Mogą zamknąć cieśninę Ormuz nawet na pół roku? Media dotarły do dokumentu
Iran mógłby blokować cieśninę Ormuz przez okres od jednego do sześciu miesięcy - wynika z wewnętrznej analizy amerykańskiej Agencji Wywiadu Obronnego, do treści której dotarło CNN. Jak podają źródła stacji, Donald Trump nie został o niej poinformowany.
W opublikowanej niedawno wewnętrznej analizie amerykańskiej Agencji Wywiadu Obronnego (Defense Intelligence Agency), która w ostatnich tygodniach krążyła w Pentagonie, stwierdzono, że Iran mógłby potencjalnie utrzymać blokadę cieśniny przez okres od jednego do sześciu miesięcy - podała stacja CNN, powołując się na cztery źródła zaznajomione z dokumentem.
Jednak przedstawiciele Białego Domu i Pentagonu zastrzegli, że ta analiza - a zwłaszcza dłuższy przedział czasowy, który niektórzy uznają za najczarniejszy scenariusz - nie była przez nich poważnie brana pod uwagę.
Sekretarz wojny Pete Hegseth nie zapoznał się z tym dokumentem, a Trump nie został o nim poinformowany i nie wykorzystywał go przy podejmowaniu decyzji politycznych - poinformował CNN wysoki rangą urzędnik Białego Domu.
"Nie będzie mu na rękę". Analityk mówi, co dla Trumpa oznacza długi konflikt z Iranem
Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol, w opublikowanym w piątek przez "Financial Times" wywiadzie, ostrzegł, że wojna z Iranem stanowi "największe w historii zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa energetycznego", a przywrócenie dostaw ropy i gazu z regionu Zatoki Perskiej może potrwać sześć miesięcy lub dłużej.
W rozmowie z "FT" Birol wyjaśnił, że obecnie odcięto więcej ropy niż podczas szoków naftowych w latach 70., a ilość gazu, którego dostawy zostały wstrzymane, jest dwukrotnie większa niż ta, z której Europa zrezygnowała po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r.
Cieśnina Ormuz pozostaje sparaliżowana. Jak informuje Międzynarodowa Organizacja Morska, około 3,2 tys. statków handlowych, w tym tankowców i masowców przewożących gaz LNG, utknęło w Zatoce Perskiej. Nie mogą się wydostać na Ocean Indyjski.
Media: USA wysyłają na Bliski Wschód tysiące dodatkowych żołnierzy
Po ostatnich wydarzeniach - w tym m.in. atakach na infrastrukturę energetyczną - eksperci nie wykluczają dalszej eskalacji w wojnie Izraela i USA z Iranem. W sobotę minister obrony Izraela Israel Kac zapowiedział znaczne nasilenie ataków na Iran w tym tygodniu. Poinformował o tym na spotkaniu z przedstawicielami armii.
Konserwatywny dziennik "The Wall Street Journal" w mijającym tygodniu doniósł, powołując się na amerykańskich urzędników, że Pentagon wysyła na Bliski Wschód tysiące dodatkowych żołnierzy piechoty morskiej. Natomiast stacja CBS News, powołując się na liczne źródła, poinformowała, że trwają "intensywne przygotowania" do wysłania wojsk lądowych do Iranu.
Według portalu Axios, Donald Trump rozważa zajęcie irańskiej wyspy Chark, przez którą przechodzi około 90 proc. eksportu irańskiej ropy naftowej. Miałoby to wywrzeć presję na reżim w Teheranie i zmusić go do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz.
W czwartek prezydent USA Donald Trump co prawda stwierdził, że "nie wysyła nigdzie wojsk", ale zaraz dodał, że jeśli by podjął taką decyzję, to nie podzieliłby się z nią z dziennikarzem.
Trump: Otwarcie cieśniny to prosty manewr. NATO to tchórze
Dzień później prezydent USA nazwał państwa NATO "tchórzami" za to, że odmówiły jego krajowi pomocy w otwarciu zablokowanej przez Iran cieśniny Ormuz.
"Bez USA NATO JEST PAPIEROWYM TYGRYSEM! Nie chcieli dołączyć do walki o powstrzymanie Iranu z napędem atomowym. Teraz, gdy ta walka została militarnie WYGRANA, z minimalnym ryzykiem dla nich, narzekają na wysokie ceny ropy, które są zmuszeni płacić, ale nie chcą pomóc w otwarciu cieśniny Ormuz, prostym manewrze wojskowym" - napisał amerykański prezydent na swojej platformie społecznościowej Truth Social.
Na statkach w okolicach Cieśniny Ormuz znajdują się też Polacy - 24 marynarzy, którzy są zatrudnieni przez armatorów zrzeszonych w Związku Armatorów Polskich oraz Polskim Związku Przedsiębiorców Żeglugowych, a także kilkunastu marynarzy zatrudnionych za pośrednictwem agencji zatrudnienia - przekazało w czwartek polskie Ministerstwo Infrastruktury.
Eksperci - jeszcze zanim USA i Izrael uderzyły w Iran - alarmowali, że długotrwałe ograniczenie transportu przez cieśninę będzie miało bardzo poważne skutki dla światowej gospodarki. "Jeżeli 20 proc. światowych dostaw ropy zostanie w znacznej mierze i na dłuższy czas przerwanych, może to mieć, potencjalnie, ogromne konsekwencje. Nic bowiem nie napędza (ani nie obniża) inflacji tak bezpośrednio jak ceny energii" - pisał w piątek niemiecki tygodnik "Der Spiegel".
Źródło: CNN, PAP