Paraliż Cieśniny Ormuz. Ministerstwo podało, ilu Polaków jest na statkach
Na statkach w okolicach Cieśniny Ormuz znajduje się 24 marynarzy, którzy są zatrudnieni przez armatorów zrzeszonych w Związku Armatorów Polskich oraz Polskim Związku Przedsiębiorców Żeglugowych, a także kilkunastu marynarzy zatrudnionych za pośrednictwem agencji zatrudnienia - przekazało w czwartek Ministerstwo Infrastruktury.
O to, ilu jest obecnie polskich marynarzy pływających na statkach w okolicach Cieśniny Ormuz pod różnymi banderami i w jakiej są obecnie sytuacji, zapytała resort infrastruktury Polska Agencja Prasowa. "Na statkach przebywających w rejonie Cieśniny Ormuz znajduje się 24 marynarzy zatrudnianych przez armatorów zrzeszonych w Związku Armatorów Polskich oraz Polskim Związku Przedsiębiorców Żeglugowych" - poinformowało MI.
Dodało też, że zgodnie z informacją Związku Agentów i Morskich Przedsiębiorstw Rekrutacyjnych w okolicach cieśniny przebywa kilkunastu marynarzy zatrudnionych za pośrednictwem agencji zatrudnienia, które posiadają dokument uprawniający do kierowania marynarzy do pracy na statkach. "Dotychczas do Ministerstwa Infrastruktury nie zgłaszano kwestii problematycznych w związku z przebywaniem polskich marynarzy w rejonie Cieśniny Ormuz" - podkreślił resort.
Nie ma telefonu komórkowego. Kieruje majątkiem wartym 600 mln zł
Trzy tysiące marynarzy na uwięzionych w regionie statkach
Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) informowała ostatnio, że około 3,2 tys. statków handlowych jest uwięzionych w Zatoce Perskiej i nie może wydostać się na Ocean Indyjski przez Cieśninę Ormuz. Na statkach tych jest około 20 tys. marynarzy.
Od początku wojny, którą 28 lutego rozpoczęły ataki USA i Izraela na Iran, Teheran zakłóca tranzyt statków, jakie według niego są powiązane z jego wrogami i ich sojusznikami. Dokonuje też ataków na instalacje petrochemiczne państw Zatoki Perskiej. W normalnych warunkach przez Cieśninę Ormuz przechodzi ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej. Jej blokada spowodowała gwałtowny wzrost cen tego surowca na całym świecie.
Iran postawił we wtorek cztery warunki otwarcia Cieśniny Ormuz: zniesienie wszystkich nałożonych na kraj sankcji, zamknięcie amerykańskich baz wojskowych w krajach regionu Zatoki Perskiej, odblokowanie zamrożonych irańskich aktywów oraz rozwój handlu w walutach innych niż dolar, z preferowanym chińskim juanem. Jeśli te warunki zostaną spełnione, Iran wznowi żeglugę przez Cieśninę Ormuz - informowała we wtorek irańska agencja prasowa Tasnim.
Napięcia w regionie zmieniają reguły na rynku żeglugi
Jak podał w środę "Financial Times", w wyniku napięć w regionie linie żeglugowe zaczęły zawieszać przyjmowanie ładunków i przekierowywać statki. Najwięksi gracze na rynku przewozów kontenerowych, m.in. MSC, Maersk, CMA CGM i Hapag-Lloyd, informują klientów, że zastrzegają sobie możliwość zastosowania XIX-wiecznej zasady, która pozwala ona pozostawić kontener w najbliższym dostępnym porcie na koszt zleceniodawcy.
Cytowany przez serwis David Ozard z firmy przeprowadzkowej John Mason International powiedział, że jej towary, które miały trafić na Bliski Wschód, zostały wyładowane w porcie Nhava Sheva w Indiach. Inne, które miały dotrzeć do Arabii Saudyjskiej, pozostawiono w porcie Khor Fakkan w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dla zleceniodawców oznacza to dodatkowe koszty składowania i opłaty importowe.
- W tej chwili to kompletny "Dziki Zachód" - komentował Ozard, dodając, że klienci są zmuszeni płacić narzucone dopłaty. - Jeśli tego nie zrobimy, linie żeglugowe blokują nam konta i traktują nas jak zakładników - dodał.
źródło: PAP, "Financial Times"