Musk żąda miliardów od OpenAI i Microsoftu. Sprawa trafi przed ławę przysięgłych
Elon Musk domaga się od OpenAI i Microsoftu nawet 134 mld dol. odszkodowania. Twierdzi, że został oszukany, gdy firma rozwijająca sztuczną inteligencję odeszła od modelu non profit i związała się z technologicznym gigantem. Spór rozstrzygnie sąd w USA.
Elon Musk chce, by OpenAI oraz Microsoft zapłaciły mu od 79 do 134 mld dolarów odszkodowania. Jak podaje Bloomberg, to efekt pozwu, w którym zarzuca firmie zajmującej się sztuczną inteligencją porzucenie pierwotnej misji non profit i działanie na jego szkodę.
OpenAI rozpoczęła działalność w 2015 roku jako organizacja non profit, której misją było wspieranie ludzkości poprzez rozwój sztucznej inteligencji. W 2019 r. powołano jednak jednostkę nastawioną na zysk, aby zwiększyć skalę badań. Pod koniec 2025 r. przeprowadzono restrukturyzację, w wyniku której organizacja non profit (OpenAI Foundation) zachowała kontrolę nad częścią komercyjną (OpenAI Group), działającą jako korporacja pożytku publicznego. Według spółki pozwoliło to utrzymać centralną rolę misji, a jednocześnie finansować działalność filantropijną dzięki sukcesom biznesowym.
Od 2019 roku Microsoft i OpenAI realizują wspólną wizję odpowiedzialnego rozwoju sztucznej inteligencji oraz szerokiego udostępniania płynących z niej korzyści. To, co zaczęło się jako inwestycja w organizację badawczą, z czasem przerodziło się w jedno z najbardziej udanych partnerstw w branży technologicznej.
Najlepsze biznesy rosną w ciszy. Te branże wygrają 2026 - Paweł Łossowski w Biznes Klasie
Od fundatora do przeciwnika w sądzie
Wniosek Muska o tak wysokie roszczenie został złożony w piątek – dzień po tym, jak sędzia federalny odrzucił próbę OpenAI i Microsoftu zmierzającą do uniknięcia procesu z udziałem ławy przysięgłych. Rozprawa ma rozpocząć się pod koniec kwietnia w Oakland w Kalifornii.
Z dokumentów sądowych wynika, że wyliczenia oparto na analizie biegłego z zakresu ekonomii finansowej C. Paula Wazzana. Musk domaga się udziału w obecnej wycenie OpenAI, szacowanej na 500 mld dolarów, argumentując, że w 2015 r. – jako współzałożyciel – przekazał firmie 38 mln dolarów kapitału zalążkowego oraz wniósł istotny wkład niefinansowy.
Prawnik Muska, Steven Molo, wskazuje, że – podobnie jak w przypadku wczesnych inwestorów startupów – potencjalne korzyści mogą wielokrotnie przewyższać początkowy wkład.
Spór o misję i restrukturyzację
Musk opuścił zarząd OpenAI w 2018 r., a w 2023 r. założył własną firmę z obszaru sztucznej inteligencji. Rok później rozpoczął batalię sądową z Samem Altmanem, dyrektorem generalnym i współzałożycielem OpenAI, kwestionując kierunek zmian oraz przejście na model nastawiony na zysk. OpenAI i Microsoft odrzucają te zarzuty.
OpenAI uznała pozew za bezpodstawny i zapowiedziała, że będzie to wykazywać w trakcie procesu. Firma ostrzegła również inwestorów, że w miarę zbliżania się rozprawy mogą pojawić się "sensacyjne twierdzenia". Microsoft odmówił komentarza.
W październiku OpenAI ogłosiła restrukturyzację, informując, że przekazała 27 proc. udziałów Microsoftowi, zachowując jednocześnie kontrolę organizacji non profit nad działalnością komercyjną. Według biegłego Wazzana bezprawnie uzyskane korzyści miały wynieść od 65,5 do 109,4 mld dolarów po stronie OpenAI oraz od 13,3 do 25,1 mld dolarów po stronie Microsoftu. Musk zapowiada także dochodzenie odszkodowania karnego.