Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Krystian Rosiński
Krystian Rosiński
|
aktualizacja

Koniec galerii handlowych? Nieoczekiwane zagrożenie

352
Podziel się:

Lokalne media coraz częściej obiegają informacje o zamykanych galeriach handlowych. Kolejne molochy znikają z mapy miast. Tłumaczyć to można wzrostem znaczenia zakupów przez internet, jednak nie jest to jedyny powód.

Koniec galerii handlowych? Nieoczekiwane zagrożenie
Wyburzanie centrum handlowego Plaza w Krakowie, marzec 2023 r. (Agencja Wyborcza.pl)

Z handlowej mapy Poznania wkrótce zniknie Galeria Malta. Beichun, jej właściciel, złożył już w urzędzie miasta wnioski o rozebranie obiektu, a także wycięcie drzew i krzewów w okolicy. Wycinka – jak poinformowało Radio Poznań – miałaby rozpocząć się już na przełomie sierpnia i września.

Rozbiórka samej galerii miałaby ruszyć jeszcze w tym roku. Wszystko jednak zależy od momentu, w którym miasto wyrazi zgodę na ten ruch. Co może powstać na miejscu centrum handlowego? Zgodnie ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego na terenie dawnej Galerii Malta mogą powstać osiedle lub obiekt usługowy – podał epoznan.pl.

Wielkie galerie handlowe znikają

Lokalne media tłumaczą, że, Malta przegrała rywalizację z nowocześniejszymi galeriami w okolicy, np. z Posnanią otwartą w 2016 r. Zaskoczony takim obrotem spraw nie był prezydent Poznania. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" dwa lata temu przypomniał, że już w 2014 r., gdy kandydował na urząd po raz pierwszy, przestrzegał, że galerie będą upadać.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Typowe Duty Free skończyło się, gdy Polska weszła do UE"
Już wtedy mówiłem, że trzeba się raczej zastanowić, co zrobić z tymi obiektami, które zbankrutują. Nie chcę jednak wskazywać palcem tych, które sobie nie poradzą. Wystarczy się przejść i zobaczyć, które centra świecą pustkami, gdzie są puste lokale – stwierdził Jacek Jaśkowiak.

Poznań nie jest tu osamotniony. Pod koniec 2022 r. rozpoczęło się wyburzanie Kraków Plaza. Strabag Real Estate, właściciel nieruchomości, na stronie internetowej zapowiada, że na tym terenie jeszcze w tym roku ruszy budowa "nowoczesnej zabudowy wielofunkcyjnej", choć szczegółów na razie nie podaje. Zakończyć się ma w 2025 r.

We Wrocławiu natomiast w pierwszym kwartale 2024 r. działalność zakończą Arkady Wrocławskie. "Zarząd spółki podjął decyzję o zamknięciu obiektu. Przyczyną jest trudna sytuacja rynkowa, wywołana między innymi pandemią wirusa SARS CoV-2, która w sposób istotny przyczyniła się do ograniczenia działalności obiektów komercyjnych, jak również wzrost kosztów energii elektrycznej oraz wysoka inflacja" – tłumaczy zarządca w oświadczeniu przesłanym redakcji tuwroclaw.pl.

Dlaczego galerie handlowe w prestiżowych lokalizacjach znikają? Powodów jest kilka. Część z nich przytoczyła wrocławska galeria, gdyż wystarczy wspomnieć tu o rosnących kosztach działalności. Przez wysoką inflację, drożejącą energię coraz trudniej wielkim galeriom utrzymać rentowność.

Swoje dołożyła też pandemia i lockdowny, które wpłynęły na to, jak Polacy robią zakupy. "Jej wybuch przyspieszył kształtowanie się wielu trendów konsumenckich i przyczynił się do przyśpieszonego rozwoju nowych formatów handlowych. Jednocześnie dłuższy czas spędzany przed ekranem komputera lub smartfona wpłynął na zwyczaje zakupowe polskich nabywców" – wskazywali eksperci firmy badawczej GfK.

Rozwój sektora e-commerce sprawił, że galerie muszą bardziej różnicować i wyróżniać swoją ofertę, a także stale zaskakiwać klientów.

Z badania GfK wynika, że 43 proc. respondentów woli robić zakupy w sieci, a 44 proc. – w sklepach stacjonarnych. To pokazuje, że jeszcze jest przestrzeń do funkcjonowania galerii handlowych, część klientów wciąż będzie przedkładała je nad zakupy w sieci. Problem w tym, że w tym sektorze pojawiła się nowoczesna konkurencja, która może odciągnąć zainteresowanie kupujących.

Nadal jest gdzie robić zakupy

Wciąż zresztą pojawiają się nowe obiekty handlowe w Polsce. W pierwszej połowie roku oddano do użytku ok. 150 tys. m kw. powierzchni handlowej – wynika z danych firmy doradczej Colliers. To o ok. 40 proc. więcej w porównaniu do analogicznego okresu 2022 r. Na koniec czerwca łączny zasób powierzchni handlowej wyniósł blisko 12,8 mln m kw., a nasycenie – ok. 330 m kw. na 1 tys. mieszkańców.

Większość nowej powierzchni handlowej przypadła na parki handlowe. To inny rodzaj nieruchomości handlowej niż galeria. Przypomina dawne pawilony handlowo-usługowe, choć w nowoczesnym stylu. Nie są molochami jak galerie z lat 90. i dwutysięcznych. Najczęściej to jeden lub kilka budynków wolnostojących ze wspólnym parkingiem, z którego można wejść do poszczególnych sklepów. Całość jest spójnie zaprojektowana oraz zarządzana. Nie ma też w nich przestrzeni wspólnych.

Według firmy Colliers parki handlowe odpowiadały za 70 proc. powierzchni (ok. 103 tys. m kw.) otwartych w 2023 r. Pozostałe 30 proc. przypadło na dwie zmodernizowane galerie: warszawski Fort Wola i Bawełniankę w Bełchatowie.

Warszawiacy od niedawna mogą ponownie odwiedzić Fort Wola. Galeria przez prawie sześć lat była nieczynna. W tym czasie jednak przeszła modernizację, by przystosować się do współczesnych oczekiwań klientów.

Parki handlowe przejmują sektor

Wspomniane parki handlowe są nową gwiazdą zakupów tradycyjnych, która przyciąga swoim blaskiem coraz większą grupę klientów.

Biorąc pod uwagę format powstających obiektów, na przyrost zasobów powierzchni handlowej wpływ mają przede wszystkim realizowane parki handlowe. W ciągu ostatnich pięciu lat na polskim rynku przybyło ponad 1 mln m kw. powierzchni najmu w tym formacie, a ich udział zwiększył się o 7,7 pp. Potwierdza to rosnące znaczenie mniejszych centrów i parków handlowych, które cieszą się dużą popularnością wśród konsumentów – tłumaczy w rozmowie z money.pl Wojciech Wojtowicz, analityk firmy Colliers.

Spostrzeżenie to potwierdza również firma CBRE, która szacuje, że w ciągu 13 lat udział parków handlowych w całym sektorze zwiększył się z 7 proc. do 20 proc. I cały czas rośnie. Eksperci CBRE podkreślają, że sprzyja temu odpływ mieszkańców z centrów na obrzeża dużych miast (parki handlowe często powstają właśnie na obrzeżach) oraz rozwój sieci sklepów dyskontowych, które chętnie lokują swoje punkty w parkach handlowych.

– Parki handlowe powstają szybko, ich budowa trwa często nawet mniej niż rok. Dodatkowo wyróżniają się atrakcyjnymi czynszami oraz relatywnie niskimi opłatami eksploatacyjnymi i są odporne na różne zawirowania rynkowe, co pokazały ostatnie lata. Równocześnie koszty ich utrzymania można dość łatwo kontrolować – tłumaczy Magdalena Frątczak, szefowa sektora handlowego w CBRE, cytowana w komunikacie.

Rynek przechodzi gwałtowne zmiany

Na prośbę money.pl firma Cushman & Wakefield oszacowała, że w drugim kwartale tego roku deweloperzy oddali do użytku ok. 70 tys. m kw. powierzchni handlowej (pod uwagę brane były wyłącznie obiekty większe niż 5 tys. m kw.). To drugi najniższy wynik kwartalny od 2015 r.

Na przestrzeni ostatnich lat sektor nieruchomości handlowych w Polsce przechodził wiele zmian. Według naszych danych od 2019 r. zamknięto 36 obiektów handlowych o łącznej powierzchni 600 tys. m kw. Większość z nich dotyczyła centrów handlowych Tesco, które w efekcie przebudowy zmieniły format na park handlowy – najbardziej popularny obecnie format w nowej podaży – tłumaczy w rozmowie z money.pl Ewa Derlatka-Chilewicz z Cushman & Wakefield.

Rynek centrów handlowych osiągnął już dojrzałość, a jego dalszy rozwój będzie ograniczał się do miast poniżej 100 tys. mieszkańców bez rozbudowanej oferty takich nieruchomości, a także rozbudowy i modernizacji istniejących obiektów oraz budowy wielofunkcyjnych inwestycji oferujących powierzchnie handlowe – dodaje ekspertka.

Firma szacuje, że na koniec czerwca wciąż budowało się ok. 465 tys. m kw. powierzchni handlowej, która ma zostać oddana do użytku w latach 2023-2024. 365 tys. m kw. dotyczy 37 nowych obiektów, z czego 30 stanowią parki handlowe. Pozostała część przypada na rozbudowy i przebudowy istniejących obiektów.

Krystian Rosiński, dziennikarz i wydawca money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(352)
Proste....
8 miesięcy temu
To wszystko jest wina Brukseli i Uni,,chcą was zagłodzić.
Elżbieta
8 miesięcy temu
czy my, społeczeństwo, potrzebujemy tylu ubrań, butów, galanterii i tego wszystkiego, co oferuje galeria handlowa? Ogarnął nas konsumpcjonizm, mamy zapchane szafy, a niesprzedana produkcja ląduje na wysypiskach śmieci. Nie u nas w Europie...w Afryce, w Chile na pustyni, w oceanach. Ten konsumpcjonizm zemści się na naszych dzieciach, wnukach nie tylko zaśmieceniem świata, ale także wyczerpaniem dóbr, minerałów i surowców...
Solter
9 miesięcy temu
To nie pandemia zniszczyła galerie i biznesy tylko politycy (oprócz Konfy) swoimi działaniami. Napuszczanie Policji, Sanepidu, Straży i czego się tylko da bo wirus niby zabijał... Nawet wesela rozganiali. A zabijał PIS, PO, Lewica i PSL
Zozia
9 miesięcy temu
Buduja lepsza a gorsza odchodzi, normalka. Koniec to moze byc pandemii psychicznej, tych wszystkich religii i co tam jeszcze chora glowa nie wymyslila.
Puk puk
9 miesięcy temu
Przede wszystkim zmienił się klient. Ten oczarowany marketami w latach 90 tych po prostu wypadł już z rynku. Ówcześni 40 latkowie są 70 latkami. Ci którzy się wtedy urodzili są obecnie bardziej zamożni niż ich rodzice i oczekują już innych doznań i tyle w temacie.
...
Następna strona