Mróz uwidacznia straty. Ale rolnicy wskazują dużo poważniejszy problem
Mrozy, jakie dotarły do Polski z końcem stycznia, uwidoczniły straty w uprawach, zwłaszcza w rejonach, gdzie nie wystąpiła pokrywa śnieżna. Rolnicy pokazują skalę strat, zwłaszcza jeśli chodzi o warzywa. Braku zbiorów rolnicy uzasadniają nierentownością.
Zima, z jaką nie mieliśmy do czynienia w Polsce od lat, przyniosła nie tylko zalegającą przez wiele tygodni pokrywę śnieżną ale i mrozy, które w północno-wschodniej części kraju dobijały do minus 27 stopni. To prawdziwy test wytrzymałości wielu gatunków roślin ozimych. W sieci pojawiły się liczne zdjęcia i nagrania z pól, na których widać niezebrane, "zmrożone" uprawy. Rolnicy nie wymieniają jednak wśród powodów dawno niespotykanej w Polsce surowej zimy.
Marcin Wroński, rolnik i sadownik z powiatu inowrocławskiego, będący również radnym powiatowym, podkreśla w rozmowie z money.pl: w regionie widać całe hektary niezebranych plonów.
W ziemi są uprawy kapusty, pora, buraka, marchwi, ziemniaka. W ostatnich latach wielu rolników wyspecjalizowało się w produkcji warzyw, inwestując środki w maszyny oraz infrastrukturę. Wydawało się, że jest to alternatywa dla produkcji zbóż, które wymagają efektu skali przy obecnych stawkach. Ale mieliśmy zalew warzyw, np. ziemniaków z Niemiec, cebuli z Holandii -mówi Wroński.
Wyjaśnia też, że sytuacja pogarsza się z roku na rok i nie jest to kwestia mrozów, które uwidaczniają straty w uprawach. - To już powszechne zjawisko - dodaje.
"Olbrzymia zmiana". Oto co się stało z handlem UE z Rosją po inwazji na Ukrainę
Wśród jego znajomych rolników jeden zaorał pięć hektarów niezebranej kapusty w grudniu, a inny trzy hektary marchwi. - To wynika z kalkulacji. Ceny skupu są niższe od kosztów zbioru. Przejawem tego były organizowane już wcześniej samozbiory - wyjaśnia.
60 ton pietruszki zostało w ziemi. "Nie opłaciło się"
Andrzej Lipiński przyznaje że w 2025 roku z powodów ekonomicznych został zmuszony do pozostawienia na polu ok. 60 ton pietruszki. Powód? Dramatycznie niska cena skupu i przede wszystkim niechęć pośredników do zakupu warzyw od rolnika. - Mogliśmy wykopać tę pietruszkę, ale się nie opłaciło. Na moją pracę się pluje, dają mi zapomogę, która jest adekwatna bardziej na potrzeby dziecka. A gdzie utrzymanie dużego gospodarstwa? - mówi nam rolnik z Mikołajek Pomorskich w powiecie sztumskim.
Pytany o skutki niszczenia upraw przez mrozy sprowadza temat do polityki. - Plony będą w 90 proc. zmarznięte. Zobaczymy jeszcze jaka będzie wiosna. Niech nawet przetrwa pietruszka pod śniegiem. I co z tego? Jak z Ukrainy, Niemiec, Kazachstanu przyjeżdża towar, a władze się na to godzą? - docieka. - Będziemy mieli takie skoki cen, jak teraz z pelletem, a kilka lat temu właśnie z pietruszką - konkluduje.
Na forach rolniczych plantatorzy pokazywali zdjęcia ze swoich regionów i pytają, czy ich uprawy przezimują przy pokrywie śnieżnej. "Brak pokrywy śnieżnej, wczoraj w nocy mróz na -16 plus. Dzisiaj w zapowiadane w nocy -19. Wytrzyma czy zmarznie całkowicie?" - dociekał 1 lutego pan Jakub, rolnik z centralnej części Polski. Pytał o owies ozimy.
Eksperci dowodzą, że faktyczny stan i skala uszkodzeń upraw w wyniku oddziaływania zimy będą widoczne dopiero wiosną. "Okres zalegania okrywy śnieżnej i sumy dni z ujemną temperaturą powietrza są różne dla konkretnego obszaru, a kondycja i zahartowanie roślin to czynniki zmienne dla każdego pola" - przyznaje w komunikacie Instytut Ochrony Roślin PIB w Poznaniu.
Mróz i awaria prądu. Rolnik liczy straty w szklarni
Siarczysty mróz w połączeniu z awarią zasilania doprowadziła do paraliżu w szklarni Pawła Sikorskiego z Dubielna, niedaleko Torunia. Uprawiał tam ogórki. Choć przez całą noc zgłaszał sprawę służbom, wsparcie nie nadeszło. Świeżo uprawianie ogórki zmarzły, nie nadają się do jedzenia.
- Szukałem pomocy, gdzie tylko mogłem. Prosiłem firmę energetyczną o dostarczenie agregatu prądotwórczego jednak moje błagania o pomoc nie przyniosły żadnego skutku. Próbowałem też pomoc uzyskać w straży pożarnej. OSP w naszej wsi nie dysponuje agregatem, a w PSP poinformowano mnie, że mam się zgłosić do firmy energetycznej, bo ten problem ich nie dotyczy - relacjonuje serwisowi tygodnik-rolniczy.pl.
Woda, która przepływa rurami po podgrzaniu, w krótkim czasie zamarzła i zaczęła je rozsadzać. Największą szkodą po fakcie jest jednak niemożliwość zasiania ogórków w tym sezonie. Remontu wymaga cała instalacja nawadniająca i grzewcza. Właściciel szacuje, że straty mogą wynieść nawet kilka mln zł.
Ja nie mogę czekać, chciałbym działać, ratować co się da, dokonywać napraw, gromadzić materiały. Tylko że ja nie mam na to środków, nie ma też innej służby lub instytucji, do której mógłbym się zwrócić o pomoc - mówi serwisowi Paweł Sikorski.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski stwierdził w telewizji wPolsce24, że zna sprawę rolnika spod Torunia, niemniej naprawa i całość musi przebiec według określonych procedur. - Zapoznam się w całości ze sprawą i nagraniem. Nie pierwszy raz zgłaszał problemy, być może potrzebuje pomocy systemowej - dodał.
Ceny zbóż takie jak w 2007 roku
Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej opracowuje analizę, w której zestawia wskaźniki cen z tzw. koszyka produktów rolnych ze kosztami, jakie rolnicy ponoszą w nakładach na środki ochrony roślin, nawozy czy maszyny. Jak ustalił money.pl, wniosek z badań jest oczywisty i niejako tłumaczy pogarszającą się sytuację rolników.
W ciągu 18 lat, do grudnia 2025 roku, ceny analizowanych przez IERiGŻ środków produkcji dla rolnictwa wzrosły o 135 proc., w tym nawozy podrożały 2,5-krotnie (155 proc.), środki ochrony roślin o 83 proc., nośniki energii średnio o 93 proc., a maszyny rolnicze ponad 3-krotnie (o 210 proc.). Inflacja (skumulowana - red.) wyniosła w tym czasie około 85 proc.- informuje money.pl Arkadiusz Zalewski, analityk rynku rolnego w IERiGŻ.
Oznacza to, że zmalały realnie jedynie ceny środków ochrony roślin.
Jak czytamy, w ciągu 18 lat potaniały m.in. kukurydza (o 11,4 proc.), żyto (o 8,5 proc.), pszenica o (8,2 proc.), a nieznacznie podrożał jęczmień (o 3,3 proc.). Mleko jest już droższe o ponad 50 proc., trzoda chlewna o 55,5 proc., drób o 75 proc.. Uwzględniając inflację jedynie stawki za żywiec wołowy skutecznie ją prześcignęły. Wzrost był w tym przypadku ponad 4-krotny (o 317 proc.)
IERiGŻ dowodzi, że przez półtora roku, aż do października 2025 r. wyrównany wskaźnik nożyc cen przekraczał 100 punktów, co było względnie korzystne dla rolników. Ale od listopada zaczął spadać poniżej tej granicy. "W styczniu zmalał on do poziomu 97,8 punktu i był najniższy od ponad czterech lat. Oznacza to zatem, że średnio w ostatnich 6 miesiącach podstawowe produkty rolne w skupie istotnie taniały względem środków produkcji dla rolnictwa. Podsumowując - dowodzi to, że koniunktura w krajowym rolnictwie systematycznie pogarsza się" - wskazano.
Dodatkowo, co wynika z danych na temat zaległych zobowiązań z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK, firmy z sektora upraw i hodowli generują aż 72 proc. łącznego zadłużenia rolnictwa na kwotę 465 mln zł. Największe problemy finansowe mają firmy z woj. kujawsko-pomorskiego – ponad 101 mln zł i małopolskiego – ponad 80 mln zł zaległych zobowiązań. Najlepiej radzi sobie Mazowsze i Śląsk.
- Wysokie ceny żywności w sklepach, w zestawieniu z niskimi cenami skupu, gdzie surowiec stanowi często mniej niż 15 proc. ceny detalicznej, wywołują naciski na weryfikowanie marż pośredników. Ta niekorzystna relacja powoduje, że wiele gospodarstw funkcjonuje na granicy rentowności, a część traci zdolność do terminowego regulowania zobowiązań - wskazuje w komunikacie Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Bartłomiej Chudy, dziennikarz money.pl