Iran, plasujący się na dziesiątym miejscu w globalnej produkcji stali, wyprodukował w 2025 r. niemal 32 mln ton tego surowca. Dla porównania, Polska w tym samym okresie wyprodukowała 7,2 mln ton.
Eksperci z Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) zwracają uwagę, że atak Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran, rozpoczęty 28 lutego 2026 r., znacząco oddziałuje na globalną podaż stali.
Iran i jego wpływ na światowy rynek stali
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, w 2024 r. Iran wyeksportował produkty stalowe o wartości 1,15 mld dolarów, co stanowiło jego piątą największą kategorię eksportową.
WIDEOMożliwa blokada Cieśniny Ormuz. Co z cenami LNG? Ekspert: rynki wykorzystują sytuację
Kluczowymi odbiorcami były Turcja, Chiny i Armenia. Iran specjalizuje się w produkcji półwyrobów stalowych, takich jak kęsy i kęsiska, będąc trzynastym co do wielkości eksporterem tych produktów na świecie.
Eksperci PIE podkreślają, że blokada Cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku dla transportu ropy i stali, prowadzi do zakłóceń w transporcie morskim. Skutkuje to wydłużeniem czasu dostaw z Azji i wzrostem kosztów frachtu, jednocześnie wpływając na wstrzymanie importu chińskiej stali do wielu krajów.
Wpływ ataku na koszty energii
Blokada ta ma potencjalny wpływ również na koszty energii. Przez Cieśninę Ormuz przepływa około jedna piąta światowego zużycia paliw ropopochodnych, co jest źródłem niepewności dla energetyki i przemysłu stalowego.
PIE zwraca uwagę, że problem ten jest szczególnie odczuwalny dla hut korzystających z elektrycznych pieców łukowych, które w dużej mierze bazują na energii elektrycznej i gazie.
Źródło: PAP