WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

Niemcy mają bardzo niskie rezerwy gazu. "Istnieje realne ryzyko"

Niemieckie zapasy gazu spadły do bardzo ryzykownych poziomów. Aktualnie magazyny są wypełnione jedynie w 42 procentach - Sytuacja wzbudza niepokój - ocenia w rozmowie z money.pl analityk Michał Kędzierski z OSW.

Pływający terminal FSRU Wilhelmshaven LNGPływający terminal FSRU Wilhelmshaven LNG
Źródło zdjęć: © Getty Images | © 2022 Bloomberg Finance LP
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Jeszcze w 2024 roku pod koniec stycznia zapełnienie magazynów gazu w Niemczech sięgało poziomu 98 proc. Rok temu było to natomiast 77 proc. Dziś Niemcy mają krytycznie niskie rezerwy sięgające zaledwie 42 proc. To poziom porównywalny z sytuacją z zimy 2021/2022, kiedy to światowa gospodarka potrzebowała dużo tego surowca do ponownego rozkręcenia się po lockdownach, a szykująca się do inwazji na Ukrainę Rosja zaczynała już traktować dostawy jako narzędzie nacisku. Budzi to obawy ekspertów o bezpieczeństwo energetyczne kraju, bo zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.

- Niemieckie magazyny gazu są obecnie na niepokojąco niskim poziomie zapełnienia. Jak wskazuje sama branża, w przypadku wyjątkowo mroźnej końcówki zimy istnieje realne ryzyko, że mogą wystąpić niedobory gazu i konieczność jego reglamentowania. - podkreśla w rozmowie z money.pl Michał Kędzierski, analityk ds. polityki energetycznej Niemiec w Ośrodku Studiów Wschodnich.

Notowania wystrzeliły. Co dalej ze złotem? Analityk wyjaśnia

Jak tłumaczy, obecna sytuacja ma związek z wyższym zapotrzebowaniem na gaz spowodowany dotkliwymi mrozami. - Warto zaznaczyć, że połowa mieszkań w Niemczech jest ogrzewana gazem i jedna trzecia surowca jest zużywana w ogrzewnictwie – wyjaśnia analityk OSW.

Już samo to odpowiednio podnosi zużycie, a należy pamiętać, że z gazu korzysta też przemysł i szereg firm. Jak donosi "Augsburger Allgemeine Zeitung", powołując się na niemiecki Związek Przemysłu Chemicznego, przedsiębiorstwa już przygotowują plany awaryjne, aby minimalizować potencjalne straty produkcyjne i ekonomiczne wynikające z ewentualnych niedoborów.

Niemcy nieprzygotowani?

Niemcy mają jedne z największych magazynów gazu wśród krajów Unii Europejskiej. Ich łączna pojemność to około 250 TWh (terawatogodzin). W 2025 r. kraj ten zużył 864 TWh. Dla porównania magazyny w Polsce mają zdolność zmagazynowania 36 TWh gazu, a zużywamy rocznie około 230 TWh błękitnego paliwa.

Mimo że teoretycznie mamy mniejszy bufor bezpieczeństwa, to obecne zapełnienie polskich magazynów gazu sięga 68 proc. - wynika z danych Gas Storage Poland z wtorku 27 stycznia. To więcej niż średnia w całej Europie, która wynosi niecałe 52 proc. Warto zaznaczyć, że średnia sezonowa z poprzednich pięciu lat to około 67 proc.

Przypomnijmy, że jeszcze w ubiegłym roku niemieckie ministerstwo gospodarki zleciło badanie rynku, aby ocenić, czy państwowe magazyny gazu mogą poprawić bezpieczeństwo energetyczne kraju. Berlin zakładał nawet możliwość utworzenia państwowych rezerw gazu, wzorując się na amerykańskich rezerwach ropy. Co więc się stało, że Niemcy znaleźli się obecnie w tak trudnej sytuacji?

- Magazyny nie były wystarczająco zapełnione przed zimą – nie przekroczono poziomu 80 proc. - wyjaśnia Michał Kędzierski z OSW.

W celu uniknięcia gwałtownych wzrostów cen gazu, niemiecki rząd złagodził swoje wymogi dotyczące zapełniania magazynów. Z drugiej strony warto zaznaczyć, że Komisja Europejska w sierpniu przedłużyła do 2027 r. zalecenie napełnienia magazynów gazu w UE do 90 proc. przed zimą (czyli w okresie do 1 listopada, z możliwością odroczenia w czasie o jeden miesiąc). Poziom ten ma zapewnić bezpieczeństwo dostaw.

- Sytuacja w niemieckich zbiornikach wzbudza niepokój. Niepewność wpływa na ceny gazu na giełdach. Wraca widmo kryzysu, przez niektórych analityków przyrównywanego do tego u progu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Wówczas niskie zapełnienie niemieckich magazynów przed zimą było celowym działaniem Rosji, bo niemal puste były tylko zbiorniki kontrolowane przez Gazprom. Teraz winę operatorzy przypisują niemieckim regulacjom - przypomina Kędzierski.

Gaz w Niemczech
Gaz w Niemczech © money.pl

- Zdaniem niemieckich ekspertów to głównie efekt regulacji wprowadzonych w kryzysie energetycznym 2022 r., które wypaczyły rynek, bo sprawiły, że osłabione zostały tradycyjne mechanizmy rynkowe (zakupy gazu latem przy niskich cenach i uwalnianie magazynów zimą - przyp. red.), a wzmogły się zjawiska spekulacji. - wyjaśnia ekspert OSW.

Sytuacja poważna, choć nie krytyczna

Choć stan wypełnienia niemieckich magazynów jest daleko poniżej "bezpiecznych poziomów", to, jak podkreślają eksperci, Niemcy są dziś w zupełnie innej sytuacji niż jeszcze pięć lat temu. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę Berlin w przyspieszonym tempie dokonał zwrotu swojej polityki energetycznej przechodząc od zależności od rurociągowych dostaw paliwa z Rosji do rozbudowanej sieci pływających terminali LNG pozwalających na import z różnych kierunków. Pierwszą jednostkę zainstalowano w porcie w Wilhelmshaven po zaledwie 200 dniach budowy w połowie listopada 2022 roku.

To właśnie gazoporty mają zapewnić alternatywne źródło gazu w przypadku deficytu. Łączna przepustowość wszystkich terminali LNG w Niemczech to według różnych szacunków mniej więcej 18,8 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie po regazyfikacji.

- Oczywiście Niemcy dziś są w innej sytuacji niż na początku 2022 r. Przede wszystkim mają cztery jednostki FSRU (pływające terminale LNG - przyp. red.), piąta powinna zostać oddana latem tego roku. W budowie są dwa stacjonarne gazoporty. Jednostki FSRU są w ostatnich miesiącach niemal w pełni wykorzystywane. Dostawy LNG pomagają bilansować niemiecki system, ale korzystają z nich także sąsiedzi, głównie Austria, Czechy i Szwajcaria, które zaopatrują tą drogą swoje rynki. Niemieckie ministerstwo gospodarki i tamtejsi eksperci póki co uspokajają, że sytuacja nie jest krytyczna, ale nie można wykluczać negatywnego scenariusza - podsumowuje Michał Kędzierski.

Przemysław Ciszak, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 26.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 26.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 26.03.2026
100 nowych pociągów w cztery lata. Oto plan kolejowej spółki
100 nowych pociągów w cztery lata. Oto plan kolejowej spółki
Rosja wstrzymuje eksport kluczowego nawozu. Oto powód
Rosja wstrzymuje eksport kluczowego nawozu. Oto powód
Ukraina uderzyła w czuły punkt Rosji. Jest problem z eksportem ropy
Ukraina uderzyła w czuły punkt Rosji. Jest problem z eksportem ropy
"Poczta Polska jest na plusie". Były prezes zaskoczony odwołaniem
"Poczta Polska jest na plusie". Były prezes zaskoczony odwołaniem
Właściciele kotów z nowym obowiązkiem. Jest kluczowa poprawka do projektu
Właściciele kotów z nowym obowiązkiem. Jest kluczowa poprawka do projektu
Ważne zmiany w prawie. W firmach szykują się masowe kontrole płac
Ważne zmiany w prawie. W firmach szykują się masowe kontrole płac
Energetyka Ukrainy w gruzach. Tyle ma kosztować jej odbudowa
Energetyka Ukrainy w gruzach. Tyle ma kosztować jej odbudowa
Protest w zakładzie z Grupy Orlen. Prezydent Inowrocławia pisze do Donalda Tuska
Protest w zakładzie z Grupy Orlen. Prezydent Inowrocławia pisze do Donalda Tuska
Wyrok, jakiego jeszcze nie było. Giganci cyfrowi odpowiadają za uzależnienie dzieci
Wyrok, jakiego jeszcze nie było. Giganci cyfrowi odpowiadają za uzależnienie dzieci