Notowania

gospodarka polska
09.01.2019 22:26

NBP odwołuje się do poziomu płac w bankach. Tych danych jednak nie sposób sprawdzić

NBP przekonuje, że dyrektorzy departamentów banku centralnego zarabiają na poziomie swoich odpowiedników w sektorze bankowym. Współpracownikom Adama Glapińskiego trzeba jednak wierzyć na słowo, bo takich danych nie ma ani GUS, ani Związek Banków Polskich.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Radek Pietruszka)
Warszawa, 09.01.2019. Konferencji prasowa nt. polityki płacowej NBP.

"Właściwym odniesieniem wysokości i tempa wzrostu płac w NBP jest sektor bankowy" - oznajmia bank centralny w opublikowanym w środę oświadczeniu dotyczącym polityki kadrowej i płacowej.

NBP powołuje się przy tym na ustawę o Narodowym Banku Polskim, która mówi, że "wielkość środków na wynagrodzenia ustalana jest corocznie w planie finansowym NBP, z uwzględnieniem poziomu płac w sektorze bankowym".

Czy oznacza to, że NBP - jak można z tego wywnioskować - dostosowuje wynagrodzenia na konkretnych stanowiskach do płac, na jakie mogą liczyć odpowiednicy urzędników NBP w prywatnych bankach? Niestety nic z tych rzeczy. W dalszej części komunikatu jest jedynie mowa o danych GUS dotyczących ogólnego wzrostu wynagrodzeń w sektorze bankowym.

Nie wiadomo, w jaki sposób odniesieniem wysokości płac w NBP ma być sektor bankowy, ponieważ takich danych się nigdzie nie publikuje. Jak wyjaśnia w rozmowie z money.pl szef biura prasowego Związku Banków Polskich Przemysław Barbrich, dane o zarobkach poszczególnych osób stanowią tajemnicę bankową.

- Każda osoba zatrudniona w sektorze bankowym jest zobowiązana do zachowania poufności danych na temat swojego wynagrodzenia - wyjaśnia. - Związek Banków Polskich nie dysponuje żadnymi danymi na temat zarobków dyrektorów departamentów czy innych pracowników banków - dodaje.

Przemysław Barbrich wskazuje, że płace w sektorze bankowym są dyktowane przez rynek, a banki płacą tyle, jak bardzo wyceniają kompetencje danej osoby. - Dziś na przykład specjaliści od cyberbezpieczeństwa mogą zarabiać więcej niż ich koledzy na podobnych stanowiskach w innych działach, bo bezpieczeństwo wkładów klientów pozostaje dla banków sprawą priorytetową - wyjaśnia.

Prezes NBP w asyście swoich współpracowniczek.
Zarobki w NBP. Ekonomista: dyrektor minęła się z prawdą i to mocno

Czy istnieją więc jakiekolwiek źródła danych dotyczących wynagrodzeń na stanowiskach kierowniczych w bankach? Okazuje się, że źródłem mogą być tylko dane firm, które zbierają dane statystyczne na temat wynagrodzeń w różnych gałęziach gospodarki.

Według firmy Sedlak&Sedlak mediana zarobków dyrektorów departamentów banków wynosi 22 530 zł brutto. Mediana oznacza, że połowa osób zarabia więcej, a połowa mniej. Nie jest to średnia, która może wyraźnie się różnić od mediany z powodu skrajnych wartości.

Sedlak&Sedlak podaje, że na zarobki powyżej 32 433 zł brutto może liczyć grupa 25 proc. najlepiej opłacanych dyrektorów departamentów banków, a 25 proc. najgorzej wynagradzanych dyrektorów departamentów banków zarabia poniżej 14 837 zł brutto.

(Hays)

Światło na zarobki dyrektorów banków częściowo rzucają także dane firmy Hays. Z najnowszego raportu płacowego tej firmy możemy wyczytać, że najczęściej oferowanym wynagrodzeniem za pracę na stanowisku dyrektora sprzedaży bankowości detalicznej jest 26 tys. zł, a w przypadku bankowości przedsiębiorstw jest to 31 tys. zł.

Z raportu Hays dowiemy się jeszcze, że dyrektorom zespołów modelowania ryzyka najczęściej oferuje się 18 tys. zł, a dyrektorom placówek detalicznych - 10 tys. zł.

Marek Belka podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.
Marek Belka ujawnił pensje dyrektorów za jego kadencji. "Mniej więcej 37 tys. zł"

O innych stanowiskach kierowniczych się w raporcie nie wspomina. Nie ma co liczyć także na dane o zarobkach dyrektorów departamentów marketingu i komunikacji, czyli odpowiedników Martyny Wojciechowskiej z NBP.

- Niestety nie posiadamy danych na temat płac oferowanych na stanowiskach nieuwzględnionych w naszym tegorocznym raporcie płacowym - mówi nam przedstawicielka firmy Hays. - Informacje o wynagrodzeniach czerpiemy z projektów rekrutacyjnych przeprowadzonych przez Hays w ubiegłym roku, a rekrutacje na wymienione przez pana stanowiska są stosunkowo rzadkie - wyjaśnia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gospodarka polska, zarobki w bankach, afera nbp
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
09-01-2019

Teresazmuszają ludzi pracujących do zakładania konta a potem dzielą się zyskami między sobą

09-01-2019

Finansista dyrektor nie z NBPPrzesada z tymi pannami ( matkami:)) to fakt. A ja myśle ze ta afera jest już teraz na reke PISowi. Wymierzą sprawiedliwość! Jakiś to porządane PRowo! … Czytaj całość

09-01-2019

jmCzy ten facet nie nadużywa alkoholu. Worki po oczami wskazuja na taką możliwość

Rozwiń komentarze (6)