Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Malwina Gadawa
|
aktualizacja

Naprawiali lokomotywy dla PKP. Teraz nie mogą się nawet zwolnić

234
Podziel się:

Dramatyczna sytuacja w spółce Olkol z Oleśnicy. Pracownicy firmy, która remontowała tabor kolejowy m.in. dla PKP Intercity, od kilku miesięcy nie dostają pensji. Nie mogą się zwolnić, bo w zakładzie nie ma prezesa i kadrowych. – Wszystko jest zamknięte na cztery spusty, z tego, co słyszałem, ostatnio nawet wyłączono prąd – mówi nam Jan Matyszczak, przewodniczący zakładowej Solidarności.

Naprawiali lokomotywy dla PKP. Teraz nie mogą się nawet zwolnić
Hala napraw i modernizacji lokomotyw w firmie Olkol. W jej sprawie zainterweniował poseł Lewicy, prosi o reakcję ministerstwa Jacka Sasina (Olkol.pl)

Oleśnicka spółka, która do tej pory zatrudniała blisko 160 osób, naprawiała i modernizowała tabor kolejowy, także dla PKP Intercity. Jeden z większych wygranych przez nią ostatnio przetargów, to ten na naprawę 20 lokomotyw. Sytuację finansową firmy mocno nadwyrężyła jednak pandemia. Mniej kursów pociągów oznaczało mniej napraw okresowych, a co za tym idzie także mniej zamówień. Spółka popadła w tarapaty finansowe.

Portal "Rynek Kolejowy" informował już wcześniej, że spółka utraciła płynność finansową i potrzebna była restrukturyzacja długu, ale plan został odrzucony. Według informacji portalu – przez syndyka ZNTK. Nie udała się też emisja obligacji, syndyk złożył więc wniosek o upadłość.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Zobacz także: Dramatyczne ceny czereśni. "Żadna tarcza antykryzysowa nie pomogła"

Solidarność: sytuacja jest patowa

Sytuacja wygląda tak, że nie wygląda. Zakład jest zamknięty, wyłączyli nawet prąd, a pracownicy nie mają wypłat od kilku miesięcy. Nawet nie ma komu złożyć wypowiedzeń. Pracownicy nie mają co liczyć na zasiłki, bo nikt im nie wystawi świadectwa pracy. Kierownictwo firmy i kadry nie pracuje. Sytuacja jest dramatyczna i patowa – mówi w rozmowie z money.pl Jan Matyszczak, szef Związku Zawodowego NSZZ "Solidarność".

Według związkowców sytuację pogorszył fakt, że spółka nie otrzymała zapłaty od PKP Intercity za zrealizowanie części zamówienia. Chodzi o niemałą kwotę, bo 2,4 mln zł. – Za te pieniądze pracownicy dostaliby wynagrodzenia, ale ich nie otrzymaliśmy – mówi rozżalony Matyszczak.

Państwowy przewoźnik zapewnia money.pl, że działa zgodnie z prawem.

PKP Intercity rozlicza się z firmą Olkol zgodnie z zapisami kontraktów. Płatności dokonywane są z uwzględnieniem obecnego statusu tejże spółki, w tym szczególnie zajęć komorniczych. Podkreślamy, że sytuacja spółki Olkol nie wynika z zaniechania płatności przez PKP Intercity S.A. – informuje Marta Ziemska z biura prasowego PKP Intercity w odpowiedzi na nasze pytania.

Poseł: wstrzymanie płatności to jak wbicie noża w plecy

O sprawie zrobiło się na tyle głośno, że postanowił zainterweniować wrocławski poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek.

Zwróciłem się do Ministra Aktywów Państwowych z interwencją, bo to właściwie w jego rękach leży los setek pracowników oleśnickiej firmy Olkol. Firma jest solidnym podmiotem, który od lat realizował duże zamówienia. Wstrzymanie płatności przez PKP Intercity to wbicie noża w plecy tej firmie – mówi money.pl polityk Lewicy.

Parlamentarzysta dodaje, że od kilku tygodni próbuje "dobić się" do ministerstwa Jacka Sasina z prośbą o spotkanie, ale jak do tej pory bezskutecznie. – A sprawa jest niezwykle istotna społecznie. Prace może stracić kilkaset osób, a w efekcie około tysiąca osób, bo przecież pracownicy mają swoje rodziny i staną przed widmem biedy. PKP Intercity to spółka publiczna i powinna także realizować cele społeczne. Odblokowanie płatności musi nastąpić natychmiast  uważa Krzysztof Śmiszek.

W poniedziałek wysłaliśmy pytania do Ministerstwa Aktywów Państwowych, zapytaliśmy, czy resort w związku z poselską interwencją zamierza przyjrzeć się sytuacji w firmie Olkol i czy przewiduje jakiekolwiek działania w tej sprawie. Do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Olkol do tej pory świadczył usługi w zakresie naprawy i modernizacji taboru kolejowego, a w szczególności lokomotyw elektrycznych. Spółka powstała w 2015 r. W trakcie serwisu taboru kolejowego Olkol wykonywał między innymi weryfikację i kompleksową naprawę zestawów kołowych, silników trakcyjnych, aparatury i maszyn pomocniczych z lokomotyw elektrycznych.

Wśród klientów korzystających z usług firmy byli przewoźnicy kolejowi i dysponenci taboru kolejowego, w tym m.in. PKP Intercity, PKP Cargo, czy Industrial Division.

Malwina Gadawa, dziennikarka Money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
infrastruktura
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(234)
MAM
9 miesięcy temu
I co zmieni ta wpłata z PKP? Wszystko zajmie syndyk który wypłaci sobie pensje, opłaci urząd skarbowy, a dla ludzi nic nie zostanie. W PKP zostanie z niewykonanym kontraktem.
Artur
9 miesięcy temu
W artykule pominięto dość istotną informację. Pracownik może się zwolnić, dostanie normalnie świadectwo pracy. W dodatku jak jest syndyk to można to zrobić na dwa sposoby. Fakt, potrwa to odrobinę dłużej, ale świadectwo pracy nie jest w ogóle potrzebne. Tu problem dotyczy nierobów związkowych. U tych z zachowaniem przywilejów jest problem. Oni dostają pensję nie za pracę (tak, tak zarząd związku jedynie związkuje i jest nierobem, i kosztem), przy syndyku nie mają ani pieniędzy ani innych dodatków. Ktoś słusznie zapytał ilu tam było związkowców. Ja bym jeszcze dopytał ile związków. Inny głupio się zapytał kto jest właścicielem. Skoro są związki to skarb państwa. W prywatnej firmie związków nie ma. Maksymalne co może być to wakat po wniosku o utworzenie związku.
Donald Tusk
9 miesięcy temu
A trzeba było zostać sprzedajnym łajnem jak ja i mieć emeryturke na poziomie 70000 PLN i nie płacić żadnych podatków.
000
9 miesięcy temu
Pis
Krxych
9 miesięcy temu
Ludzie od KILKU MIESIĘCY nie dostają wypłaty a niektórzy jeszcze piszą głupie komentarze. ŻENADA.
...
Następna strona