie ma otwartych arkuszy kalkulacyjnych, z których można skorzystać.

Najczęściej informacje trzeba wyrywać od powiatowych stacji sanepidu. Baza danych Rogalskiego jest jedną z największych w polskiej sieci. I właśnie na podstawie tej analizy stworzyliśmy mapę potencjalnych miejsc z kolejnymi ograniczeniami. Jest ich w sumie 120.

Oczywiście lista może się jeszcze zmienić. Ministerstwo Zdrowia na razie wysyła sygnały, że najnowsza aktualizacja będzie zawierała "ponad sto powiatów".

Co oznacza życie w czerwonej strefie? Np. zamknięte parki rozrywki, parki rekreacyjne i wesołe miasteczka. Aquaparki nie mogą z kolei przyjmować więcej niż 75 proc. klientów.

Wydarzenia kulturalne? To z kolei tylko przy udziale 25 proc. widowni. Więcej widzów w kinach, amfiteatrach, salach widowiskowych i muszlach koncertowych być nie może. Wydarzenia sportowe mogą być organizowane bez publiczności na trybunach.

Czerwona strefa to spore zmiany dla kościołów. Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia w miejscach kultu religijnego może przebywać o połowę mniej osób. Kościoły muszą ograniczyć swoje ławy o połowę - do 50 proc. Oczywiście w kościele należy mieć cały czas zasłonięte usta i nos. Z tego obowiązku wyłączony jest tylko ksiądz.

Co istotne, w strefie czerwonej jest również znacznie limitowana liczba osób na weselach. Może na nich być tylko 50 osób. Cały czas wyłączone z działalności są kluby nocne i dyskoteki.

W strefie czerwonej obowiązują też limity w komunikacji miejskiej. I tak dostępne może być tylko 50 proc. liczby miejsc siedzących albo 30 proc. liczby wszystkich miejsc siedzących i stojących.

W wielu miejscach zrobi się za to o wiele mniej tłoczno. I tak w siłowniach będą zdecydowanie bardziej rygorystyczne limity osób - 1 ćwiczący przypadać może na 10 metrów kwadratowych przestrzeni.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-10-2020

esuPiS rozpoczął właśnie walkę o przetrwanie, jeśli dalej będzie się trzymał konsekwentnie tych idiotyzmów to z powodu koronagrypy będzie musiał zamknąć … Czytaj całość

15-10-2020

AlbinU znajomej sanepid zapomniał zabrać próbki. Za jakiś czas przyszedł wynik pozytywny...:) mistrzostwo swiata kochanego sanepidu.

15-10-2020

asdadlaczego piszecie LOCKDOWN ? UMIECIE PISAC PO POLSKU? , czy jesteśmy pod brytyjskim zaborem ?

Rozwiń komentarze (790)