Minister zapowiada koniec importu węgla. Związkowcy czekają na konkrety

"Jestem po rozmowach z prezesami spółek Skarbu Państwa. Nie będą więcej sprowadzały węgla z zagranicy" - powiedział Jacek Sasin, minister aktywów państwowych, na antenie w RMF FM. Tymczasem w kopalniach PGG zebrało się pogotowie strajkowe.

Minister zapowiada koniec importu węgla.
Źródło zdjęć: © iStock.com
Witold Ziomek

Jak informuje RMF FM, węgiel z Rosji, Kolumbii, Mozambiku i USA importuje przede wszystkim Węglokoks i PGE. Spółki ostrzegają, że pomimo dużych zapasów węgla, które teraz czekają przy kopalniach, zapewnienie odpowiedniej ilości surowca w przyszłości nie jest wcale pewne. Dlatego całkowita rezygnacja z importu może być trudna.

Większość importowanego węgla pochodzi z Rosji. Rocznie polskie firmy sprowadzają 20 mln ton tego surowca.

Deklaracja, która padła ze strony ministra, to jedno. Związkowcy oczekują jednak konkretnych działań. Bo choć deklaracja o odejściu spółek od importowanego węgla została pozytywnie przyjęta, to nie rozwiązuje problemów.

Oglądaj też: Protest górników przeciwko sprowadzaniu rosyjskiego węgla. Emilewicz: To nie jest towar zakazany

- Trzeba iść dalej w stronę integracji górnictwa i energetyki, bo to jest dobry kierunek. Natomiast obie te branże wymagają zmian systemowych, bardzo głębokich, o których też chcemy rozmawiać - powiedział Bogusław Ziętek, Lider Sierpnia 80 w rozmowie z RMF FM.

Związkowcy oczekują, by firmy energetyczne zaczęły odbierać zakontraktowany węgiel, zalegający przy kopalniach. Sama Polska Grupa Górnicza ma takiego węgla 2,5 mln ton, z czego 1,5 mln ton należy do zwlekających z odbiorem spółek energetycznych.

W PGG zebrało się pogotowie strajkowe. Związkowcy na razie nie informują o ewentualnych formach protestu.

Wybrane dla Ciebie