Notowania

firma
20.12.2018 15:22

Matka i menadżerka. Sukces pisany od 6:30

- Siedź w kącie, a może ktoś cię odkryje. Siedź w domu, bo tam twoje miejsce. To bzdury. Kobiety mają wszystko, co jest im potrzebne, by robić to, czego pragną. Wiedzę, umiejętności, cierpliwość - przekonuje Olga Kozierowska. Sama od dziesięciu lat udowadnia, że kobiety mogą odnosić sukcesy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(materiały partnera)

Oficjalnie. Zaczyna o 6:30 rano. Od dzieci. Trzeba obudzić, ubrać, nakarmić, przytulić, powtórzyć ostatni punkt i wyprawić do szkoły.

Później można zacząć dzień jeszcze raz. Konkretnie - zacząć kierowanie fundacją, która od blisko dekady przekonuje Polki do przedsiębiorczości. Oficjalnie dzień pracy kończy o 16. Bo… trzeba odebrać dzieci, przytulić, nakarmić, przytulić. Punkt ostatni powtórzyć.

Do tego odrabianie lekcji, zajęcia dodatkowe i jedyny w ciągu dnia punkt wspólny i obowiązkowy – rodzinna kolacja.

Nieoficjalnie? Praca zajmuje cały dzień. Do rodzinnych obowiązków dochodzą przygotowania do biznesowych spotkań, pisanie artykułów, wizyta w radiu i uświadamianie Polek, że jest dla nich wystarczająco dużo miejsca w biznesie, w polityce, w działaniu. To gale, to wystąpienia, to przygotowywanie dziesiątek materiałów. I przekonywanie polskich firm, że w kobietach drzemie istotna siła.
Nic nie jest jednak robione na boku Wszystkie zadania są robione w tym samym czasie i niemal wszystko z najwyższym priorytetem.

To dlatego Olga jedną ręką organizuje galę Bizneswoman Roku, drugą nową akcję dla młodzieży. We wszystkich zadaniach pomaga jej kilkuosobowy zespół fundacji, a na starcie odrzuca co trzeci e-mail. - Odpisuję na każdą ważną wiadomość, bo w pracy trzeba robić coś więcej niż stukać w klawiaturę – mówi Olga.

Jej do pracy wystarczy telefon. Ze swoim Huawei Mate 20 Pro się nie rozstaje. Połowę dnia to ona dzwoni, połowę do niej dzwonią. Podczas naszej rozmowy często zerka na ekran, choć nie rozprasza się. Oddzwoni później. Podczas spotkań odbiera połączenia tylko od rodziny…

Powyższy opis to portret klasycznego korpoludka? Nic z tych rzeczy.

To Olga Kozierowska, prezes i współzałożycielka fundacji Sukces Pisany Szminką. Fundacja cel ma jasny, jednak nie prosty. To głównie wspieranie kobiet i dostarczanie im fachowej wiedzy. O rozwoju osobistym, o potencjalne zawodowym, o źródłach motywacji i odwagi do działań.

Gospodarkę tworzą również kobiety

Niewielka fundacja Sukces Pisany Szminką prowadzi największy program aktywizacji zawodowej kobiet w Polsce - „Sukces To JA”. Program w liczbach to blisko 40 ekspertów, kilkadziesiąt tysięcy przeszkolonych kobiet i ponad 10 tysięcy online co miesiąc. A do tego sieć lokalnych ambasadorek programu w 32 miastach w całej Polsce. Nie tylko w dużych ośrodkach. Fundacja chce działać także w mniejszych miejscowościach.

- Bo kobiety na sukces mogą pracować wszędzie - mówi Kozierowska. Na tym jednak działania fundacji się nie kończą. Od samego początku nagradza sukcesy kobiet w biznesie - organizując galę Bizneswoman Roku. Nagradza także mężczyzn wspierających kobiety i politykę różnorodności.

- Wszystko po to, aby przyczynić się do wzmocnienia roli kobiet w życiu gospodarczym Polski - wyjaśnia krótko Kozierowska.

Z Kozierowską spotykam się w warszawskim biurze fundacji. Gabinet? Mały. I dzielony na pół z drugą najważniejszą w fundacji kobietą - Olgą Legosz. Do społecznej działalności też trafiła z korporacji.
Panie mają wspólne biurko, wspólne bibeloty, wspólny zestaw kilkunastu książek. Na biurku kilka świec (o zapachu intensywnej dyni), rośliny i miejsce do rozmów. Tyle im wystarczy. Bo to właśnie rozmowy i spotkania stanowią główny punkt zadań założycielek. Rozmowy ze sobą, rozmowy z firmami, które chcą współpracować z fundacją i z pracownicami o tym, jak mają wyglądać akcje Sukcesu Pisanego Szminką.

Reszta zespołu pracuje na innym piętrze. W sumie kilkadziesiąt metrów. Więcej nie trzeba. Bo o sile fundacji świadczy nie lokalizacja czy lokale, a działania. A tych Sukces Pisany Szminką ma sporo. To kilkanaście głównych projektów. I nowe w planach.

Nie obrażam się na korporację

- Chyba nie mogę o sobie powiedzieć, że jestem przedsiębiorcą na pełen etat. Jestem społecznikiem i prowadzę fundację, nie klasyczny biznes. Ale fundacji bez zrozumienia biznesu i istnienia w biznesie nie da się już prowadzić. Dlaczego Sukces Pisany Szminką? Bo odeszłam z korporacji pisać własny sukces - opowiada Olga Kozierowska.

Nie był to jednak głośny rozwód. Nie obraziła się na korporację.

- Po prostu w pewnym momencie poczułam, że nie pasuję do miejsca, w którym jestem. Chciałam robić coś zupełnie innego, chciałam tworzyć. Z wykształcenia jestem muzykiem, ale… to nie było to. Miałam jednocześnie za sobą doświadczenia z różnych korporacji. Wiedziałam doskonale, że kobieta musi pracować więcej niż mężczyzna, by jej potencjał został zauważony. Przez lata na korytarzach nasłuchałam się, że jestem dziewczyną prezesa, bo… blondynka inaczej kariery nie może zrobić. Więc wpadłam na pomysł, że trzeba pokazać te kobiety, które odniosły sukces. Które inspirują - opowiada. I zaczęło się od programu radiowego i telewizyjnego. Dziś Kozierowska prowadzi program w jednej z rozgłośni Radia Zet.

- Nie chciałam zajmować się tylko mówieniem o dyskryminacji kobiet, o tym, jak nam źle i kto jest temu winien. To nie działa. Kobiety dziesięć lat temu cierpiały na chorobliwą skromność, nie potrafiły mówić o sukcesie. Tylko przez pryzmat innych kobiet można to zmieniać. I zmieniamy. Korporacje zauważyły ogromny potencjał kobiet. I wreszcie tworzą działy „Diversity & Inclusion”, które realizują politykę różnorodności. Ale nie sądzę, by zabrakło mi zadań w najbliższych latach - dodaje.

Smartfon zastępuje komputer

Jak pracuje? Szybko. Podstawa to dobrej klasy niezawodny smartfon. Od niedawna to Huawei Mate Pro 20.

- Mam żelazną zasadę, że komputer nie wraca ze mną z biura do domu. Zbyt absorbuje, wymaga siedzenia w miejscu. O wszystkim mogę decydować z poziomu telefonu. Kiedy już dzieciaki usną mogę usiąść obok nich do pracy. Wyciągam telefon i już. Cała komunikacja fundacji oparta jest na komunikatorze. Powód? Jest… cicho. Ja stukam, dzieci śpią, a w między czasie ustalana jest strategia na kolejne miesiące. Do tego wystarczy duży i czytelny ekran i dwa kciuki - śmieje się. - Śledzenie wątków z e-mailach to wyzwanie. Wie to chyba każdy. Ale przy dużym ekranie to nie jest problem. Dziś smartfon wystarczy, by mieć wszystko pod kontrolą i załatwiać sprawy szybko - mówi.

- Rano przygotowuję sobie listę zadań do wykonania. Gdzie? Oczywiście na telefonie. Ale urządzenie mobilne to nie tylko praca. To kontakt z rodziną, to również sposób na odprężenie. Wystarczy jedna z wielu przygotowanych do tego aplikacji. Czasami nawet w pracy w ten sposób odcinam się od zgiełku. No i przyznam szczerze, zdarza się też w domu na kilka minut odpłynąć - mówi Kozierowska.

W biznesie jest konkretna. Jak sama mówi, nauczyła ją tego muzyka.

- Przez 16 lat łączyłam dwie szkoły. Zwykłą i muzyczną. Każdego dnia ćwiczyłam. Skrzypce towarzyszyły mi na wakacjach, feriach, podczas weekendów, w każdej wolnej chwili. Nie było przerw. I tak samo jest w biznesie, tak samo jest w działalności społecznej. Nie ma przerw. Wie to każdy przedsiębiorca. I doskonale wie to każda kobieta - przedsiębiorca, która obowiązki domowe łączy z pracą.

30 minut i powrót do domu, bo chore dziecko

Towarzyszę Oldze podczas spotkań - z firmami, które z jednej strony chcą wspierać fundację, z drugiej chcą zmieniać własną organizację. Prezentację programów ma w jednym palcu. Rozmowa? Nie trwa dłużej niż 30 minut. I to głównie ze względu na jej chęć opowiadania. O fundacji, o planach, o kobietach w Polsce. Później krótkie spotkanie z zespołem, kilka wiadomości. I kolejne spotkania.
W poniedziałek wyjdzie z pracy wcześniej - ze względu na chore dziecko. Do spraw fundacji usiądzie znów wieczorem. W fundacji właśnie trwa cisza przed burzą. Sukces Pisany Szminką przygotowuje się do kolejnego finału Bizneswoman Roku. Trwają przygotowania organizacyjne, trwa zbieranie informacji i ocena nominowanych.

- Dużo kosztuje mnie utrzymywanie dyscypliny. Jednak dzięki temu udaje mi się pogodzić obowiązki matki i menadżerki. I w tym wszystkim potrafię znaleźć trochę czasu dla siebie. Na spontaniczność i chaos pozwalam sobie za to w weekendy. Nie częściej - opowiada.

Na brak pracy nie narzeka. W Polsce udział kobiet we władzach dużych spółek giełdowych nie przekracza 15 proc. Jak przekonuje Fundacja, to się zmieni.

- Według najnowszego badania przeprowadzonego przez izmałKOWA na zlecenie Fundacji Sukcesu Pisanego Szminką aż 63 proc. Polek uważa, że sukcesem, do którego się dąży nie jest rodzina, ale równowaga pomiędzy życiem rodzinnym a pracą. Pracą, która daje poczucie spełnienia. Rodzina jest ważna, ale postrzegana jest jako sukces, kiedy już się ją ma. Co więcej, część kobiet, które mają dzieci odbiera sukces bardziej pozytywnie od tych, które są bezdzietne. Rodzina w niczym nie przeszkadza. Raczej pomaga - mówi Kozierowska.

Tagi: firma, kobiety, huawei
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
20-12-2018

Straszne bzdetyDlaczego nie jest napisane, że to artykuł sponsorowany?

20-12-2018

ChesterSkoro kobiety do wszystkiego się nadają to moja firma szuka mechaników maszyn budowlanych i górniczych. Któraś chętna do taplania się w błocie śniegu … Czytaj całość

20-12-2018

sponsoring first?Skoro ta pani lubi tą markę smarfona to jej sprawa, ale żeby wciskać kit innym, to lekka przesada. Jedni mówią o pomocy a robią biznes. Ta pani mówi o … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (14)